Stanisław Wojtkowski (ur. 1941/1942, Kramkowo Lipskie) pochodzi z rolniczej rodziny, zamieszkałej na terenie gminy Nur. Tu przeżył okupację sowiecką i niemiecką. Po wojnie chodził do szkoły w Tymiankach, później w Warszawie uczęszczał do zasadniczej szkoły budowlanej oraz technikum budowlanego. W 1959 roku był świadkiem objawienia maryjnego na Nowolipkach. Po szkole zatrudnił się w Przedsiębiorstwie Robót Budowlanych w Ostrowi Mazowieckiej, potem pracował jako budowlaniec w wielu miejscach w kraju. Ma syna i wnuki. Mieszka w Warszawie.
[00:00:10] W czasie I okupacji sowieckiej żołnierze zabierali zwierzęta gospodarskie – interwencja matki i dowódcy, który stacjonował w domu. Sowieci spisali inwentarz, nawet kury. Chłopi ukrywali zwierzęta w lesie. Okupanci bali się lasu. W czasie okupacji niemieckiej zwierzęta gospodarskie kolczykowano.
[00:04:20] W okolicy był dwór, do majątku należał las. Matka jako dziecko pracowała na dworskich polach. Wspomnienie pracy matki w ramach pańszczyzny we dworze. Jedna z mieszkanek Kramkowa poszła do dworskiego lasu po chrust i widziała, jak na wozie jedzie aresztowany przez bolszewików hrabia Gromada, który już nie wrócił. Jego żona uciekła z córkami i znalazła się w Ameryce. Po latach córki przyjechały do Kramkowa i spotkały się z jednym z najstarszych mieszkańców.
[00:10:41] Po wyzwoleniu boh. „przeszedł męki szkoły podstawowej”, potem uczył się w zasadniczej szkole budowlanej i technikum. Miał wilczy bilet i nie mógł znaleźć pracy. Próbował pracować m.in. w kopalni na Śląsku, ale w końcu wrócił na ojcowiznę. W Ostrowi Mazowieckiej było Przedsiębiorstwo Robót Budowlanych i tam się zatrudnił. Na okresie próbnym pracował w Małkini przy budowie domków dla nauczycieli. W tamtym czasie budowano szkoły tysiąclatki i boh. zlecono budowę szkoły podstawowej w Grzymkach. Była to jego pierwsza samodzielna praca. Od rolników przejęto ziemię i skoszono niedojrzałe żyto – mobilizacja pracowników budowlanych. W siedleckiej prasie pisano o wzorowej budowie – dozór w dni wolne od pracy.
[00:20:20] Pracując w Grzymkach boh. miał blisko do domu w Kramkowie, jeździł tam motocyklem WFM. Matka była już schorowana, ale gotowała dla męża i synów – zużyte noże używane w kuchni. Boh. zrobił nowe drewniane okładziny do noży – pamiątki z domu rodzinnego.
[00:24:10] „Jak była rewolucja na Uniwersytecie [Warszawskim] o tych Mickiewicza, o Dziadach”, boh. miał sympatię w Warszawie, uczennicę szkoły handlowej. Studenci Uniwersytetu zbuntowali się, gdy zdjęto spektakl „Dziady”. Potem boh. dowiedział się, że w proteście brał udział Michnik, Kuroń, Modzelewski. Gdy był w Warszawie, wszyscy trzej byli jego wychowawcami w internacie przy ul. Młynarskiej.
[00:26:06] Boh. miał praktyki w Ostrołęce. Przygotowywano się tam do budowy osiedla z wielkiej płyty w technologii z ZSRR. Boh. powiedział, że w Warszawie budował podobne bloki. Dyrektor zdjął go z budowy w Grzymkach i skierował do Ostrołęki. Był marzec 1968 i budowa jeszcze nie ruszyła pełną parą. Dyrektor polecił boh., by pojechał do Warszawy, skąd dochodziły wieści o rozróbach, biciu i zamykaniu studentów, i zorientował się w sytuacji. Sympatia boh. miała w tamtym czasie szkolne praktyki w sklepie na MDM. Opowiadała, że kierowniczka sklepu, mająca dzieci na studiach, złamała zakaz i ukryła w sklepie studentów uciekających na Placu Konstytucji przed zomowcami. Boh. z uzyskanymi wiadomościami wrócił do Ostrołęki. [+]
[00:31:10] Karierę boh. w budownictwie przekreśliły siły wyższe – oczekiwanie na ślub. Boh. chodził do Technikum Budowlanego w Warszawie i mieszkał w internacie przy ul. Młynarskiej – sentyment do miasta. Przyszły teść był porucznikiem służby więziennej i pracował w więzieniu przy ul. Rakowieckiej.
[00:33:10] Boh. współpracuje z IPN – akcja rozdawania różańców na Podlasiu.
[00:35:00] W internacie szkoły budowlanej przy ul. Młynarskiej był rygor – rytm nauki, praktyki murarskie na budowie. Wychowawcami w internacie byli Kuroń, Michnik, Modzelewski i inni studenci UW.
[00:37:34] Boh. dostał wilczy bilet, ponieważ naraził się władzom w Gdańsku. W czasie budowy ośrodka wypoczynkowego w Stegnie został zwolniony z pracy. Boh. nie mógł zostać w rodzinnym gospodarstwie – w 1953 r. ojciec trafił do więzienia i siedział od sierpnia do Wigilii. Brat, jedyny żywiciel rodziny, został wcielony do karnej jednostki, służbę odbywał za syna sołtysa. Krewny Szymon Wojtkowski trafił do służby w kopalni i zginął w wypadku górniczym, inny z krewnych zginął podczas służby wojskowej w wypadku na budowie. Boh. zaczął pracować w zakładzie budowlanym, który miał siedzibę w Warszawie przy ul. Młynarskiej – zlecone prace.
[00:42:45] Ojca aresztowano za niewywiązanie się z dostaw obowiązkowych – rok nieurodzaju. Wielu rolników nie wywiązało się z dostaw. Do Kramkowa przyjeżdżali agitatorzy namawiający, by rolnicy wstępowali do spółdzielni. Zgłosiło się trzech gospodarzy, których zwolniono z dostaw obowiązkowych – niesnaski we wsi. Propaganda komunistyczna – obietnice. Jeden z agitatorów pochodził z Kramkowa, agitatorzy byli pracownikami różnych zakładów pracy, m.in. warszawskich Zakładów im. 22 Lipca. W Kramkowie w sierpniu [1953] aresztowano kilku gospodarzy i przewieziono do Nura – przetrzymywanie w szopie na węgiel. Zamożniejsi wykupili się. We wrześniu ojca przeniesiono do więzienia UB w Ostrowi Mazowieckiej. W sierpniu 1953 aresztowano także prymasa Wyszyńskiego, który pochodził z pobliskiej Zuzeli. Ojciec w młodości znał go z widzenia. [+]
[00:48:47] Ojciec trafił do więzienia, a brat do wojska, w domu została schorowana matka z trójką dzieci. Trójki zbożowe zaczęły ściągać należności wobec państwa. Wjeżdżano z młockarnią na podwórka rolników, którzy mieli zaległości i młócono wszystko, co udało się znaleźć. W gospodarstwie rodziców boh. obrodził łubin, ale zboże było słabe i nie nadawało się nawet na siew – szykany wobec chłopów. Akcja spowodowała głód w domu. Kuzyn z Nura powiedział matce, że na jednym z pól zasiał pszenicę oraz żyto – pomoc sąsiadów. Po latach boh. poznał historię głodu na Ukrainie – opinia na temat metod rządu PRL. Przed Wigilią ojca zwolniono z więzienia. [+]
[00:52:52] Do więzienia w Ostrowi przewieziono trzech gospodarzy, ale dwóch rodziny wykupiły wcześniej. Matka co jakiś czas jeździła do ojca, pewnego dnia wróciła zapłakana mówiąc, że ojca prawdopodobnie wywieziono „na białe niedźwiedzie”. W tym czasie dokładnie przeszukano gospodarstwo i wszystko wymłócono – propagandowy artykuł w gazecie o rolniku Maćku Bzdurze. Ktoś podpowiedział matce, by zawiozła ojcu czystą bieliznę do więzienia, wtedy dowie się, czy ojciec tam jest. Trudna sytuacja materialna rodziny po powrocie ojca – pomoc krewnych. [+]
[00:59:15] Boh. już jako dziecko spotykał Matkę Bożą, nie rozumiał tego. Warunki życia na wsi – odrabianie lekcji przy lampie naftowej. Pewnego dnia boh. wyszedł na dwór za potrzebą, w chmurach na niebie zobaczył przesuwającą się figurę Matki Boskiej, zawołał rodzinę, ale na niebie już nic nie było. Boh. zapamiętał to zdarzenie. Okoliczności drugiego spotkania – światłość w niewykończonej części domu, boh. myślał, że się pali. Zaczął wchodzić na strych, ale przestraszył się i wrócił do łóżka. Nie wie, co wtedy o tym myślał, ale teraz wie, że było to światło Boże.
[01:05:55] W domu była kuchnia i pokój, zimą spano w kuchni, gdzie stały trzy łóżka. Latem spano na strychu, na sianie. W piecu palono drewnem starej wierzby. Ojciec wieczorem przynosił do domu dwa wiadra wody, tego zwyczaju nabrał w wojsku. Pewnej nocy matka się obudziła i zaczęła krzyczeć, że pali się drewno, które leżało koło kuchni. Ojciec zalał je wodą, ale nie zgasło – robaczki świętojańskie.
[01:09:35] Rytm życia na wsi – pewnego wieczoru zmęczony ojciec zasnął na ławce przed domem. Pies „mądry Filon” czuwał przy nim – walka z psem sąsiada. Matka się obudziła myśląc, że ktoś bije ojca.
[01:13:34] Starszy o dwa lata brat Janek miał problem z dostaniem się do szkoły średniej. Napisał do gazety „Gromada – Rolnik Polski” i odpisano, że w Warszawie przy ul. Okopowej trwa jeszcze nabór do szkoły budowlanej. Była późna jesień, brat i ojciec pojechali do stolicy – zgoda dyrektora szkoły na przyjęcie brata, który zamieszkał w internacie przy ul. Młynarskiej, otrzymał też stypendium. Dwa lata później boh. zaczął naukę w dwuletniej szkole budowlanej i również zamieszkał w internacie. Gdy kończył drugi rok nauki placówkę przekształcono w trzyletnią Szkołę Rzemiosł Budowlanych – decyzja o pozostaniu w szkole. Potem dzięki pomocy nauczyciela pana Perneja kontynuował naukę w Technikum Budowlanym przy ul. Górnośląskiej.
[01:18:05] Pewnego dnia w 1959 r., gdy wrócił ze szkoły przy Górnośląskiej do internatu przy ul. Młynarskiej, kucharki powiedziały o cudzie na Nowolipiu, gdzie od trzech dni na kościele [św. Augustyna] ukazuje się Matka Boska. Na drugi dzień wstrzymano przepustki mieszkańcom internatu i zwiększono liczbę opiekunów. Zawieszono też praktyki uczniów szkoły zawodowej, ale uczniom technikum pozwolono jeździć na Górnośląską [do szkoły]. Boh. i koledzy chcieli pojechać na Nowolipie, ale jacyś cywile ich wylegitymowali i kazali wracać do internatu. Po wieczornym apelu grupa chłopców wymknęła się przez okno – przejście przez cmentarz ewangelicki na ul. Okopową i dalej w stronę kościoła. Boh. widział na dachu Czarną Madonnę, Matkę Bożą, inni widzieli ją na wieży kościelnej. Chłopcy jeszcze dwa razy chodzili w okolice kościoła – wymówki późnego powrotu do internatu. [+]
[01:24:25] Pewnej nocy postanowiono raz jeszcze zobaczyć cud. Pomimo blokad pod kościół przychodziły tłumy. Do miasta szły pielgrzymki, które rozganiano. Po sąsiedzku z kościołem budowano osiedle mieszkaniowe, chłopcy poszli do dozorcy, powiedzieli, że są ze szkoły budowlanej i dozorca podprowadził ich blisko kościoła. Boh. dostał się na plac kościelny, widział Matkę Boską na dachu świątyni. Władze wyłączyły światło w dzielnicy, robiło się coraz ciemniej, a Matka Boska schodziła z dachu i była coraz bliżej. Gdy światło zgasło, stała przed boh., widział ubiór postaci – jego opis, ale nie widział ciała. Boh. przestraszył się, widział ludzi leżących na ziemi i uklęknął. Zaczęto włączać światła i Matka Boska zaczęła się oddalać. [+]
[01:31:25] W czasie objawienia boh. widział Matkę Bożą zawsze w tym samym miejscu. Miał kontakt z księżmi redemptorystami. Udał się do opiekuna duchowego ks. Jana Byczkowskiego i dowiedział się, że aresztowano proboszcza. Władze naciskały, by wydał oświadczenie, że zjawisko nie jest prawdą. Aresztowano na krótko dwóch innych księży, zabrano też klucze od kościoła, ale pod naciskiem wiernych oddano je. Taka sytuacja trwała przez cały październik 1959.
[01:35:55] Pierwszą osobą, która zauważyła cud na wieży kościoła był dzielnicowy, który złożył raport. Były w tej sprawie różne przekłamania, np. że świeci blacha. Matkę Bożą zobaczyła też mała dziewczynka, która powiedziała o tym matce – jej reakcja. Żona boh. była córką funkcjonariusza służby więziennej – rozmowy z teściem.
[01:37:40] [Przerwa techniczna, wyciemnienie].
[01:38:23] Władze dokonywały aresztowań. Podobno z Łowicza szła pielgrzymka, którą koło Warszawy rozpędzono. Teść opowiadał, że zwerbowano więźniów z karą śmierci, by przemalowali blachę, na której ukazywała się Matka Boska. Po pierwszym malowaniu przyszła ulewa, która zmyła farbę. Teść jako funkcjonariusz służby więziennej mógł podejść do kościoła, teściowa opowiadała, że była z nim tam kilka razy, ale obydwoje nic nie widzieli. Opis szat Matki Boskiej – ułożenie rąk, zarys twarzy, gwiazdy wokół korony. Zachowanie ludzi przed kościołem – rozmowy.
[01:44:54] W pierwszych dniach objawienia boh. przestał się uczyć, nie odrabiał lekcji i zaczął dostawać dwóje – oczekiwanie, że zaraz nastąpi jakaś zmiana. Miasto w czasie cudu – kontrola korespondencji. Boh. podchodził do kościoła od strony budowy, by minąć kordon milicji.
[01:48:00] Okres cudów Matki Bożej. Boh. przeżywał objawienie na cmentarzu Bródnowskim. Kilka razy widział tam jaśniejące postacie papieża Jana Pawła II, księdza Maksymiliana Kolbe i ojca Pio. Ktoś zrobił zdjęcie jednej z postaci i potem te zdjęcia sprzedawał, boh. ma jedno w albumie.
[01:49:47] O aresztowaniach w czasie cudu na Nowolipiu boh. wiedział od księży redemptorystów z ul. Karolkowej. Nikt ze znajomych nie został zatrzymany. Koło kościoła był kilka razy, najbardziej zapamiętał wieczór, gdy wyłączono prąd. Gdy wracano do internatu z jednej z wypraw pod kościół, koledzy nie chcieli otworzyć okna.
[01:51:44] W internacie była młodzież z całej Polski – potrzeba robotników budowlanych do odbudowy Warszawy. Boh. trafił do szkoły dzięki starszemu bratu. Kierownik internatu Ryczel był homoseksualistą i dobierał się do niektórych kolegów, potem popełnił samobójstwo w więzieniu.
[01:54:03] Ksiądz Jan Byczkowski zginął po latach w wypadku samochodowym. Teść nie mówił boh. o swojej pracy w więzieniu przy Rakowieckiej, ale przyszła żona boh. podsłuchiwała czasem rozmowy rodziców – sposoby dręczenia więźniów, wykonywanie kary śmierci.
[01:56:08] W szkole budowlanej przy Młynarskiej nauczyciele byli „z łapanki” i uczniowie, którzy przeszli do technikum mieli zaległości. Uczniowie z innych szkół niż zasadnicza szkoła budowlana mieli w internacie oddzielną salę. Chłopcy katolicy powiesili krzyż. Konkurs między bursami na najlepiej utrzymaną salę – kierownik Ryczel przyprowadził komisję, która sprawdziła czystość – reakcja na krzyż. Kierownik wezwał uczniów na rozmowę i kazał krzyż usunąć. Nie zrobiono tego, a kierownik do końca roku nie przyszedł do sali. Groźby usunięcia chłopaków z internatu. Siódemka uczniów technikum była elitą budowlanki, boh. uznał, że wszystkich nie wyrzucą – wspólny front, opis zawieszenia krzyża przez siedmiu chłopców.
mehr...
weniger
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo. - Fr. 8:00 - 16:00 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..