Longin Glijer (ur. 1930, Kowel) jest synem policjanta i krawcowej. Jego ojciec po zajęciu Kowla przez Armię Czerwoną w 1939 roku uciekł do rodziny w Góry Świętokrzyskie, tam zaangażował się w konspirację i działał w 27. Dywizji Wołyńskiej AK. 13 kwietnia 1940 roku Longin Glijer wraz z matką i braćmi został zesłany do Kazachstanu – do wsi Kaczyry nad Irtyszem w obwodzie pawłodarskim. Pan Longin m.in. wypasał kaczki i gęsi, potem został koniuchem i furmanem naczelnika rejonowego urzędu ziemskiego. Jego brat Jan był felczerem weterynarii, a Ryszard zaciągnął się do Armii Andersa. Longin Glijer wraz z matką i Janem wrócił do Polski w ramach repatriacji w połowie 1946 roku. Spotkali się z ojcem i zamieszkali razem w Wąwolnicy na Lubelszczyźnie. Po maturze przeprowadził się do Warszawy i studiował na Wydziale Technologii Drewna SGGW. Uzyskał stopień doktora nauk technicznych, przez wiele lat pracował jako wykładowca, jest autorem książek i wynalazcą. Jednocześnie swoje życie zawodowe związał z muzyką, śpiewał m.in. w Chórze Filharmonii Narodowej i Chórze Polskiego Radia.
więcej...
mniej
[00:00:06] Autoprezentacja boh. urodzonego w grudniu 1929 r. w Kowlu – powody zmiany daty urodzenia na styczeń 1930.
[00:00:40] Historia rodziny – przodkowie ze strony matki osiedlili się w Kowlu w XIX w. Dziadek pracował w Monopolu Spirytusowym, w 1914 r. został wcielony do armii carskiej, a rodzinę wysiedlono na Ukrainę – pobyt matki w internacie w Kijowie. Powrót do Kowla, gdzie dziadek podjął pracę na kolei. Ojciec, Paweł Glijer, przyjechał na Kresy z Gór Świętokrzyskich i pracował w policji, gdzie zajmował się rozpracowywaniem sowieckich prowokatorów. W latach 30. został komendantem posterunku w Niesuchojeżach.
[00:05:30] Rys historyczny Kowla, przed wojną wiele osób pracowało na kolei, gdzie była stacja węzłowa. Rodzina wyjechała do miasteczka Niesuchojeże i tam boh. zaczął chodzić do szkoły. Ojciec został przeniesiony na posterunek do przygranicznego Karasina, a matka z dziećmi wróciła do Kowla, gdzie rodzice wybudowali dom.
[00:09:28] Na ścianie domu Piotrowskich [w Karasinie] była tablica upamiętniająca pobyt Józefa Piłsudskiego i jego sztabu. Gdy sypano Kopiec Piłsudskiego, oficerowie przyjechali po ziemię do Karasina. Wakacje spędzano u ojca w Karasinie – zabawy z ukraińskimi dzieciakami. Atmosfera latem 1939 r., sierpniowa mobilizacja.
[00:12:10] 1 września [1939] rodzina wracając z kościoła dowiedziała się o wybuchu wojny. Po kilku dniach miejscowi chłopi zatrzymali dwóch czeskich lotników, którzy lecieli z Dęblina na wschód. We wsi była poczta, na której znajdował się telefon – wiadomość o sowieckiej napaści na Polskę. Losy ojca podczas kampanii wrześniowej – próba obrony Kowla przed sowietami – ucieczka w Góry Świętokrzyskie. Po wyjeździe ojca rodzina zamieszkała w leśniczówce. [+]
[00:17:38] Pewnego dnia do leśniczówki przyjechali trzej Ukraińcy, jednemu z nich matka kiedyś pomogła – ostrzeżenie przed możliwym atakiem. Po powrocie do Karasina boh. i jego kolega Piotrowski zostali podczas prac polowych ostrzelani przez kukuruźniki – bombardowanie wsi Górki, gdzie zatrzymały się oddziały gen. Kleeberga. W Karasinie wybudowano bramę powitalną dla przywitania sowietów. Rodzina wyjechała do Maniewicz – oczekiwanie na pociąg do Kowla, incydent na dworcu. Po powrocie do Kowla okazało się, że w domu stacjonują czerwonoarmiści, po ich odejściu w mieszkaniu zatrzymywali się ludzie, którzy chcieli przejść przez zieloną granicę do Generalnego Gubernatorstwa. [+]
[00:25:10] W domu zamieszkali trzej Żydzi, uciekinierzy z Lubelszczyzny, dwaj lekarze: Dawidson i Kornensztein i właściciel browaru Monikow. NKWD szukało ojca – zachowanie żydowskiej biedoty, podejrzenie sąsiadki, że babcia ukrywa zięcia na strychu. Przedwojenny antysemityzm. Lekarz Dawidson wyjechał „w delegację” 10 lutego 1940 r., gdy wrócił okazało się, że jako lekarz konwojował transport deportowanych Polaków – warunki podczas zimowej wywózki. „Umundurowanie” enkawudzistów. [+]
[00:32:00] Rodzina miała kontakt z ojcem, który mieszkał w Suchedniowie. Niemieckie korzenie rodziny Glijerów – pokrewieństwo z rosyjskim kompozytorem Reinholdem Glièrem. Podczas okupacji ojciec należał do 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK – po złożeniu broni przez partyzantów nie chciał wstąpić do wojska, uciekł i zatrudnił się w majątku koło Nałęczowa, gdzie został aresztowany i przekazany NKWD – zachowanie enkawudzisty, gdy dowiedział się, że Reinhold Glière jest krewnym ojca.
[00:38:17] Ojciec zachęcał rodzinę do ucieczki przez zieloną granicę – przygotowania. 13 kwietnia [1940] do domu przyszli enkawudziści, którzy zrobili rewizję. Dziadkowie pomogli się pakować, ale matka, krawcowa, nie mogła zabrać maszyny do szycia, bratu nie pozwolono zabrać roweru. Boh. zabrał łyżwy i garnki – droga na stację. Opis wnętrza wagonu. Żołnierze nie dopuszczali przynoszących jedzenie – wuj, kolejarz, nie mógł podać chleba. Pociąg ruszył w niedzielę o godz. 12 – zapach eteru. [+]
[00:45:30] Na stacji w Zdołbunowie otworzono wagony i niektórym udało się uciec – skutki dla podróżnych znajdujących się na dworcu. Brat Ryszard szedł po wodę do studni i konwojent namawiał go do ucieczki. Wspomnienie wody z Wołgi, przejazd przez Ural. W Karsuku za Omskiem część zesłańców skierowano do Pawłodaru – widok Kazaszek zbierających nawóz w stepie. [+]
[00:50:20] Po krótkim pobycie w Pawłodarze rodzinę przewieziono do wsi Kaczyry, gdzie matka nawiązała kontakt z miejscowymi kobietami. Dzięki pomocy Gorbunowej rodzina pozostała w Kaczyrach. Wyjazd matki do kołchozu Woskriesienka, gdzie wymieniła ubrania na żywność. Kupno lepianki za sukienkę – warunki mieszkaniowe, wyposażenie ziemianki. W lepiance zamieszkała też pani Durakowa, żona zastępcy ojca z Niesuchojeży. [+]
[00:58:15] Zimy na zesłaniu, zasypywanie ziemianki przez śnieg, jazda boh. na łyżwach. Brat jeździł do tajgi po drewno dla urzędów w Kaczyrach. Matka pracowała na przystani, gdzie łatała worki, zajmowała się też wróżeniem. Brat Janek pracował jako pomocnik w przychodni weterynaryjnej. [+]
[01:01:30] Mobilizacja po napaści Niemiec na Związek Radziecki, kołchoźnik Wydryn powiedział matce, że na froncie zdezerteruje i przejdzie do Niemców. We wsi był radiowęzeł, a w ziemiankach kołchoźniki – transmisja przemówienia Sikorskiego, który ogłosił amnestię dla Polaków, reakcja zesłańców. Do rodzin dołączali mężczyźni wypuszczeni z obozów. Powstawanie Armii Andersa – siedemnastoletni brat ruszył do Buzułuku – wiadomość, że został przyjęty do wojska. Okoliczności ewakuacji do Iranu. [+]
[01:07:40] Brat Janek pracował w przychodni weterynaryjnej, w której lekarzem był były więzień łagru, po jego wyjeździe do formującej się Armii Andersa lekarzem został nadwołżański Niemiec. Boh. pasł kaczki i gęsi w stepie, potem zajmował się końmi w lecznicy. Matka pracowała w spółdzielni krawieckiej. Porady Kazacha przed zbliżającą się zimą. Sąsiadka, pani Szablowska, żona sędziego, miała czterech synów i futro, z którego matka uszyła czapki dla chłopaków. Zarobki pracujących zesłańców. Wspólna modlitwa. Pani Durakowa pracowała w spółdzielni robiąc na drutach rękawice dla wojska. [+]
[01:16:47] Zesłańcy łowili ryby w Irtyszu. Stosunki z miejscowymi mieszkańcami oraz Rosjanami ewakuowanymi z Moskwy i Leningradu. Boh. przyjaźnił się z miejscowymi chłopakami, Pietka pożyczył broń do polowania. Wykorzystywanie okazji do zdobycia jedzenia – kradzieże kłosów z pola. Wymiana odzieży za krowę, w domu był też prosiak przyniesiony przez brata, który wychowywał się z krową. Wiosną chodzono na pola, by zbierać kłosy. Inne postrzeganie kradzieży mienia państwowego i prywatnego. Nowym lekarzem weterynarii został uciekinier z Moskwy dr Struk, który dał boh. walonki. W Irtyszu można było łowić ryby na wędkę – wybieranie ryb z sieci. [+]
[01:26:27] Po przyjeździe do Trzebiatowa w 1946 r. boh. został zatrudniony na stacji kolejowej do ładowania zboża do worków – okazja do kradzieży.
[01:29:07] Boh. miał przed wojną kolegów Ukraińców i dzięki nim znał trochę język ukraiński, co przydało mu się na zesłaniu, gdzie uczył się rosyjskiego i kazachskiego. Spotkanie z „latającym” wielbłądem. Boh. podczas zesłania nauczył się kosić, orać, bronować.
[01:32:20] W 1945 r. rodzina otrzymała karty repatriacyjne. Po ewakuacji Armii Andersa zaczęto organizować Armię Berlinga, do której mobilizowano Polaków – kartę mobilizacyjną dostał brat Janek, który od znajomej lekarki dostał zaświadczenie o chorobie. Ktoś doniósł na lekarką i sądzono ją oraz brata za zdradę i dywersję. Po badaniach wykonanych w pawłodarskim szpitalu brata uniewinniono i zwolniono ze służby wojskowej. Działalność Związku Patriotów Polskich. Boh. dobrze sobie radził z końmi i lekarz, pułkownik, który wrócił z frontu chciał go zatrudnić jako woźnicę – wyjazdy na inspekcję kołchozów. [+]
[01:41:02] W 1945 r. matka sprzedała krowę i ziemiankę – oczekiwanie na powrót do Polski – wyjazd wiosną 1946 r. Indoktrynacja w sowieckich szkołach. Powody zapisania się do Związku Patriotów Polskich. Do wybuchu wojny w 1941 r. korespondowano z rodzinami znajdującymi się pod niemiecką i sowiecką okupacją – paczki żywnościowe i ubrania. Informacje z gazety wydawanej przez ZPP.
[01:46:05] Po ogłoszeniu amnestii pani Świrniak, nauczycielka, uczyła polskie dzieci – brak zeszytów. Po ewakuacji Armii Andersa panie Świrniakowa, Markowska i Załuska, przewodnicząca Koła Polskiego, zostały aresztowane, panią Załuską zamordowano. Pani Markowska w swojej ziemiance odprawiała msze dla Polaków.
[01:49:00] Wyjazd z Syberii – w Pawłodarze zaprowadzono repatriantów do kąpieli, wygląd wagonów. Podróż do Polski – podczas postoju w Kijowie matka pokazała koleżankom miasto. Przesiadka na stacji w Brześciu do polskich wagonów – wizyta w kościele. Na zesłaniu była żydowska rodzina Grinbaumów, pracownicy piekarni – wymiana pasa oficerskiego na mąkę. Przed wyjazdem do Polski jeden z braci Grinbaumów prosił matkę, by przewiozła przez granicę woreczek ze złotem. Grinbaumowie wyjechali z Polski do Stanów Zjednoczonych. [+]
[01:55:43] Przewodniczącym koła ZPP był Bojkowski, który dawał zesłańcom karty repatriacyjne. Radość po przejechaniu Bugu – zachowanie repatriantów na dworcu w Terespolu. Pomoc PUR. W Skarżysku rodzinę odnalazł stryj – wspomnienie pęta kiełbasy. Spotkanie z kolegą ojca na stacji w Białogardzie – zostawienie chorego brata Janka. Matka i boh. dojechali do Trzebiatowa – reakcja matki po wejściu do poniemieckiego mieszkania. Wyjazd do Wąwolnicy, gdzie mieszkał ojciec.
[02:01:08] Brat podjął pracę w puławskim Instytucie Weterynarii, matka zajmowała się szyciem. Siedemnastoletni boh. miał ukończoną czwartą klasę szkoły podstawowej – sprawdzian wiedzy, pomoc dyrektora szkoły. Spotkanie towarzyskie na imieninach znajomej rodziców, podczas którego boh. uświadomił sobie, że jego wiedza nie pozwala mu uczestniczyć w rozmowie – podjęte postanowienie. Boh. uczył się i pomagał w gospodarstwie. Organista namówił go do śpiewania w chórze i gry na fortepianie. Przygotowania do eksternistycznego egzaminu na poziomie siódmej klasy. Organista namówił boh. na pójście do szkoły dla organistów w Lublinie – po przesłuchaniu boh. dostał się na drugi rok. Równocześnie uczył się w upaństwowionym gimnazjum dr Krzeczkowskiej. Po zdaniu matury złożył dokumenty na SGGW – powody zapisania się na wydział Technologii Drewna.
[02:14:15] Boh. znalazł swoje nazwisko na liście osób nie dopuszczonych do egzaminu – negatywna opinia lubelskiej komórki partyjnej. Zmiana decyzji komórki opiniującej dzięki interwencji Eugenii Krassowskiej, która była sekretarzem partii do spraw szkolnictwa. [+]
[02:20:24] Jednego z kolegów przyjęto na medycynę w Lublinie, ale wyrzucono go, gdy odkryto, że ojciec jest w łagrze. Eugenia Krassowska mu nie pomogła.
[02:21:30] Dopuszczenie do egzaminu. Radość po rozpoczęciu studiów. Starostą roku został kolega, który wyszedł z wojska w randze kapitana – wybranie boh. starostą. Powód nie dopuszczenia do dyplomu – egzamin poprawkowy ze studium wojskowego. [+]
[02:29:28] Droga naukowa boh. Kolega z lubelskiej szkoły muzycznej namówił go na zapisanie się do klasy śpiewu i boh. śpiewał potem w filharmonii i radiu jednocześnie pracując na uczelni.
[02:30:50] Położenie wsi Kaczyry [Kachiry] nad Irtyszem, rośliny i zwierzęta stepowe. Ptaki w rozlewiskach rzeki. Zimą sroki atakowały zwierzęta domowe. Ludność w Północnym Kazachstanie – w Kaczyrach byli Rosjanie, Kazachowie, dwaj Koreańczycy, Fin, Czeczeni, Niemcy, Ukraińcy, polscy Żydzi i zesłani Polacy.
[02:36:54] Brata, jadącego do sąsiedniej wsi Piesczanoje, ogarnął buran i groziła mu amputacja odmrożonych stóp – lekarstwo od miejscowej kobiety. Boh. prawie zamarzł jadąc saniami podczas dużego mrozu. Znajomy Niemiec namówił boh. na kradzież siana zza rzeki – zapłata za siano. Boh. został aresztowany po przywiezieniu siana ze swojego stogu – pomyłka stogów. Rosyjskie dzieciaki przezywały Polaków.
[02:47:10] 13 kwietnia wywieziono Polaków z Kowla i okolic. W wagonie były też dwie rodziny ukraińskie, które potem zwolniono. Wśród miejscowej ludności na Syberii panował szkorbut – wykorzystywanie dzikiej róży.
[02:49:25] W przedwojennym Kowlu większość mieszkańców stanowili Ukraińcy. Atmosfera w połowie lat 30. – dyskusje dziadka z sąsiadem Żydem, antysemickie wystąpienia przed wojną. Brama powitalna zrobiona przez Ukraińców dla wkraczającej do Karasina Armii Czerwonej. Matka stała w kolejce po chleb – wyrzuciła ją z niej znajoma Żydówka, Rywka, która często bywała w domu boh. Jesienią 1939 r. boh., idąc z matką, spotkał Ukraińców, którzy szukali ich w Karsinie i Maniewiczach – rozczarowanie kołchozami, dostarczenie żywności rodzinie. Boh. współcześnie odwiedził Karasin – wrażenia. [+]
[02:57:44] Na rozkaz wyjazdu do Kowla i obrony miasta przed sowietami ojciec zabrał ze sobą najstarszego syna. Gdy zrezygnowano z obrony, ojciec przebrał się w cywilne ubranie i przeszedł do niemieckiej strefy, a brat został u dziadków.
[02:59:00] 13 kwietnia [1940] nie wywieziono dziadków boh., ale deportowano ciotkę z dziećmi. Wuj Władek, także policjant, wrócił po kampanii wrześniowej do Zdołbunowa, gdzie został aresztowany przez NKWD i zaginął. Ciotkę z synami deportowano w okolice Omska. Reakcja żołnierza podczas konwojowania rodziny na stację.
więcej...
mniej
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Warszawie
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Pon. - Pt. 8:00 - 16:00
(+48) 22 182 24 75
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Berlinie
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Wt. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji
W Archiwum Instytutu Pileckiego gromadzimy i udostępniamy dokumenty w wersji cyfrowej. Zapisane są w nich losy obywateli polskich, którzy w XX wieku doświadczyli dwóch totalitaryzmów: niemieckiego i sowieckiego. Pozyskujemy kopie cyfrowe dokumentów, których oryginały znajdują się w zbiorach wielu instytucji polskich i zagranicznych, m.in.: Bundesarchiv, United Nations Archives, brytyjskich National Archives i polskich archiwów państwowych. Budujemy w ten sposób centrum wiedzy i ośrodek kompleksowych badań nad II wojną światową i podwójną okupacją w Polsce. Dla naukowców, dziennikarzy, ludzi kultury, rodzin ofiar i świadków zbrodni oraz wszystkich innych zainteresowanych historią.
Prosimy zapoznać się z polityką prywatności. Korzystanie z serwisu internetowego oznacza akceptację jego warunków.
Portal internetowy archiwum.instytutpileckiego.pl prezentuje pełny katalog naszych zbiorów. Pozwala się po nich poruszać z wykorzystaniem funkcji pełnotekstowego przeszukiwania dokumentów. Zawiera także opisy poszczególnych obiektów. Z treścią dokumentów zapoznać się można tylko w czytelniach Biblioteki Instytutu Pileckiego w Warszawie i w Berlinie, w których nasi pracownicy służą pomocą w przypadku pytań dotyczących zbiorów, pomagają użytkownikom w korzystaniu z naszych katalogów internetowych, umożliwiają wgląd do materiałów objętych ograniczeniami dostępności.
Niektóre dokumenty, np. te pochodzące z kolekcji Bundesarchiv czy Ośrodka Karta, są jednak objęte ograniczeniami dostępności, które wynikają z umów między Instytutem a tymi instytucjami. Po przybyciu do Biblioteki należy wówczas dopełnić formalności, podpisując stosowne oświadczenia, aby uzyskać dostęp do treści dokumentów na miejscu. Informacje dotyczące ograniczeń dostępu są zawarte w regulaminie Biblioteki. Przed wizytą zachęcamy do zapoznania się z zakresem i strukturą naszych zasobów archiwalnych, bibliotecznych i audiowizualnych, a także z regulaminem pobytu i korzystania ze zbiorów.
Wszystkich zainteresowanych skorzystaniem z naszych zbiorów zapraszamy do siedziby Instytutu Pileckiego przy ul. Siennej 82 w Warszawie. Biblioteka jest otwarta od poniedziałku do piątku w godzinach 8–16. Przed wizytą należy się umówić. Można to zrobić, wysyłając e-mail na adres czytelnia@instytutpileckiego.pl lub dzwoniąc pod numer (+48) 22 182 24 75.
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Berlinie znajduje się przy Pariser Platz 4a. Jest otwarta od wtorku do piątku w godzinach 10.30–17.30. Wizytę można odbyć po wcześniejszym umówieniu się, wysyłając e-mail na adres