Bożena Basiewicz z d. Jóźwiak (ur. 1960, Filipów) – gdy miała 9 lat, zmarł jej ojciec, wiejski nauczyciel, a rodzina musiała opuścić służbowe mieszkanie i przeprowadziła się do Suwałk. Matka chorowała na depresję i znalazła się w szpitalu psychiatrycznym w Choroszczy, a Bożena wraz z bratem trafili na jakiś czas do domu dziecka. W 1979 roku Bożena ukończyła liceum zawodowe w Zespole Szkół Technicznych w Suwałkach (specjalność: mechanik budowy i naprawy maszyn). Podjęła pracę w biurze projektowym. Poprzez koleżankę Ewę Szumańską weszła w środowisko opozycyjne, brała udział w kolportażu niezależnych wydawnictw. Jesienią 1982 poznała Mirosława Basiewicza, działacza niezależnych Związków Zawodowych Funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, zwolnionego w lipcu 1982 z internowania. W lipcu 1983 para pobrała się i zamieszkała w gospodarstwie w Białogórach koło Gib. W 1987 roku mąż zaangażował się w działalność Obywatelskiego Komitetu Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 r., co zintensyfikowało represje i szykany wobec małżonków. W 1992 roku Bożena Basiewicz zatrudniła się jako sekretarka komendanta powiatowego policji w Sejnach. W 1994 roku urodziła córki-bliźniaczki (Justyna i Marta). W 2000 roku rozwiodła się z mężem, a ich gospodarstwo zostało zlicytowane. W 2022 roku przeszła na emeryturę. Mieszka w Suwałkach.
mehr...
weniger
[00:00:10] Gdy matka musiała iść do szpitala, boh. spędzała czas z koleżankami, które czasem u niej nocowały. Boh. niewiele z tego czasu pamięta – lektury dzieciństwa.
[00:01:50] Mąż urodził się w Warszawie – powody częstych przyjazdów do dziadków Krzemińskich, edukacja w szkole podstawowej w Daniłowcach. Eugeniusz Basiewicz, teść boh., miał 32 lata i był rozwiedziony, gdy ożenił się z Haliną [Krzemińską], szesnastoletnią wiejską dziewczyną. Basiewiczowie mieli dwoje dzieci: Mirka i Małgosię – sytuacja w rodzinie. Obydwoje boh. i mąż mieli ciężkie dzieciństwo. Opinia na temat męża, który bardzo chciał się uczyć. Chodził do szkoły rolniczej w Sejnach, ale skonfliktował się z nauczycielem i wrócił do Warszawy, tam pracował i uczył się.
[00:06:45] Brat przyrodni męża, Henryk Basiewicz, był milicjantem. Wstąpienie do ZOMO zwalniało od służby wojskowej – wybór Mirosława Basiewicza. Teściowa należała do ORMO, pracowała z trudną młodzieżą, teść był oficerem LWP – wpływ na syna. Mąż nie opowiadał o służbie w ZOMO ani o szkole milicyjnej.
[00:08:30] Mirosław Basiewicz, Ireneusz Sierański i Tadeusz Bartczak brali czynny udział w zakładaniu Solidarności w milicji. Boh. się tym nie interesowała. Buntowniczy charakter męża, który nie chciał chodzić w milicyjnym mundurze – odwołanie ze służby. Niedługo potem mąż został internowany.
[00:10:43] Warunki w ośrodku internowania w Białołęce. Mąż siedział w celi m.in. z Pawłem Mikłaszem. Podczas dziesięciodniowej głodówki siedział z Maćkiem Zembatym. Rodzina czyniła starania o zwolnienie z internowania, babcia pisała do władz, że przepisze na wnuka gospodarstwo. Uwolniono go w lipcu 1982. Z mężem w Białołęce siedzieli także: Wiktor Mikusiński, Wojciech Borowik. Boh. ma jakieś zdjęcia z internowania, córka państwa Łukasiaków przemyciła do Białołęki aparat fotograficzny.
[00:14:40] Teść wspierał męża i nawet sam zaczął zmieniać poglądy. Brał udział w niezależnej manifestacji i dostał gazem od zomowców – informacje na temat teścia w materiałach operacyjnych. Teściowa była towarzyską osobą, urządzała bankiety, lubiła gotować. Ślubu boh. udzielał jezuita ks. Andrzej Zarzycki, spowiednik internowanych osadzonych w Białołęce.
[00:17:08] W 1968 r. teść brał udział w interwencji w Czechosłowacji, w tym czasie teściowa nie wiedziała, co się z nim dzieje i szukała go – wycofanie zmęczonych żołnierzy do Polski.
[00:19:10] Latem przyjeżdżali pod namioty znajomi z Warszawy. Niedaleko grabiono siano, przyszedł sąsiad z wiadomością, że komuś przyśniło się, że w Rygolu są zakopane zwłoki zaginionych [w Obławie Augustowskiej], że podobno coś tam wykopano. Mąż opowiedział o tym biwakującym znajomym i postanowiono to sprawdzić – znalezienie ludzkich kości. Głównym inicjatorem powstania komitetu poszukiwania zaginionych był Paweł Mikłasz. Pierwsze spotkanie odbyło się u pana Seredyńskiego – wybór Mirosława Basiewicza, Piotr Bajera i [Stanisława] Kowalczyka, którzy mieli przeprowadzać wywiady. Paweł Mikłasz zorganizował komitetowi dwa małe fiaty, dyktafony. Dostawano czasem fundusze na paliwo, odbierano je w pizzerii. Kilka razy na nagranie pojechał brat boh.
[00:23:00] Dziadek męża Józef Krzemiński także był zatrzymany w czasie obławy, ale uciekł ze stodoły. Mąż interesował się historią i lubił być w akcji. Znał ludzi, którzy stracili bliskich w obławie. W roku 1987 jeszcze bano się o tym mówić. Akcję nagrywania wymyślił i zorganizował Paweł Mikłasz. Ireneusz Rabczyński z Sumowa pomógł w nawiązaniu kontaktów.
[00:26:20] Sprawą zainteresowali się dziennikarze, był ktoś z New York Times’a, stan drogi do gospodarstwa spowodował pytanie, czy boh. i mąż mieszkają tam za karę. Była też reporterka Krystyna Jagiełło, która wywiad z mężem zamieściła w swojej książce. Do komitetu dołączyły Alicja Maciejowska i Maria Chwalibóg.
[00:27:16] Relacje nagrywano na kasety magnetofonowe, udało się zapisać 600 nazwisk zaginionych osób. Najbardziej zaangażowany był Piotr Bajer. Postawa męża boh. – znikanie na kilka dni.
[00:28:33] Gdy w czasie nocnych wykopalisk znaleziono kości ludzkie, zostawiono je na miejscu. Ludzie zaczęli o tym mówić. Informacja trafiła do rzecznika prasowego rządu Jerzego Urbana – wiadomość, że to kości żołnierzy Wehrmachtu. Na spotkanie w kościele w Sejnach przyjechali Bronisław Geremek, Andrzej Wajda, sprawa zaczęła być głośna. Mąż wziął udział w wykopaliskach zorganizowanych przez komitet.
[00:30:22] Dzięki działalności męża boh. poznawała ciekawych ludzi. Ciężka praca w gospodarstwie – szykany ze strony władz. Potem mąż został przywrócony do pracy w Policji i sytuacja zmieniła się na gorsze. Latem przyjeżdżali na biwak nad jezioro znajomi opozycjoniści, w tym Paweł Mikłasz z rodziną. Wspomnienie Tomka Łukasiaka, który śpiewał i grał na gitarze. Jednego roku rozjechano się wcześniej, bo przywiezione na biwak psy nie dogadywały się.
[00:33:40] Boh. nie wie, czy SB obserwowało obóz, „nie trzeba było tego esbeka, kiedy tu okazało się, że był wśród nas jeden z nich”. Boh. nie pamięta, w jakich okolicznościach dowiedziała się o drugim wcieleniu Pawła Mikłasza. Powiedziała o tym mężowi – jego reakcja. Mąż uzyskał w IPN dostęp do swoich akt i wtedy okazało się, że boh. mówiła prawdę. Paweł Mikłasz był jednym z pięciu tajnych współpracowników, którzy na niego donosili. Mikłasz jeszcze żył, ale mąż już się z nim nie spotkał. Wcześniej boh. i Anna Łukasiak analizując różne sytuacje dochodziły do wniosku, że coś jest nie tak. [+]
[00:36:30] Mąż redagował czasopismo niezależne milicjantów „Godność”, ale nie był zbyt zaangażowany.
[00:37:08] Paweł Mikłasz był inteligentnym i ujmującym człowiekiem. Potrafił słuchać i współczuć. Wszyscy go lubili. Wiózł boh. i męża na ślub cywilny i sporządził o tym notatkę dla służb. Bywano w domu Joanny i Pawła Mikłaszów. W opinii męża boh. Mikłasz był świetnym organizatorem różnych akcji. To on zainicjował działanie komitetu [Obywatelski Komitet Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 r.]. Mówiono, że inicjował pewne rzeczy, a potem donosił na osoby, które brały w tym udział. Brał za to pieniądze. [+]
[00:39:00] Mikłasz bywał w Suwałkach w latach 80., miał grupę młodych ludzi, z którymi wydawał pismo niezależne „Ława”. Wykorzystywał tych młodych do pracy w swoim wydawnictwie. Ewa Szumańska jeździła po to do Warszawy razem ze swoim chłopakiem Maćkiem Butkiewiczem. Ewa była zafascynowana osobą Mikłasza, potem boh. też go poznała. Mikłasz był na pogrzebie Tomasza Łukasiaka i mówił, że odwiedził byłego męża boh. Podobno Paweł Mikłasz zmarł w domu opieki.
[00:41:58] Ocena działalności komitetu po ujawnieniu prawdy o Mikłaszu – odwaga ludzi zbierających relacje. Prace wydawnicze męża – zainteresowanie Suwalszczyzną, redagowanie pisma „Jaćwing”. Mirosław Basiewicz zdobył uprawnienia przewodnika turystycznego. Działał w stowarzyszeniu pomocy dla rolników „Ojczyzna”. Studiował prawo, napisał pracę magisterską na temat samorządu w Warszawie, niestety już jej nie obronił.
[00:45:26] Dorobek prac komitetu nie zaginął i nie wpadł w ręce SB. Ocena postaci Pawła Mikłasza. Jego rodzina pochodziła z Kresów. Mikłasz nie jeździł na wywiady.
[00:47:05] Boh. poznała rodzinę Piotra Bajera, jego żona została matką chrzestną jednej z bliźniaczek. Z panem Kowalczykiem nie miała kontaktów. Kiedyś do męża, który pracował w policji przyjechała Maria Chwalibóg, której dom w Maćkowej Rudzie okradziono. Boh. nie poznała Alicji Maciejowskiej.
[00:49:20] Do domu przywożono nagrania zebrane w terenie, kasety nie były specjalnie ukrywane. Pewnego dnia boh. poszła w pole, gdy wróciła zastała zdenerwowanego męża, który powiedział jej, że odwiedził go jakiś pan, który proponował mu duże pieniądze za przejście na „ich” stronę. W tamtym czasie rodzina miała problemy finansowe. Sołtys mówił, że mężczyzna był też u niego i wypytywał o Basiewiczów. Znajoma pracująca w Urzędzie Gminy powiedziała, że mają zakaz sprzedaży rodzinie materiałów budowlanych – trudności w zdobyciu maszyn rolniczych. Boh. nie miała w tamtym czasie świadomości tego, co SB może im zrobić.
[00:52:38] Mąż był zaangażowany w działania komitetu do czasu, gdy zaproponowano mu powrót do policji. Lata pracy w rolnictwie zaliczono mu do służby. Mąż do 1993 r. pracował jako kadrowiec w komendzie, współpracował także z komendantem wojewódzkim w czasie weryfikacji funkcjonariuszy SB – niszczenie dokumentów w czasów PRL. Jedna z urzędniczek archiwum zniszczyła dokumenty dotyczące jej matki. Jeden z funkcjonariuszy powiedział, że planowano otrucie rodziny zatrutym alkoholem.
[00:55:08] W drugiej połowie lat 80. była prawie wybudowana chlewnia, w której było już sto świń. Boh. usłyszała hałas, kwik w chlewni – stan zwierząt. Pobiegła do szkoły, gdzie był telefon i wezwała weterynarza – otrucie świń, wywóz padliny do Bacutilu. Skutki psychiczne i finansowe – brak odszkodowania. [+]
[00:58:06] Na początku lat 90. mąż wziął dużo kredytów – upadek gospodarstwa, wizyty komornika i osób chcących odebrać dług. Praca męża w policji – sytuacja w rodzinie, opieka nad dziećmi, w tym córką chorą na cukrzycę, i dziadkiem męża. Powód rozwodu. Córki miały siedem lat, gdy boh. wyjechała do Suwałk i zamieszkała u brata – warunki bytowe. Boh. wywalczyła sobie mieszkanie, ale trzeba było tam palić w piecu – zmiana lokum w 2011 r.
[01:02:33] Mirosław Basiewicz chorował na cukrzycę, nie dbał o siebie. Święta spędzał z rodziną w Suwałkach. Okoliczności śmierci męża. Teściowa zorganizowała synowi uroczysty pogrzeb z pocztem sztandarowym, sama zmarła miesiąc później. Brat przyrodni męża, Henryk Basiewicz, zmarł wcześniej, mężczyźni w tej rodzinie umierali na serce.
[01:06:35] Brat boh. [Jarosław Jóźwiak] skończył trzyletnią szkołę hydrauliczną, po powrocie z wojska mieszkał z matką. Nigdy się nie ożenił. Pracował w wypożyczalni kaset video, lubił oglądać filmy. Często przyjeżdżał do Białogór i pomagał w gospodarstwie. Choroba brata i jego śmierć. Matka zmarła na zawał mając 68 lat – złożona obietnica.
mehr...
weniger
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo. - Fr. 8:00 - 16:00 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..