Maria Bubicz z d. Kołsut (ur. 1930, Grabówka) - jej matka Maria (ur. 1896) była nauczycielką, założycielką szkoły w rodzinnym Żmigrodzie, zaś ojciec Ludwik (ur. 1897) pochodził z Leszczyn k. Kielc. Rodzina mieszkała w szkole. Maria ukończyła pięć klas w szkole podstawowej w Grabówce, a kolejne dwie klasy w szkole w Wilkołazie, dokąd w 1943 roku przeniosła się rodzina. Przez kolejne dwa lata Maria pobierała naukę w gimnazjum w Kraśniku, a następnie w gimnazjum Kunickiego w Lublinie. W 1947 roku zdała „małą maturę” i rozpoczęła naukę w Liceum Technologiczno-Chemicznym w Lublinie. Po ukończeniu liceum uzyskała dyplom technika chemika i otrzymała przydział do pracy do Fabryki Kwasu Siarkowego Polchem w Toruniu. Miesiąc później podjęła studia na wydziale chemii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 1954 roku obroniła pracę magisterską, po czym rozpoczęła pracę w Lublinie na stanowisku asystenta w Wyższej Szkole Rolniczej.
[00:00:07] Matka, urodzona w 1986 r. w Żmigrodzie, była córką powstańca styczniowego Piotra Nowosielskiego herbu Ślepowron i Heleny z domu Adamskiej. Uczyła się w Żmigrodzie i w gimnazjum w Jaśle. Tu należała do organizacji samokształceniowej. Za odśpiewanie hymnu pod pomnikiem Kościuszki została aresztowana razem z dwiema koleżankami i przez dwa miesiące nie wolno im było opuszczać budynku szkoły – wychowanie patriotyczne. Po skończeniu gimnazjum matka poszła na kurs nauczycielski w Krakowie. Tu też należała do organizacji samokształceniowej – na zjeździe we Lwowie wybrano ją delegatką organizacji. Na zjeździe rozmawiano o sposobach walki o wolną Polskę. Po ukończeniu seminarium matka jako córka powstańca [styczniowego] nie mogła znaleźć pracy. Wcześniej z wyróżnieniem zdała maturę. Po roku dostała pracę w Annopolu, ale poprosiła o pracę na wsi i w 1917 objęła posadę w Grabówce, gdzie organizowała szkołę.
[00:04:38] Matka nie mogła pracować w zaborze austriackim, ale dostała pracę w zaborze rosyjskim – wybór szkoły w Grabówce, rozwój placówki. Dzieci chodziły do szkoły od listopada do maja, gdy nie było prac polowych. Wiele starszych dzieci nie chodziło do szkoły. Matka poprosiła Zofię Plate, by założyła przedszkole i uczyła młodsze dzieci.
[00:07:20] Ojciec Zofii Plate był inżynierem i pracował w Zwierzyńcu, potem w poszukiwaniu lepszej pracy wyjechał na Śląsk. Gdy nie powiodło mu się w interesach, popełnił samobójstwo. Zofia Plate z matką wróciła w rodzinne strony, potem wyjechała do Rachowa koło Annopola, tu mieszkała w szkole i uczyła dzieci. Matka zmarła i została pochowana w Gościeradowie. Zofia Plate zaprzyjaźniła się matką i była przez rodzinę boh. nazywana ciocią. Na zaproszenie matki poprowadziła przedszkole w Grabówce.
[00:10:40] Matka przepisywała wiersze Zofii Plate, przy niektórych są daty powstania. Wiele wierszy zostało napisanych jeszcze na Śląsku. Zofia Plate prowadziła potem przedszkole w Dzierzkowicach, następnie pracowała w sierocińcu w Kielcach – zachowały się utwory z tego okresu. Mieszkając w Grabówce Zofia Plate pisała wiersze okolicznościowe, np. z okazji pierwszej komunii – zachowanie literackiej spuścizny.
[00:14:46] Matka wyszła za Ludwika Kołsuta w 1924 r., ślub brano w Żmigrodzie. W 1925 r. urodził się brat Jan (zapisany jako Kosut), a w 1930 r. boh. Przyjaźń rodziny z Zofią Plate, która wyjechała z Grabówki. Matka skończyła w 1937 r. studia nauczycielskie w Instytucie Pedagogicznym w Warszawie, napisała pracę o Grabówce. Z matką studiował pan Salwowski, który potem był inspektorem szkolnym i pomagał jej.
[00:18:10] Matka została odznaczona brązowym i srebrnym Krzyżem Zasługi. Miała zostać przeniesiona w okolice Lublina, by tam zbierać materiały do pracy na temat innej wsi, ale plany pokrzyżował wybuch wojny. Rozwój szkoły w Grabówce, która stała się szkołą siedmioklasową.
[00:19:58] 13 września [1939] Niemcy weszli do wsi. W tym czasie w domu i szkole byli uchodźcy oraz ukrywający się polscy żołnierze. Niemcy pytali o polskie wojsko i ktoś wskazał im właściwy kierunek, ale interweniowała matka, która znała język niemiecki. Ojciec wyprowadził żołnierzy do sadu i ukrył ich w słomie. Kilku chorych żołnierzy przyjęto do domu i rodzice opiekowali się nimi. Gdy w czasie okupacji matka prowadziła tajne nauczanie, Niemcy mieszkali w szkole, lekcje odbywały się w kuchni. W razie alarmu chowano się na strychu. Chorzy żołnierze byli w domu przez kilka miesięcy.
[00:25:15] W 1939 r. rodzina miała psa, który zdenerwował się z powodu odgłosu strzałów i ugryzł boh. Wspomnienie Niemców, którzy zamieszkali w szkole. Niemcy mieszkali też w jednym z domów. Rodzicom, opiekującym się uciekinierami, pomagała rodzina Przegalińskich.
[00:28:25] Ksiądz Obara z kościoła polskokatolickiego napisał do Niemców donos na matkę. Gdy miała być pacyfikacja Grabówki, napisano list do gubernatora Franka i matka wysłała delegację do Krakowa. Zięć znajomej pracował w kancelarii Franka i list dotarł do adresata. Kubacki, burmistrz Annopola, dostał z tego powodu naganę. Pacyfikacja miała mieć miejsce dlatego, że mieszkańcy wsi nie wywiązali się z dostaw obowiązkowych. Wieś po jakimś czasie spacyfikowano, ale matka już tam nie mieszkała. Matka napisała opracowanie „Moja wieś”, tam wymieniła osoby, które zginęły w czasie wojny.
[00:32:05] Matka współpracowała z AK oraz BCh i panem Gumisiewiczem. Jeździła [w sprawach ruchu oporu] do Warszawy, pływała tam też statkiem. Burmistrz Annopola prześladował matkę i w 1942 r. rodzina wyprowadziła się do Obroków. Tam mieszkano w izbie przy oborze, często zatrzymywał się tam pan Gumisiewicz. Matka pracowała w Wilkołazie, potem w szkole w Obrokach. W 1973 r. przeprowadzono się do Lublina.
[00:34:50] Ojciec Ludwik Kołsut urodził się w 1897 r. w Leszczynie w powiecie iłżeckim. Dziadek Kołsut służył w armii carskiej, zmarł w 1904 r. Babcia przeprowadziła się do Pocześla i wyszła drugi raz za mąż. W 1914 r. ojciec jadąc wozem został złapany przez Austriaków, których odwiózł do Bukowiny Tatrzańskiej. Tam ojca wraz z wozem zabrali Niemcy i trafił w okolice Jeleniej Góry, gdzie został robotnikiem rolnym. Pracował tam przez cztery lata w gospodarstwie u Niemców, którzy go bili. W 1918 r. wrócił do Pocześla i wstąpił do Legionów. Po przeszkoleniu w Kraśniku wysłano go do Krakowa, a stamtąd do Rawy Ruskiej. Ojciec służył w 7 pułku 3 Dywizji (Legionów). Walczył pod Rawą Ruską i Kijowem. Wysłano go do Lwowa na szkolenie dla telefonistów, a potem wrócił do dywizji. Walczył w okolicach Włodawy i pod Brześciem. Po rozwiązaniu Legionów ojca wysłano do Warszawy na kurs dla kierowców. [+]
[00:42:40] Po powrocie do Pocześla ojciec pracował jako stelmach, także handlował z rolnikami – z zakupionego drewna robił dyszle, koła do wozów. Robił też podstawy do aut i wysyłał je do Warszawy. Ożenił się z nauczycielką z Pocześla Bronisławą Kamińską, która zmarła niedługo po ślubie i została pochowana w Warszawie. Boh. nigdy nie była w Pocześlu. [+]
[00:46:35] Matka straciła narzeczonego, Władysława Kopycińskiego, na wojnie 1920 r. Rodzice pobrali się w 1924 r. w Żmigrodzie. Matka wzięła na wychowanie młodszą siostrę Wandę i brata Juliana.
[00:48:52] W 1942 r. przeprowadzono się do Obroków – położenie wsi. Ojciec jako legionista kupił tam działkę – powstanie osady legionistów. Ojciec karczował i uprawiał ziemię, wybudował stodołę.
[00:51:47] W czasie okupacji ojciec współpracował z AK oraz BCh. Do dworu w Grabówce przyjeżdżał Stefan Gumisiewicz, który szkolił partyzantów BCh. Szkolenia odbywały się w okolicach nadwiślańskich. Ojciec woził pana Gumisiewicza, skrytka na tajne materiały była w dyszlu wozu. Matka także przewoziła materiały ruchu oporu. Ojciec miał pseudonim „Konewka”.
[00:54:45] W 1942 r. matka musiała się wyprowadzić z Grabówki. Burmistrz Kubacki zwołał zebranie mieszkańców, z którego wielu z nich wywieziono na Zamek w Lublinie i na Majdanek. Matka przez przypadek nie pojechała na zebranie. Ksiądz Obara współpracował z Niemcami i napisał skargę na matkę. Do kościoła polskokatolickiego należała m.in. rodzina Iskrów. W Grabówce nie było kościoła rzymskokatolickiego. Zastraszanie matki przez jednego z członków rodziny Iskrów, który był członkiem PZPR w Kraśniku. Przechowanie listu przeciwko matce z podpisami mieszkańców wsi.
[00:59:00] W 1942 r. przeniesiono się do Obroków. Bardzo często przyjeżdżał ppłk Gumisiewicz, boh. chodziła z nim na grzyby. Podpułkownik był zwolennikiem połączenia AK i BCh, działał na terenie Zamojszczyzny, po rozkazy przyjeżdżały do niego różne osoby.
[01:01:10] Boh. i brat studiowali, ojciec w 1951 r. wybudował dom. Przez jakiś czas mieściła się w nim szkoła, w której uczyła matka. W 1952 zamieszkała z rodzicami pani Plate, która wróciła z Kielc.
[01:02:20] W Grabówce ojciec pracował jako stelmach, swoje wyroby sprzedawał miejscowym rolnikom. Pozostały po nim narzędzia, które chce przejąć muzeum w Żmigrodzie. Po wojnie ojciec miał warsztat w Obrokach. Ojciec pracując [w czasie I wojny] koło Jeleniej Góry nauczył się niemieckich nazw narzędzi. Pani Plate mieszkając w Obrokach pisała wiersze. W 1956 r. matka zakończyła pracę jako nauczycielka, na początku lat 70. przeniosła się do Lublina. Boh. i brat założyli sad, którym początkowo zajmował się ojciec.
[01:06:10] Za udział w wojnie 1918-21 r. ojciec został odznaczony i awansowano go na podporucznika. Po [II] wojnie należał do ZBOWiD, interesował się polityką. Ojciec miał niewielką emeryturę rolniczą, po śmierci matki przejął jej emeryturę, zmarł mając 96 lat w 1993 r. Rodzice są pochowani w Lublinie. Ojciec został odznaczony mając ok. 90 lat, uroczystość odbyła się w jednym z lubelskich hoteli.
[01:12:00] Brat Jan Janusz Kosut urodził się w 1925 r. w Grabówce. W 1937 r. uczył się w gimnazjum w Krakowie i ukończył dwie klasy przed wybuchem wojny. W 1944 podjął naukę w trzeciej klasie gimnazjum w Kraśniku. Boh. poszła do pierwszej klasy gimnazjum. Po roku brat przeniósł się do liceum w Inowrocławiu, niedaleko mieszkał wuj Julian Nowosielski, który opiekował się nim. W 1947 r. brat rozpoczął studia na Wydziale Leśnictwa Uniwersytetu w Poznaniu. Zanim przyznano mu miejsce w akademiku nocował na dworcu. Studia skończył w 1951 r., ożenił się z Heleną Ciołek z Wilkołaza, która studiowała farmację. Po ślubie brat pracował w Najwyższej Izbie Kontroli, w 1955 r. przeprowadzono się do Lublina, gdzie pracował jako naczelnik Wydziału Kontroli w Dyrekcji Lasów Państwowych. Brat był przez 50 lat prezesem koła łowieckiego „Darz bór”. Córka była farmaceutką, syn jest lekarzem. Brat zmarł w 2005 r., jego żona zmarła w 2021 r.
[01:20:25] Brat w czasie okupacji działał razem z ojcem w AK, po wojnie wyjechał do szkoły w Inowrocławiu. Należał do ZBOWiD, działał w kole łowieckim. Odznaczenia brata. Losy członków jego rodziny – studia, zainteresowania. Prababka boh. Karolina pochodziła z Zakopanego, jej mąż był celnikiem.
[01:27:22] W latach 1944-45 boh. uczyła się z bratem w Kraśniku. Matka wynajęła dzieciom mieszkanie, ale odzyskał je właściciel i boh. oraz brat przenieśli się w inne miejsce – trudne warunki bytowe, lokalizacja mieszkania. Brat uczył się w trzej klasie gimnazjum, a boh. w pierwszej. Wychowawczynią była polonistka pani Walknowska, wspomnienie innych nauczycieli i atmosfery w szkole. Gdy po roku brat przeniósł się do Inowrocławia, boh. zamieszkała z koleżankami Aliną Rudzką i Bolesławą Strąk. Położenie szkoły. 9 maja do boh. przyjechali w odwiedziny rodzice. Gdy wracali furmanką, została potrącona przez samochód i ojciec został ranny. Operowano go w kraśnickim szpitalu.
[01:35:00] 9 maja 1945 padał śnieg – radość na ulicach. W 1944 r. ojciec i brat wyjechali do Grabówki, a boh. z matką były w Obrokach. Znajoma przybiegła z wiadomością, że na szosie trwa walka, palą się domy we wsi i trzeba uciekać. Matka i boh. zabrały krowę i cielę i poszły do państwa Niemców mieszkających w Kolonii Kiełczewice. Tam przeczekano przejście frontu. Po powrocie do Obroków okazało się, że część wsi jest spalona. Gospodarstwo rodziny ocalało. Boh. nie widziała uciekających Niemców ani radzieckich żołnierzy. W lipcu [1944?] ojciec i brat zebrali zboże z pola w Aleksandrówce koło Grabówki. Boh. nie wie, czy wieś została wysiedlona przed przejściem frontu.
[01:39:32] We wrześniu 1944 boh. poszła do gimnazjum i uczyła się w Kraśniku dwa lata. Po roku brat przeprowadził się do Inowrocławia. W zabudowaniach poklasztornych mógł być areszt UB, ale boh. tego nie pamięta. Początkowo mieszkano w domu niedaleko cmentarza, potem przeniesiono się do innego mieszkania, gdzie były złe warunki. Wspomnienie szkolnego przedstawienia.
[01:41:20] Boh. nie miała po wyzwoleniu w Kraśniku kontaktu z ludnością żydowską. Ojciec sprzedał źrebaka i został oszukany. Biernat, właściciel sklepu w Grabówce, nazywał boh. „diabłem”, gdy ubierano ją w czerwony sweter i czerwone spodnie. Przed wojną Żydzi zbierali jabłka w sadzie państwa Przegalińskich – wygląd Żydów. W Grabówce była karczma żydowska. Boh. nie ma wyraźnych wspomnień z przedwojennego Rachowa czy Annopola, choć bywała na jarmarkach. Nie pamięta rachowskich Żydów.
[01:46:52] Początkowo boh. mieszkała w Kraśniku koło cmentarza przy ul. Kościuszki. W szkole nauczanie było na wysokim poziomie. Kolegą z klasy był Wiesiek Iskra, który potem był w KC w Warszawie. Koleżanką była Mirka Skawińska, która została lekarką. W szkole było kilka osób z Grabówki.
[01:49:16] [Fragment niepublikowany na prośbę świadka]
[01:56:55] W latach 1944-45 matka (mieszkając w Obrokach) uczyła w szkole w Wilkołazie. Boh. chodziła z nią szosą, którą jechały wojska niemieckie. Pewnego dnia zrobiono łapankę w Wilkołazie, złapano grupę młodych ludzi, w tym brata, ale matka przyniosła jego dokumenty i zwolniono go. Pozostali trafili do więzienia i na Majdanek. W czasie pacyfikacji Grabówki wiele osób zabrano na Majdanek, m.in. Sendrowicza. Rodzina boh. nie mieszkała wtedy w Grabówce.
[02:00:24] Boh. zrobiła dwie klasy gimnazjum w jednym roku. W czerwcu 1954 r. obroniła pracę magisterską w Toruniu – jej tytuł. Zajmowała się badaniem terpentyny. W sierpniu 1954 podjęła pracę w Katedrze Chemii Ogólnej w Lublinie. W grudniu 1955 wyszła za mąż za Wiesława Bubicza. W lutym 1957 urodziła syna Sławomira. W 1964 obroniła doktorat na Wydziale Chemii w Toruniu – tematem pracy były barwniki roślinne. W lutym 1965 urodziła się córka Ewa, a dwa lata później córka Aleksandra. Po zrobieniu doktoratu pracowała na stanowisku adiunkta. Habilitowała się w maju 1965 [1975] na Akademii Rolniczej w Lublinie. Tematyka prac naukowych – metody konserwowania roślin. Publikacja habilitacji.
[02:08:40] W 1976 habilitację zatwierdzono i boh. została kierownikiem katedry chemii, nie należała do partii. Brała udział w badaniach międzynarodowych w ramach RWPG, zajmowała się m.in. otrzymywaniem koncentratów białkowych z zielonych części roślin i ich zastosowaniem w żywieniu oraz barwieniu żywności. W badaniach brała udział Japonia, Australia, Włochy, Francja i Polska. Boh. jeździła ze swoim referatem do Włoch. Waga tematu roślinnego białka zastępczego. Badania wpływu hormonów wzrostu roślin na jakość plonów – stosowanie środków chwastobójczych. Udział w zjeździe w Tbilisi i innych miastach. Badano też wpływ metali ciężkich na środowisko oraz wpływ czynników zewnętrznych na jakość roślin. Najlepszą formą przechowywania roślin okazało się mrożenie. Boh. była autorką ok. 250 publikacji. Boh. była opiekunką siedmiu prac doktorskich, dawała doktorantom szansę na zrobienie habilitacji – rozwój młodych naukowców oraz katedry. Boh. uzyskała tytuł profesora w 1986 r., a prof. zwyczajnego w 1992.
[02:15:45] Boh. była opiekunem roku na uczelni i do dziś ma kontakt ze swoimi studentami. Należała do koła Związku Młodzieży Wiejskiej na Akademii Rolniczej. W szkole podstawowej i średniej boh. nie należała do żadnych organizacji. W liceum technologiczno-chemicznym musiała się dużo uczyć, by nadrobić zaległości z chemii. Z czterdziestu kilku osób w klasie zostało 19, które rozdzielono do klas z zaawansowaną chemią.
[02:18:15] Boh. kierowała katedrą chemii na uczelni. Habilitowała się w 1975 r. W 1953 jechała z matką do Polanicy, w czasie podróży dowiedziano się, że zmarł Stalin – odczucie radości. Matka pochodziła z rodziny, w której żywe były idee walki o wolność. Do boh. przychodził funkcjonariusz UB i wypytywał ją o pracowników. Potem dowiedziała się, że ubek zginął w wypadku.
[02:22:04] W 2000 r. boh. odeszła na emeryturę. W 1997 były wybory na kierownika katedry chemii i boh., która miała wśród pracowników siedmiu profesorów tytularnych, chciała oddać stanowisko komuś młodszemu – prośby, by nie odchodziła ze stanowiska – odczucia boh., relacje z dawnymi pracownikami. Po przejściu na emeryturę boh. podjęła współpracę z Politechniką w Radomiu, gdzie byli potrzebni profesorowie zwyczajni. Pracowała tam do 2003 r. – dobre warunki finansowe, dojazdy na wykłady.
[02:29:18] Boh. otrzymała wiele medali i odznaczeń, m.in. Złoty Krzyż Zasługi i medal Komisji Edukacji Narodowej, w 2020 r. dostała medal od Marszałka województwa lubelskiego. Boh. przez kilka lat pracowała przy ustalaniu programów dla Akademii Rolniczych w Polsce – spotkania kierowników katedr.
[02:32:15] W czasie stanu wojennego odbywały się kontrole, wypytywano o pracowników. Syn skończył studia na KUL i wyjechał do Indii, w czasie stanu wojennego boh. nie mogła mu przesłać pieniędzy. Przemiany ustrojowe w 1989 r. nie odbiły się na uczelni. Część pracowników należała do Solidarności – atmosfera w katedrze. Po nieporozumieniu z jednym z kolegów boh. spadła z drabiny. Kolega jako pierwszy odwiedził ją w szpitalu uznając, że spadła dlatego, że ją zdenerwował. Sposób radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych. Boh. jako szefowa nigdy nie odgrywała się na pracownikach.
[02:39:00] Dla boh. sukcesem prywatnym była rodzina, mąż i trójka dzieci. Przeżyła z mężem 61 lat. Sukcesem było kierowanie katedrą chemii bez tworzenia konfliktów – rodzinna atmosfera. Po 21 latach pracy jako szefowa katedry pracownicy prosili, by została na stanowisku – kontakty z dawnymi pracownikami i studentami. Boh. wykształciła siedmiu profesorów tytularnych.
[02:42:15] Według boh. ważna jest wzajemna życzliwość – reakcja otoczenia po śmierci dwójki dzieci boh. Zmarła córka [Aleksandra Bubicz-Mojsa], śpiewaczka Warszawskiej Opery Kameralnej, także była profesorem tytularnym – jej podróże. Wspomnienie syna [Sławomir Bubicz], który z babcią rozmawiał o hinduizmie. Ideały przyświecające matce boh., wpojenie ich córce.
więcej...
mniej
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Warszawie
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Pon. - Pt. 8:00 - 16:00
(+48) 22 182 24 75
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Berlinie
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Wt. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji
W Archiwum Instytutu Pileckiego gromadzimy i udostępniamy dokumenty w wersji cyfrowej. Zapisane są w nich losy obywateli polskich, którzy w XX wieku doświadczyli dwóch totalitaryzmów: niemieckiego i sowieckiego. Pozyskujemy kopie cyfrowe dokumentów, których oryginały znajdują się w zbiorach wielu instytucji polskich i zagranicznych, m.in.: Bundesarchiv, United Nations Archives, brytyjskich National Archives i polskich archiwów państwowych. Budujemy w ten sposób centrum wiedzy i ośrodek kompleksowych badań nad II wojną światową i podwójną okupacją w Polsce. Dla naukowców, dziennikarzy, ludzi kultury, rodzin ofiar i świadków zbrodni oraz wszystkich innych zainteresowanych historią.
Prosimy zapoznać się z polityką prywatności. Korzystanie z serwisu internetowego oznacza akceptację jego warunków.
Portal internetowy archiwum.instytutpileckiego.pl prezentuje pełny katalog naszych zbiorów. Pozwala się po nich poruszać z wykorzystaniem funkcji pełnotekstowego przeszukiwania dokumentów. Zawiera także opisy poszczególnych obiektów. Z treścią dokumentów zapoznać się można tylko w czytelniach Biblioteki Instytutu Pileckiego w Warszawie i w Berlinie, w których nasi pracownicy służą pomocą w przypadku pytań dotyczących zbiorów, pomagają użytkownikom w korzystaniu z naszych katalogów internetowych, umożliwiają wgląd do materiałów objętych ograniczeniami dostępności.
Niektóre dokumenty, np. te pochodzące z kolekcji Bundesarchiv czy Ośrodka Karta, są jednak objęte ograniczeniami dostępności, które wynikają z umów między Instytutem a tymi instytucjami. Po przybyciu do Biblioteki należy wówczas dopełnić formalności, podpisując stosowne oświadczenia, aby uzyskać dostęp do treści dokumentów na miejscu. Informacje dotyczące ograniczeń dostępu są zawarte w regulaminie Biblioteki. Przed wizytą zachęcamy do zapoznania się z zakresem i strukturą naszych zasobów archiwalnych, bibliotecznych i audiowizualnych, a także z regulaminem pobytu i korzystania ze zbiorów.
Wszystkich zainteresowanych skorzystaniem z naszych zbiorów zapraszamy do siedziby Instytutu Pileckiego przy ul. Siennej 82 w Warszawie. Biblioteka jest otwarta od poniedziałku do piątku w godzinach 8–16. Przed wizytą należy się umówić. Można to zrobić, wysyłając e-mail na adres czytelnia@instytutpileckiego.pl lub dzwoniąc pod numer (+48) 22 182 24 75.
Biblioteka Instytutu Pileckiego w Berlinie znajduje się przy Pariser Platz 4a. Jest otwarta od wtorku do piątku w godzinach 10.30–17.30. Wizytę można odbyć po wcześniejszym umówieniu się, wysyłając e-mail na adres