Tadeusz Lutak (ur. 1917, Żarnowa) po ukończeniu szkoły oficerskiej jesienią 1938 brał udział w aneksji Zaolzia. Walczył w kampanii wrześniowej jako goniec 121 kompanii czołgów lekkich w składzie 10 Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej. Wzięty do niewoli, zbiegł i przedostał do domu rodzinnego. Wiosną 1940 zgłosił się do pracy, by uchronić się od wywózki do Niemiec. Został zatrudniony do budowy podziemnego schronu kolejowego pod Żarnowską Górą w Strzyżowie, wchodzącego w skład kwatery głównej Hitlera „Anlage Süd” w Stępinie-Cieszynie i Strzyżowie. Działał w Armii Krajowej (ps. „Pancerz”), brał udział w ponad trzydziestu akcjach zbrojnych i likwidacyjnych. W 1946 roku w obawie przed represjami wraz z kolegami wyjechał na Ziemie Zachodnie, pracował w warsztacie samochodowym. Mieszkał m.in. w Zielonej Górze. Po około roku powrócił do rodziny i w miejscowości Bratkowice założył gospodarstwo.
[00:00:10] Autoprezentacja boh., który w chwili nagrania ma 107 lat.
[00:00:40] Boh. poszedł do wojska jako ochotnik, mógł wybrać formację i zgłosił się do czołgów [2 Batalion Pancerny] w Żurawicy. Żołnierze z poboru trafiali przeważnie do piechoty. Boh. zrobił w wojsku prawo jazdy na wszystkie pojazdy. Po szkoleniu był kierowcą czołgu Vickers, załogę stanowili jeszcze dowódca i strzelec.
[00:02:50] W 1938 r. boh. brał udział w aneksji Zaolzia. Nocą wyjechano z Żurawicy – wspomnienie postoju w Nowym Targu i wrażenia ze Słowacji. Boh. był w miejscu katastrofy samolotu, w której zginęli Żwirko i Wigura. Boh. i kapral Karczyński z Sanoka zostali wyznaczeni do pilnowania samochodów z amunicją – brak żywności. Zastrzelono łabędzia, ale mięso po upieczeniu nie nadawało się do jedzenia – jego smak.
[00:07:27] Pojechano na Słowację – kwestia rozkazu w wojsku. Do czołgu stojącego na moście w Cieszynie podeszły dwie panny z kwiatami, ale zamiast dać żołnierzom kwiaty napluły na nich – zachowanie wobec kobiet. Zajęcie Bogumina, w którym był węzeł kolejowy – Polacy wygrali potyczkę z Niemcami, choć zginęło w niej czterech żołnierzy. [zajęcie Bogumina jest szczegółowo opracowane, np. historiawojen.pl i historycy.org (tu ciekawa dyskusja) – nic o potyczce]
[00:10:05] Boh. wstąpił do wojska w 1937 r. Pewnego dnia miał służbę wartowniczą w koszarach w Żurawicy. Zauważył staruszka na wózku, który co chwila się zatrzymywał. Okazało się, że to przebrany młody mężczyzna, szpieg niemiecki, który robił zdjęcia obiektu. W nagrodę boh. dostał urlop i pojechał do domu. [+]
[00:12:35] Boh. był najlepszym strzelcem w jednostce. Obecnie w Żurawicy jest tablica z jego zdjęciem i opisem służby.
[00:13:00] Na Słowacji zginęło dwunastu polskich żołnierzy – opis zdarzenia, i boh. był na ich pogrzebie w Nowym Targu. Potem rodziny zabrały zwłoki bliskich. Jeden z czołgów zsunął się w przepaść z oblodzonej góry, ale wyciągnięto go na linach. Maszynie nic się nie stało, ale zginęli żołnierze, którzy siedzieli na czołgu.
[00:17:28] Kolegą w wojsku był kapral Bronek Karczyński. We wrześniu 1939 obydwaj dostali się do niewoli niemieckiej i gnano ich do Przeworska, gdzie jeńców umieszczano w halach fabryki cukru. Wyżywienie jeńców – stan zdrowia kolegi. Podczas postoju w Łańcucie strażnik strzelił mu w głowę.
[00:19:20] Sytuacja w wojsku przed wybuchem wojny – wykonywanie rozkazów. Gdy przychodził rozkaz, wsiadano do pociągu. Obecnie linia kolejowa dochodzi do jednostki, przed wojną trzeba było dotrzeć na stację kolejową.
[00:20:40] Przed wojną w podkrakowskich Balicach było lotnisko i fabryka samolotów bombowych Łoś. Czołgi były przykryte siatkami maskującymi. Boh. miał nocną wartę. O 4 nad ranem 1 września 1939 nadleciały samoloty z polskimi oznaczeniami – podstęp Niemców, bombardowania. Przed południem na błoniu miała miejsce spowiedź powszechna żołnierzy i mieszkańców Krakowa, mszę odprawił biskup. O godz. 15 jednostka boh. pojechała do Jordanowa.
[00:24:20] W czasie niemieckiego nalotu polska artyleria zestrzeliła jeden z samolotów, który spadł niedaleko miejsca stacjonowania jednostki boh. Podjechano tam czołgiem. Lotnicy niemieccy byli młodzi, jeden już nie żył, a drugi podniósł rękę w hitlerowskim pozdrowieniu i został zastrzelony.
[00:27:35] Jednostkę boh. skierowano w kierunku Jordanowa – pożegnanie przez mieszkańców Krakowa. Boh. jechał na motocyklu i nie mógł złapać rzucanej czekolady, ale to się udawało żołnierzom jadącym samochodami. Do Jordanowa dojechano wieczorem – bitwa z Niemcami. Do niewoli dostało się dużo niemieckich żołnierzy, ale potem zostali odbici przez swoich. Jeńcy mieli w manierkach rum, „to było niedobre, bo głowa bolała”. Po starciu polskie formacje wycofywały się.
[00:29:40] W Myślenicach były dwa ładne zakopiańskie domy, które kazano spalić, ponieważ składowano w nich zboże – reakcja boh. Powody ucieczki ludności cywilnej. W mieście była żydowska karczma – zabawa przy świecach, postępowanie polskich żołnierzy wobec Żydów. W jednym z pustych domów były w piecu bułki, zabrano je – wyżywienie w wojsku, wspomnienie żołnierskiego chleba. W żydowskiej karczmie skonfiskowano likier pomarańczowy, dwie skrzynki włożono na samochód, ale oficer je zrzucił i butelki się potłukły.
[00:34:24] Cofano się na wschód. Niektórzy cywile uciekali samochodami. Wspomnienie przejazdu czołgów przez most – usuwanie aut blokujących drogę. Boh. kierował motocyklem, a z tyłu siedział kolega Bronek Karczyński. Gdy Niemcy gnali jeńców w Łańcucie, mijano dwie kobiety, jedna dała boh. dwie bułki – podział między kolegów.
[00:38:30] Wycofywanie się polskich oddziałów z okolic Jordanowa – walki z Niemcami. Polski motocykl Sokół 1000 z karabinem maszynowym obsługiwało trzech żołnierzy. Koło Jordanowa Niemcy rozbili jednostkę motocyklową, a żołnierzy zabrali do niewoli.
[00:40:25] Boh. jechał motocyklem, gdy został zastrzelony siedzący za nim kapral Szatkowski. Zwłok nie zabierano. Boh. był strzelcem wyborowym i zastrzelił niemieckiego snajpera, który siedział na drzewie i zabił wcześniej kilku polskich żołnierzy. Przed wojną za wyniki w strzelaniu boh. kilka razy dostawał urlop. Dobrze strzelał Koprowski, bokser z Przemyśla. Przed wojną pojechano do Gdyni na zawody sportowe, Koprowski przed walką wypił dwa piwa – skutki starcia na ringu.
[00:43:26] W Starym [Nowym] Wiśniczu było więzienie. Żołnierze wypuścili grupę więźniów, w tym kilkanaście kobiet. Jedna z młodych kobiet miała wysoki wyrok za zabicie siekierą męża, który ją bił. Uwolnieni więźniowie okradali żydowskie sklepy.
[00:46:28] W Mielcu Stanisław Wnęk miał mleczarnię, sklep i willę. Złodzieje napadli na sklep, zastraszyli właściciela i rabowali towar – uwolnienie Wnęka przez żołnierzy, który dał im za ratunek porządny obiad. W willi Wnęka żołnierze mogli się umyć, ogolić. Wnęk mówił, że wojna już jest przegrana i namawiał do dezercji, „ale my byli dobre żołnierze, przysięgę my składali, żaden się na to nie godził”. Z Mielca pojechano w kierunku Kolbuszowej.
[00:48:37] Niemcy zrzucili spadochroniarzy z trucizną, którzy mieli zatruwać wodę. Skoczków wyłapano i odesłano na tyły, boh. nie wiedział, co się z nimi stało.
[00:52:00] Boh. woził rozkazy, m.in. dowódcy gen. Maczka. W Starym Dzikowie oddział znalazł się w okrążeniu – sytuacja polskich żołnierzy ukrywających się w lesie. Kapitan zebrał żołnierzy i zwolnił ich z przysięgi wojskowej. Boh. pod koniec jeździł na motocyklu niemieckim, z którego zdjął oznaczenia, miał też z przodu białą flagę. Przed wojną był w Zakopanem i miał stamtąd zdjęcia – moment wzięcia do niewoli, oddarcie kieszeni ze zdjęciami. Niemiec chciał wiedzieć, kto jeździł na motorze, ale boh. nie przyznał się. [+]
[00:57:33] Niemcy gnali jeńców. W Łańcucie kolega Bronek Karczyński, który osłabł z głodu, został zastrzelony przez strażnika. Zwłoki zabrano na ciężarówkę. W Przeworsku ładowano jeńców do wagonów. Boh. wszedł pod wagon, ale Niemiec to zauważył i musiał wyjść. Pociąg dojechał do Krakowa. Tu jeńców oglądali niemieccy lekarze i robili selekcję. Boh. miał pracować u bauera, inni w fabrykach – warunki pracy, wyżywienie. Boh. nie dojechał do bauera, bo po drodze uciekł.
[01:00:16] Polscy żołnierze zostali otoczeni w lesie przez Niemców mających wielokrotną przewagę. Kapitan zwolnił żołnierzy z przysięgi i kazał im się poddać, a sam strzelił sobie w głowę, wolał zginąć niż iść do niewoli. Sposoby rozróżniania oficerów i szeregowych żołnierzy. [+]
[01:04:10] Jeńcy nocowali w kościele w Leżajsku, boh. spał na kapach zdjętych z ołtarzy. Na chórze Niemcy umieścili oficerów, których brali na przesłuchanie – powody strzelaniny w kościele, panika i ucieczka. Boh. i Bronek Karczyński wydostali się z kościoła i ukryli w krzakach, ale potem wrócili do kościoła. Niektórzy jeńcy uciekli.
[01:06:42] W Przeworsku jeńców trzymano na terenie cukrowni. Boh. widział dwóch niemieckich oficerów jedzących śniadanie na balkonie, jeden rzucał resztki jedzenia jeńcom, a drugi robił zdjęcia – odczucia boh. [+]
[01:08:00] Jeńców zawieziono pociągiem do Krakowa. Tam po badaniach lekarskich boh. przydzielono do pracy u bauera. Inni trafili do fabryk, które potem były bombardowane przez aliantów, zginęło wtedy wielu polskich jeńców. W Przeworsku jeńcy dostali popsute gotowane jajka, boh. ich nie jadł.
[01:09:25] Boh. jechał do pracy u bauera w Niemczech. Po drodze wyskoczył z pociągu razem z kilkoma kolegami. Uciekinierzy myśleli, że koło toru kolejowego jest szosa, ale to była rzeczka. Kapral Żak z Ostrowca przy skoku „utrącił” rękę. Nocą grupa doszła do leśniczówki, kobieta wpuściła uciekinierów. Jej mąż był w wojsku niemieckim i przebywał na froncie. Po dwóch dniach uciekinierzy odeszli, a ranny Żak został w leśniczówce. Po dwóch tygodniach gospodyni odwiozła go do pociągu i kupiła mu bilet. Potem Żak pisał do boh. Boh. i koledzy doszli do wsi Wiśniowa – posterunek niemiecki, a potem przeprawili się przez Wisłok do Markuszowej – wojsko na drogach. Starsza siostra Stasia była nauczycielką w Czerwonaku koło Poznania. Niemcy wysiedlili ją razem z dwiema córkami – spotkanie z siostrą, jej reakcja na widok brata. Jedna z mieszkanek Wysokiej przyszła do Strzyżowa i powiedziała rodzinie, że jej syn był świadkiem śmierci boh.
[01:15:10] Boh. widział pociąg wiozący polskich jeńców w mundurach. Gdy pociąg zatrzymał się, podszedł i powiedział jeńcom, by uciekali. Boh. [po wojnie] zajmował się ubojem świń, zimą pracował codziennie poza niedzielami. Jako rzeźnik dostawał od gospodarza pół litra wódki – stosunek do alkoholu.
[01:16:50] Kolega Kuba, przed wojną kapral w kawalerii, podobnie jak boh. uciekł z niewoli, obydwaj tego samego dnia wrócili do domów – dramatyczne okoliczności śmierci kolegi, którego jelitami żywiły się potem sroki. Dzięki Kubie boh. wstąpił do konspiracji. Brał udział w wielu akcjach partyzanckich. Na niektóre trzeba było pokonać w nocy 50 km, o 5.30 rano boh. wsiadał w pociąg w Strzyżowie i jechał do Rzeszowa, gdzie pracował w szkole mechanicznej jako woźny, tę pracę miał dzięki AK – charakter pracy.
[01:21:00] Po służbie wojskowej boh. miał nawyk składania ubrań w kostkę – późny powrót z akcji, konieczność wyjazdu do pracy. Boh. miał dokumenty do Schulamtu i musiał się tam meldować co drugi dzień – kontrola dokonywana strażników.
[01:22:26] Boh. wstępując do konspiracji, do Armii Krajowej [ZWZ], złożył przysięgę przed kapitanem Lutakiem z Błażowej – zbieżność nazwisk. Potem kapitan został zastrzelony przez Niemców. Boh. dzięki organizacji pracował w Rzeszowie w szkole, dyrektor placówki należał do AK – zakres zadań boh.
[01:27:13] Boh. zgłosił się do pracy przy budowie tunelu. Niemcy mieli sprzęt, ale ustawiali dwunastu robotników według wzrostu i kazali im nosić szyny kolejowe na plecach – rola odpowiedniego ustawienia. Niedziele były wolne, ale czasem Niemcy zabierali ludzi do pracy, np. rozładowywano wagony z zamarzniętego szutru. Polacy rozładowali swój wagon, a Niemcy nie – zabranie młodszego brata Leszka do dodatkowej roboty. Brat nie był przyzwyczajony do ciężkiej pracy, boh. zaatakował Niemca, gdy zauważył, że bratu krew leci z uszu – skutki bójki. [+]
[01:31:00] Niemcy ładowali do wagonów siano dla koni – ucieczka przed żołnierzami. Boh. został zatrzymany i siedział w przedwojennym budynku Strzelca zamienionym przez władze okupacyjne na więzienie. Strażnikami byli Czesi w niemieckich mundurach. Nocami przychodzili Niemcy, którzy bili więźniów. Gdy boh. wrócił do domu i rozebrał się do mycia, matka zobaczyła, że ma zbite sine plecy – kwestia wynagrodzenia za pracę w czasie okupacji i odszkodowań po wojnie.
[01:33:44] Wspomnienie ratowania młodszego brata – bójka z Niemcami koło wagonu. Po incydencie Niemcy płacili mniej robotnikom, ale wyznaczyli nowych strażników, już nie wolno było bić Polaków. Dwóch robotników rozstrzelano, jeden był chory na serce. Robotników zawieziono do Odrzykonia – strach przed rozstrzelaniem. Prace przy budowie tunelu.
[01:36:44] Po pobiciu strażnika boh. ukrywał się – okoliczności aresztowania w domu, uwięzienie w domu kultury – bicie przez Niemców. Opinia na temat strażników Czechów. Niemcy straszyli aresztantów rozstrzelaniem, ale boh. jako były żołnierz i najlepszy strzelec w pułku rozpoznawał dźwięk nienaładowanej broni.
[01:43:18] Wypadek na budowie – na jednego z robotników spadły cegły, ale Niemcy nie zapewnili transportu rannego.
[01:44:14] Niemcy udawali, że wykonają egzekucję aresztowanych robotników – dźwięk naładowanej broni, reakcja mężczyzny chorego na serce. Boh. wiedział, że karabin nie jest naładowany.
[01:45:53] Boh. był cztery razy wyznaczony na roboty do Niemiec. Bał się obławy i nie spał w domu. Arbeitsamt mieścił się w starym drewnianym budynku, na ścianach wisiały wiadra na wypadek pożaru. Zrobiono w nich dziury i podpalono dom – nieudana akcja gaśnicza. Spaliły się wszystkie dokumenty, co uchroniło wiele osób od wywózki na roboty.
[01:47:52] Boh. 1 września 1939 pełnił wartę – wybuch wojny.
więcej...
mniej
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Warszawie
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Pon. - Pt. 8:00 - 16:00
(+48) 22 182 24 75
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Berlinie
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Wt. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji
W Archiwum Instytutu Pileckiego gromadzimy i udostępniamy dokumenty w wersji cyfrowej. Zapisane są w nich losy obywateli polskich, którzy w XX wieku doświadczyli dwóch totalitaryzmów: niemieckiego i sowieckiego. Pozyskujemy kopie cyfrowe dokumentów, których oryginały znajdują się w zbiorach wielu instytucji polskich i zagranicznych, m.in.: Bundesarchiv, United Nations Archives, brytyjskich National Archives i polskich archiwów państwowych. Budujemy w ten sposób centrum wiedzy i ośrodek kompleksowych badań nad II wojną światową i podwójną okupacją w Polsce. Dla naukowców, dziennikarzy, ludzi kultury, rodzin ofiar i świadków zbrodni oraz wszystkich innych zainteresowanych historią.
Prosimy zapoznać się z polityką prywatności. Korzystanie z serwisu internetowego oznacza akceptację jego warunków.
Portal internetowy archiwum.instytutpileckiego.pl prezentuje pełny katalog naszych zbiorów. Pozwala się po nich poruszać z wykorzystaniem funkcji pełnotekstowego przeszukiwania dokumentów. Zawiera także opisy poszczególnych obiektów. Z treścią dokumentów zapoznać się można tylko w czytelniach Biblioteki Instytutu Pileckiego w Warszawie i w Berlinie, w których nasi pracownicy służą pomocą w przypadku pytań dotyczących zbiorów, pomagają użytkownikom w korzystaniu z naszych katalogów internetowych, umożliwiają wgląd do materiałów objętych ograniczeniami dostępności.
Niektóre dokumenty, np. te pochodzące z kolekcji Bundesarchiv czy Ośrodka Karta, są jednak objęte ograniczeniami dostępności, które wynikają z umów między Instytutem a tymi instytucjami. Po przybyciu do Biblioteki należy wówczas dopełnić formalności, podpisując stosowne oświadczenia, aby uzyskać dostęp do treści dokumentów na miejscu. Informacje dotyczące ograniczeń dostępu są zawarte w regulaminie Biblioteki. Przed wizytą zachęcamy do zapoznania się z zakresem i strukturą naszych zasobów archiwalnych, bibliotecznych i audiowizualnych, a także z regulaminem pobytu i korzystania ze zbiorów.
Wszystkich zainteresowanych skorzystaniem z naszych zbiorów zapraszamy do siedziby Instytutu Pileckiego przy ul. Siennej 82 w Warszawie. Biblioteka jest otwarta od poniedziałku do piątku w godzinach 8–16. Przed wizytą należy się umówić. Można to zrobić, wysyłając e-mail na adres czytelnia@instytutpileckiego.pl lub dzwoniąc pod numer (+48) 22 182 24 75.
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Berlinie znajduje się przy Pariser Platz 4a. Jest otwarta od wtorku do piątku w godzinach 10.30–17.30. Wizytę można odbyć po wcześniejszym umówieniu się, wysyłając e-mail na adres