Krzysztof Kowalewski (ur. 1937, Warszawa) opowiada o dzieciństwie w czasie wojny. Wraz z matką Żydówką mieszkał w Warszawie u sąsiadki Polki, która zdecydowała się ich przechować, gdyż nie mieli semickiego wyglądu. Oddzielny wątek stanowi opowieść o pogromie kieleckim, podczas którego boh. z matką mieszkali w Kielcach. W dniu pogromu boh. zniknął z domu na wiele godzin – jeździł z kolegą samochodem jego ojca po polach. W tym czasie w mieście zamordowano 42 Żydów.
[00:00:15] Autoprezentacja boh. urodzonego w 1937 r. w Warszawie.
[00:00:50] Ojciec poszedł na front w 1939 r. i boh. został z matką. Mieszkano przy ul. Nowogrodzkiej. Dozorczyni w księgach meldunkowych znalazła panieńskie nazwisko matki (Herszaft) i przeprowadzono się na ul. Noakowskiego 16, gdzie matka wynajęła pokój u pani Bieniewskiej. Potem zaprzyjaźniono się z panią Bieniewską, która dla boh. stała się ciocią Józią. Matka i pani Bieniewska straciły oszczędności ulokowane w bankach. Na Noakowskiego rodzinę zastało powstanie.
[00:02:50] W czasie pożaru getta mieszkanie pani Bieniewskiej było punktem przerzutowym Przyprowadzano tam ludzi wyprowadzonych z getta. Drugi pokój w mieszkaniu wynajmowała krawcowa z córką. Kobieta miała pretensje do gospodyni z powodu wpuszczania do mieszkania Żydów – odpowiedź cioci Józi. Jeden z przyprowadzonych mężczyzn był bardzo nerwowy, gdy dzwonił dzwonek do drzwi wychodził przez okienko w łazience i wisiał za oknem wychodzącym na ślepe podwórko. Boh. wydawało się to bardzo zabawne. [+]
[00:05:20] Boh. widział przez okno maszerujący oddział Niemców. Jeden z żołnierzy szedł boso, być może za karę. Okupacja w snach – boh. śniło się, że był sam w mieszkaniu na ostatnim piętrze, słyszał kroki gestapowców – narastająca panika.
[00:07:48] Naprzeciwko mieszkał Polak, gestapowiec, który miał psa wilczura. Boh. chciał się zaprzyjaźnić z psem, ale to było trudne. Gdy po wojnie razem z kolegami ze szkoły [aktorskiej] statystował w „Krzyżakach”, odwiedziła go matka i poszli razem na plażę nad jeziorem, nad którym zbudowano Spychów – spotkanie z doktorem, na widok którego matka włożyła okulary przeciwsłoneczne. Potem matka powiedziała, że to sąsiad z Noakowskiego, który chodził w mundurze gestapo. Koledzy z ekipy filmowej lubili pana doktora, a boh. zachowywał się wobec niego z rezerwą. Ojciec kolegi Jurka Karaszkiewicza pracował w UB i boh. poprosił o sprawdzenie doktora. Dowiedział się, że doktor jest ubekiem. Wcześniej chłopakom opowiadał o przeszłości akowskiej i uwięzieniu. Boh. widywał doktora w SPATiFie.
[00:12:50] Matka była blondynką i miała niebieskie oczy, nie podejrzewano jej o to, że jest Żydówką, choć wiedzieli o tym niektórzy koledzy, z którymi grała przed wojną w teatrze. Przez jakiś czas matka pracowała w Prudentialu jako kelnerka, jeden z kolegów przychodził tam, upijał się i mówił, że w lokalu pracują Żydówki. Było to niebezpieczne, ponieważ przychodzili tam Niemcy. [+]
[00:14:30] Matka nie miała pieniędzy. Zaprzyjaźniony z rodziną szewc z ul. Śniadeckich zaproponował matce odstąpienie połowy sklepu – sprzedaż kosmetyków. Marek Szacki, Żyd, przed wojną dyrektor Teatru Letniego, nie był w getcie. Szacki działał w Kedywie AK, w części sklepu zajmowanej przez matkę chowano broń. W sklepie zakupy robili także Niemcy.
[00:16:56] Rodzina nie miała wieści o ojcu, potem z obozu w Starobielsku przyszedł jeden list, w którym pisał, że ma się dobrze. Matka szukała go przez Czerwony Krzyż. Po latach dowiedziano się, że zginął w Charkowie, jest na Liście Katyńskiej, jego nazwisko (Cyprian Kowalewski) widnieje na kamieniu na charkowskim cmentarzu. Boh. pamięta sen, w którym bawi się w piaskownicy, a obok na ławce siedzi ojciec.
[00:19:30] Współcześnie boh. spotkał krewnego Olka Herszafta, który przyjechał ze Stanów – różne wspomnienia. Gdy getto płonęło Olek, który tam mieszkał, zgubił swoją matkę. Chłopak zadzwonił do matki boh., która powiedziała, żeby uciekał i podała miejsce spotkania. Gdy szła z Olkiem do domu, koło bramy na Noakowskiego 16 okazało się, że szło za nimi dwóch szmalcowników. Chłopaka zatrzymano, a matka poszła do domu po złoty zegarek. Szmalcownicy wzięli go i odeszli, ale matka z boh. i Olkiem opuścili mieszkanie i wyjechali do wsi Lipiny koło Mszczonowa. [+]
[00:22:22] Boh. zastanawiał się nad swoją przyszłością, okazało się, że fach złodziejski mu odpowiada. Ukradł gospodyni szkło do lampy naftowej, ale sprawa się wykryła i boh. został opierdolony. W polu stała maszyna rolnicza i boh. zastanawiał się, czy jej nie ukraść, ale to przerastało jego siły.
[00:23:12] Odnalazła się matka Olka, która po wojnie szukała go w domach dziecka. Na Ziemiach Zachodnich była świadkiem buntu dzieciaków z sierocińca – odnalezienie syna. Herszaftowie wyjechali do Izraela, ale Olkowi nie podobało się tam i wyjechał do Stanów. Zaczynał od roznoszenia gazet i sprzedaży lodów, jednocześnie chodził do szkoły – głód wiedzy. Gdy mieszkano w Lipinach, w tej samej chałupie mieszkała nauczycielka – reakcja Olka, gdy wychodziła do szkoły i nie mogła zabrać go ze sobą. Olek został kiedyś zatrzymany przez gestapo, ale puszczono go.
[00:26:22] Gdy wybuchło powstanie, boh. był w domu. Usłyszał, że koledzy bawią się na podwórku strzelając z kapiszonów i pobiegł do nich. Okazało się, że na podwórku nikogo nie ma, korkowce, które słyszał, to były pierwsze strzały powstania. W bramie pojawił się sąsiad trzymający w ręku zniszczoną laskę bambusową. Na widok boh. powiedział „zajebałem go”.
[00:28:00] W czasie przerwy w strzelaninie boh. wyszedł z matką z Noakowskiego na ul. Marszałkowską i nie poznał jej – zniszczenia. Z domu przy Noakowskiego można było wyjść na drugie podwórko. W czasie powstania w murze wybito dziurę i chodzono po wodę na Koszyki, gdzie w piwnicy jednego z domów z kranu leciała woda. Pewnego dnia, gdy wracano, upadł pocisk i boh. iskry odłamków wziął za gwiazdki. Po zbombardowaniu szpitala dziecięcego spod gruzów wyciągano łóżeczka sprasowane razem z dziećmi. Boh. nie rozpoznał ludzkich kształtów i powiedział matce, że to mięso. [+]
[00:32:35] Głód w czasie powstania – boh. zaglądał w różne miejsca w poszukiwaniu jedzenia. W jednej z szuflad znalazł przylepkę z chleba razowego i jadł ją przez trzy dni. W mieszkaniu redaktora naczelnego gadzinówki jadano naleśniki, zapach smażonych placków docierał do głodnego boh. Smażyła je głucha kucharka, która po rozpryskach orientowała się, że trwa ostrzał i pociski wpadają do kuchni. Wtedy wzywała świętego Antoniego Paderewskiego [sic!]. Redaktor gadzinówki został zastrzelony przez akowców. Matkę i boh. do tego mieszkania dokwaterowało AK.
[00:37:00] Starszy kolega miał wszystkie przybory potrzebne do odprawiania mszy i wynajmował boh. do asystowania, gdy odprawiał mszę po łacinie – przekleństwa sąsiadek i matki chłopaka, który na swoją działalność miał pozwolenie od biskupa.
[00:38:43] W czasie drogi do Pruszkowa matka i boh. uciekli. Przyjechali do Kielc i zamieszkali u państwa Kupściów, przyjaciół rodziców. Pewnego dnia boh. wyszedł na rynek i widział, że woda zamarznięta między kocimi łbami jest czerwona od krwi.
[00:39:55] W dniu pogromu [kieleckiego] boh. poszedł do kolegi, który mieszkał w innej części miasta. Kolega był od niego starszy i był synem pułkownika, który przeszedł szlak bojowy do Berlina. Kolega imponował boh., ponieważ ordynans ojca nauczył go prowadzić samochód. Ordynans często się upijał i wtedy spał na schodach. Kolega zabierał mu kluczyki do auta i boh. razem z nim jeździł. Tak było w dniu pogromu. Chłopcy usłyszeli strzały i uznali, że to strzelają ich koledzy – dostęp do broni i amunicji. Reakcja matki na powrót boh. do domu – wyjazd do Warszawy, gdzie wrócono do domu przy ul. Nowogrodzkiej. Boh. nie wiedział, co wydarzyło się w Kielcach. W wigilię pogromu wyszedł na podwórko i jacyś chłopcy zaczęli mu wykręcać ręce, by przyznał się, że jego babka była Żydówką. Powiedział o tym matce, która potem przypomniała mu ten epizod. W czasie okupacji boh. ze względów bezpieczeństwa nie mógł znać swojego pochodzenia.
[00:45:35] Boh. poszedł do szkoły w Kielcach, ale matka nie wybrała najbliższej placówki, gdzie dwaj uczniowie pozabijali się nawzajem w bójce. Boh. uczył się prywatnie u nauczycielki.
[00:46:42] Boh. wychowywał się bez kontaktu z kulturą żydowską. Wychowywano go w duchu katolickim, chodził do kościoła, ale ksiądz zadawał mu pytania, które go zniechęciły do religii.
[00:48:05] Nauczycielka była starszą kobietą, miała łupież i grube szkła w okularach. Uczniowie z klas 1-3 siedzieli razem przy stole. Nauczycielka podczas lekcji wyczesywała sobie łupież. Kobieta nie radziła sobie z boh., który był błaznem klasowym, i zaprowadziła go do księdza, ale ten nawet z nim nie porozmawiał.
[00:50:02] W Warszawie boh. poszedł do szkoły przy ul. Hożej. Jeden z kolegów, Ćwierlikowski, syn palacza, organizował walki między chłopakami z lewobrzeżnej i prawobrzeżnej Warszawy. Boh. chciał, by koledzy zabrali go na taka bitwę, ale Ćwierlikowski uważał, że go zabiją, bo jest zbyt delikatny.
[00:51:34] Boh. przeniósł się do szkoły im. Klementa Gottwalda, obecnie liceum Staszica. W szkole były dzieci członków rządu i rodziców na stanowiskach, m.in. Leon Zawadzki, Stefan Zambrowski, Bolesław Rajski – zawarte przyjaźnie.
[00:55:25] Sytuacja polityczna w kraju. 8 marca [1968] boh. był na wiecu na Uniwersytecie Warszawskim. Stojąc na galeryjce zauważył jakieś latające przedmioty i zdał sobie sprawę z tego, że to pałki. Uciekając skręcił nogę. Z powodu uczestnictwa w wiecu nie poniósł konsekwencji. W marcu 1968 boh. pracował w Teatrze Polskim, studia skończył w 1960 r.
[00:58:00] W Teatrze Polskim odbyło się zebranie. Dyrektorem artystycznym teatru był [Jerzy] Kreczmar, na to stanowisko szykował się August Kowalczyk wspierany przez grupę ludzi m.in. Leona Pietraszkiewicza, [Tadeusza] Jastrzębowskiego, Macieja Maciejewskiego – rozmowa telefoniczna ze Stanisławem Jasiukiewiczem. Na zebraniu miały miejsce „wszawe” wystąpienia grupy przeciwników Kreczmara – jego reakcja. Podczas zebrania za oknami rozrywały się petardy. Wzajemne relacje w światku aktorskim, Kreczmar przyszedł z Teatru Współczesnego – sytuacja za poprzedniego dyrektora.
[01:03:56] Refleksje na temat życia. Boh. nie żałuje tego co przeżył, ale wolałby szkołę teatralną skończyć współcześnie – więcej okazji do robienia ciekawych rzeczy. Praca w teatrze a zawód aktora. Opina na temat młodego pokolenia aktorskiego – brak garbu tamtej [peerelowskiej] rzeczywistości, znajomość języków obcych, otwarcie na świat.
[01:07:50] Różnice techniczne między grą w teatrze i w filmie. Oczekiwania wobec reżyserów – współpraca aktor-reżyser.
[01:11:40] W czasie okupacji w mieszkaniu przy Noakowskiego zjawiał się Roman Niewiarowicz i z Markiem Szackim pisali nocami na maszynie. Po latach boh. dowiedział się od matki, że pisano wyroki śmierci wydane przez Armię Krajową. Szacki i Niewiarowicz byli w Kedywie.
mehr...
weniger
Prosimy o zapoznanie się z naszymi zaleceniami dotyczącymi sporządzania opisu bibliograficznego i cytowania dokumentów zgromadzonych w Archiwum Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego
w tym miejscu.
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo., Di. & Fr. 8:00 - 16:00 Uhr, Mi. & Do. 8:00 - 19:30 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..