Piotr Karpowicz ps. „Rybka” (ur. 1928, Wilno, zm. 2023, Koszalin) – młodociany uczestnik obrony Wilna we wrześniu 1939, podczas okupacji niemieckiej czło-nek Szarych Szeregów i żołnierz Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego. Przeszedł przeszkolenie bojowe w Uderzeniowych Batalionach Kadrowych. Uczestnik operacji „Ostra Brama”. W 1945 roku został aresztowany przez NKGB i uwię-ziony w więzieniu w Łukiszkach. Skazany przez sąd doraźny na 10 lat zesłania. Do 1954 roku więziony w łagrze w Norylsku, tam w 1953 roku brał udział w an-tysowieckim powstaniu łagierników. Po powrocie do Polski w 1955 roku pra-cownik naukowy Politechniki Gdańskiej, a następnie Politechniki Koszalińskiej. Piotr Karpowicz zmarł 24 lipca 2023 w Koszalinie.
[00:00:10] Autoprezentacja boh. urodzonego w 1928 r. Matka jako sanitariuszka brała udział w Bitwie Warszawskiej. Dziadek walczył w Powstaniu Styczniowym na Wileńszczyźnie, pod dowództwem Zygmunta Sierakowskiego. Ojciec był odznaczony Medalem Piłsudskiego.
[00:00:50] Boh. należał do zuchów, potem był harcerzem. Życie w Wilnie do wybuchu wojny – kajakarstwo na Wilii. Boh. chodził do szkoły powszechnej nr 10.
[00:01:53] Rodzina mieszkała na Zwierzyńcu, posiadała dwa domy i ogród z sadem owocowym. W 1939 boh. stał przy drodze i dawał jabłka polskim żołnierzom. 19 września był u ciotki mieszkającej przy ul. Mickiewicza – reakcja matki i ciotki na wejście bolszewików do miasta. Wygląd czerwonoarmistów i zapach dziegciu. Boh. widział polskiego oficera prowadzonego przez kałmuka. Postrzeganie sytuacji przez boh. Obowiązywanie godziny policyjnej, aresztowania wśród polskiej inteligencji. Po sąsiedzku mieszkał kolega Rysiek Lubin, którego ojciec był prawnikiem. Boh. poszedł do niego rano i zobaczył plombę na drzwiach. Kilka dni później ich mieszkanie zajął oficer NKWD z żoną. [+]
[00:05:57] Represje wobec członków rodzin oficerów zamordowanych w Katyniu. Ojcowie dwóch kolegów: Wieśka Michałowskiego i Sławka [Rzepeckiego] zginęli w Katyniu. Żony oficerów, dobrze sytuowane przed wojną, nie najlepiej radziły sobie w zaistniałej sytuacji, wiele z nich zostało deportowanych.
[00:07:35] W listopadzie Rosjanie oddali Wilno Litwinom – procent ludności polskiej i litewskiej. Rozważania na temat roli sowietów w rozpętaniu II wojny światowej – pakt Ribbentrop-Mołotow, sytuacja we wrześniu 1939. W czerwcu 1941 Niemcy zaatakowali Związek Radziecki.
[00:12:44] Od listopada 1939 do 1940 r. Wilno zajmowali Litwini – represje. Rodzina mieszkała na skraju miasta i rodzice ukrywali polskich oficerów, w tym por. Władysława Mińczuka, który potem napisał z Londynu, że służy w RAF.
[00:14:15] Terror w czasie niemieckiej okupacji. Powstanie ruchu oporu. Boh. należał wcześniej do harcerstwa i do Ligi Obrony Kraju – uświadamianie mieszkańcom, jak zabezpieczać okna w czasie nalotów i ataków gazowych. W 1943 kolega Gienek Wnęk zaproponował boh. wstąpienie do podziemnego harcerstwa – złożenie przysięgi przed por. „Osterwą” i przyjęcie pseudonimu „Rybka”. Boh. został łącznikiem AK przy garnizonie miasta Wilna i organizował drużynę rówieśników do obsługi poczty podziemnej. Przenoszono rozkazy i meldunki, amunicję i dolary, zajmowano się kolportażem prasy podziemnej – znajomość topografii miasta. Ruch oporu miał łączność z Londynem i pieniądze pochodziły ze zrzutów. Harcerze zapewniali obstawę radiostacji, których poszukiwały niemieckie samochody pelengacyjne – system ostrzegania.
[00:20:23] Boh. był także gazeciarzem i sprzedawał gazety niemieckie. Gazeciarze mieli wstęp na dworzec, który był ważnym punktem w mieście, oraz do lokali tylko dla Niemców – napisy na drzwiach zakazujące wstępu psom i Polakom. Zadania szpiegowskie. W lokalu dla gestapowców boh. zobaczył polskiego sportowca Lendziona, mistrza wagi lekkiej [w boksie] i złożył raport w tej sprawie. Lendzion był potem szpiegiem gestapo w oddziale partyzanckim, po nieudanej akcji skazano go na karę śmierci.
[00:23:30] Niemcy zlikwidowali szkoły średnie i boh. uczył się w gimnazjum na tajnych kompletach. Przeszedł także przeszkolenie wojskowe, zajęcia odbywały się m.in. przy ul. Rysiej 24, w jego domu. Kurs wywiadowczo-dywersyjny prowadzili: „Pafnucy”, „Osterwa”. Na egzaminie boh. musiał po ciemku rozłożyć i złożyć walthera [pistolet]. Partyzanci mieli miny magnetyczne ze zrzutów, które służyły do zwalczania transportów. Starsi koledzy gazeciarze wnosili je na dworzec i wrzucali pod pociągi. Ładunki eksplodowały po wyjeździe pociągu z miasta. Starano się tak sterować ładunkiem, by nie wybuchał na terenach zamieszkałych przez ludność polską – niemieckie akcje odwetowe.
[00:28:55] Boh. z koleżanką Alinką, która potem została jego żoną, brał udział w akcjach wywiadowczych – tworzenie mapy bunkrów, rozpoznanie koszar niemieckich i litewskich przy ul. Ignatowskiej – bombardowanie przez sowietów. Materiały przekazano nacierającej Armii Czerwonej.
[00:30:28] Działało tajne biuro, w którym podrabiano dokumenty. Polacy musieli się rejestrować w Arbeitsamcie i wiele osób wysłano na roboty do Niemiec. W mieście były łapanki uliczne, młodych ludzi zatrzymywano i sprawdzano dokumenty. Wypuszczano tych, którzy pracowali w zakładach istotnych dla Niemców, pozostałych wywożono. Podrobione dokumenty mogły uratować życie. Oficerowie jeździli z takimi dokumentami do Warszawy. Radiostację i komórkę legalizacyjną zlikwidowali dopiero Rosjanie.
[00:33:15] Gdy nadciągał front, rozpoczęła się Operacja „Ostra Brama” i partyzanci ruszyli na Wilno. Oczekiwano, że Niemcy się wycofają, ale tak się nie stało. Boh. znalazł się w oddziale „Groma”. Wcześniej, po teoretycznym przeszkoleniu wojskowym, boh. wysłano na szkolenie bojowe do Uderzeniowych Batalionów Kadrowych. Oddział dowodzony przez Bolesława Piaseckiego ps. „Sablewski” stacjonował koło Oszmiany, we wsiach Surwiliszki i Narwiliszki. Polska partyzantka kontrolowała obszary poza Wilnem. Istniała Rzeczpospolita Turgielska, w kościele w Turgielach odprawiano msze patriotyczne. W oddziale UBK boh. uczył się obsługi karabinów maszynowych i brał udział w akcjach wywiadowczych.
[00:36:44] Boh. był na nabożeństwie w licznej grupie partyzantów – odśpiewanie „Modlitwy partyzanckiej” [szerzej znanej jako „Modlitwa obozowa”].
[00:40:07] W lipcu 1944 słychać było odgłosy zbliżającego się frontu, niektóre oddziały partyzanckie nie zdążyły dojść [do Wilna]. Ataki od strony Belmontu i Zwierzyńca. Boh. był w oddziale „Groma”. Partyzantom udało się opanować przedmieścia – brak broni odpowiedniej do zdobywania bunkrów. UBK miało jedno działko i trzy ckm-y – przewaga ognia niemieckiego. Na Górze Zamkowej zawieszono biało-czerwony sztandar, niedługo potem zerwany przez Rosjan. Walki o miasto trwały przez tydzień. Samoloty niemieckie zrzucały żywność i amunicję broniącym się żołnierzom.
[00:43:36] Zginęło dwóch kolegów: Jurek Ciszkowski i Heniek Kozakiewicz, boh. został lekko ranny. Po zdobyciu miasta boh. chodził z biało-czerwoną opaską – zachowanie nieznajomej kobiety, jej opinia o sowietach. Stacjonowano w koszarach, ale przyszedł rozkaz z Moskwy, by wyjść z miasta. Na apelu powiedziano, że partyzanci idą na Warszawę. Boh. był w oddziale UBK, ale pozwalano na zamiany oddziałów. Zatrzymywanie wychodzących oddziałów [przez Rosjan].
[00:47:00] Zwołano na naradę dowódców oddziałów, w tym gen. Krzyżanowskiego „Wilka”, „Szczerbca” [Gracjan Fróg] – aresztowanie. Bolesław Piasecki nie był na naradzie. Część oddziałów odeszła do Puszczy Rudnickiej. Brat boh. był w oddziale „Szczerbca” i udało mu się uciec. Złapanych partyzantów przetrzymywano w obozie w Miednikach Królewskich. Przyjechał politruk z Armii Berlinga i namawiał do wstąpienia do wojska. Opinia na temat Armii Berlinga. Akowców, którzy odmówili wywieziono do Kaługi, trafili tam znajomi, w tym Janusz Matusewicz. Niektórym udało się uciec, niepełnoletnich zwolniono. W Kałudze odmówiono złożenia przysięgi.
[00:51:42] Rozważania na temat postępowania Rosjan – chęć zniewolenia Polski. Armia Krajowa jako ruch oddolny przeciwstawiający się Moskwie. Kwestia zniewolenia Polski w XX w.
[00:54:30] W Wilnie wyłapywano akowców. Boh. zdał egzamin do gimnazjum. Brat wrócił z bronią, boh. też miał ukrytą broń. Aresztowano kolegę Zbyszka Szelkinga i Janka Bociańskiego, syna byłego wojewody. Boh. przez jakiś czas nie nocował w domu. Brat dołączył do oddziału, który ukrywał się w puszczy, zimą panowały trudne warunki i boh. nie poszedł do lasu. Przez łączniczkę poproszono go o zorganizowanie tytoniu dla partyzantów. Boh. był obserwowany, aresztowano go, gdy przyszedł do domu – próba ucieczki. [+]
[00:58:16] Boh. trafił do dawnego budynku gestapo przy ul. Słowackiego. Warunki w więzieniu – pobyt w przepełnionej celi, warunki sanitarne. Wodę dawano dwa razy dziennie. Boh. siedział tam pół roku. Przesłuchania odbywały się nocami. Początkowo boh. przesłuchiwał młodszy lejtnant Aleksiejenko, potem lejtnant Fumienko. Za współpracę oferowano odesłanie do podchorążówki. Oczekiwano podania nazwisk dowódców oraz koleżanek i kolegów. Boh. nie chciał się załamać w śledztwie – przebieg przesłuchań. [+]
[01:06:05] Po pół roku na ostatnie przesłuchanie przyszedł naczelnik, który pytał o powody wrogiego nastawienia młodzieży polskiej. Boh. powiedział o nożu w plecy w 1939 r., sprawie Katynia i podejściu do Armii Krajowej – odpowiedź naczelnika. Przebieg rozprawy sądowej następnego dnia, podczas której sądzono boh., Bociańskiego i Szelkinga. Boh. i koledzy słabo znali rosyjski i myśleli, że zostaną wypuszczeni. Dopiero jeden ze strażników powiedział im, że zostali skazani na 10 lat. [+]
[01:10:22] Boh. trafił do więzienia na Łukiszkach. Idąc z karetki więziennej do bramy zauważył ciotkę, która chciała mu coś podać, ale nie pozwolono na to. Warunki w więzieniu. W celi z boh. był Henryk Meszczyński-Szumski, zastępca „Tońki”, dowódcy 6 Wileńskiej Brygady. Potem więźniowie trafili do sali zbiorowej, gdzie było ok. 300 osób. Przed wyjazdem przeprowadzono rewizję – wymarsz kolumny więźniów do pociągu. Na stacji ładowano po 50 osób do wagonu. [+]
[01:14:25] Boh. udało się przemycić gwóźdź. Przed wyjazdem matce udało się podać paczkę, w której był koc. Podróż latem w czasie upałów. Więźniów karmiono solonymi śledziami, dając niewiele wody. Do Mołotowska [obecnie Siewierodwińsk] jechano 2 tygodnie. Tam więźniowie trafili do łagru przesyłowego położonego na bagnach. Pracowano przy budowie kanału. Pewnego dnia przeprowadzono rewizję i załadowano więźniów na statek „Dickson”, który Rosjanie dostali w ramach pomocy z Zachodu. Pod pokładem były piętrowe prycze. Wśród więźniów byli także kryminaliści. Boh. spuchła noga i nie mógł założyć buta – jego kradzież. Innej nocy ukradziono mu koc – stan psychiczny boh. Heniek Szumski [Meszczyński] odnalazł go, pocieszał i dał mąkę w skarpetce. Okazało się, że w była w ładowniach statku i więźniowie dostali się do niej. Spuchniętą nogę owinięto rękawami oderwanymi od koszuli Heńka. [+]
[01:20:30] Statek wpłynął na rzekę Jenisiej i dotarł do portu w Dudince. Transport kolejką do miejsca, gdzie czekali naczelnicy okolicznych obozów, którzy wybierali więźniów, szukając odpowiednich fachowców. Boh. i Zbyszek Szelking byli wycieńczeni, Bociański zniknął, mówiono, że zginął.
[01:22:43] Więźniów, których nikt nie chciał, zabrano do obozu nr 6 – numer obozowy. W łaźni był lekarz i dokonywano selekcji, formując brygady. Lekarz, który okazał się Litwinem i także mieszkał w Wilnie, badał stan pośladków – skierowanie do „oddychajuszczej komandy”. Obóz był przewidziany na 6 tys. więźniów. Boh. miał pryczę na dolę, obok niego był Zbyszek, którego ojciec był wykładowcą chemii. Do baraku przyszedł pracownik łaźni, Wiktor Trąbicki, Polak z pochodzenia, który zabrał boh. Komendantem łaźni był Andriej Dąbrowski, potomek powstańców 1863 r. Boh. pracował w suszarni bielizny razem z więźniem Chińczykiem, porozumiewano się na migi. Boh. wykonywał lżejsze prace. Bielizna przychodziła z wojska, łatano ją i wydawano więźniom. W łaźni kąpali się kucharze i dzielili się jedzeniem, więc boh. szybko doszedł do siebie. Potem pracował jako pomocnik Trąbickiego, a po jego odejściu był kierownikiem magazynu, gdzie przyjmowano i wydawano bieliznę – traktowanie go przez współwięźniów. [+]
[01:32:10] Boh. skontaktował się z akowcami, m.in. Janem Owczarkiem, harcmistrzem z Grodna. Boh. pracował w łaźni przez trzy lata. Pewnego dnia władze obozu dopatrzyły się, że jest więźniem politycznym i w związku z tym nie nadaje się na zajmowane stanowisko – skierowanie do robót. Początkowo boh. pracował w miejscu kontroli wydobytej rudy niklowej. Praca w surowym klimacie – temperatury spadające do minus 70 stopni. Gdy boh. przyjechał, Norylsk był posiołkiem.
[01:35:00] Pewnego dnia przyszło zawiadomienie, że Polacy zostaną zwolnieni. Jan Owczarek i Zbyszek [syn chemika] zostali uwolnieni – zmiana stosunku władz obozu do Polaków. Po jakimś czasie enkawudziści powiedzieli, że polskie władze odmówiły przyjmowania uwalnianych więźniów.
[01:36:45] Niedługo potem boh. wysłano do Gorłagu, łagru nr 5 o specjalnym reżimie, w którym zgromadzono tylko więźniów politycznych. Po pracy więźniów zamykano w barakach. Wykonywano ciężkie prace w cegielni, na budowie. Boh. miał kurtkę odkupioną od jednego z więźniów oraz garnitur. Za kurtkę jeden ze strażników skierował go do pracy w łaźni obsługiwanej przez mężczyzn, ale znajdującej się w zonie kobiecej. Poznał tam dziewczyny z AK, siostry Krystynę i Basię Kupczak oraz Szymańską. Spotkał też „Basię”, łączniczkę oddziału UBK. Jakiś czas potem łaźnię zaczęły obsługiwać kobiety. Boh. poszedł do Szczagina, naczelnika gospodarczego, i szczerze powiedział mu, że chciałby pracę, w której miałby szansę na przeżycie. Okazało się, że Szczagin był w Polsce i dobrze wspominał Polaków – pomoc z jego strony.
[01:42:48] Boh. został starszym strażakiem, wziął do pomocy kolegę, mówiącego, że był w AK. Jako strażak miał dostęp do łaźni, piekarni, kuchni, gdzie pracował Władek Gromadzki z AK. Boh. był strażakiem 4,5 roku. W klubie obozowym poznał palacza, profesora matematyki Wasilija Bogomołowa, który zaczął go uczyć przedmiotów ścisłych – wykorzystanie worków po cemencie. Jeden z enkawudzistów studiował zaocznie i Bogomołow pomagał mu. Boh. przerobił matematykę na poziomie szkoły średniej. [+]
[01:46:26] Akowcy pomagali sobie wzajemnie. W obozie akowcom przewodził Matoszko, który był w komisji Sikorskiego w 1941 r., po układzie Sikorski-Majski. Po ewakuacji Armii Andersa Matoszko został aresztowany i trafił do łagru.
[01:47:45] Boh. był strażakiem przez 4,5 roku, utrzymał się na stanowisku, ponieważ cenił go strażak z miejskiej straży ogniowej. Pewnego dnia trzej strażacy: boh., Jurgis, Litwin i Sasza Kuźmin, Rosjanin, zostali wezwani do oficera ds. politycznych, który dał im kaftan bezpieczeństwa i kazał założyć go jednemu z Ukraińców – metody torturowania więźniów. Boh. powiedział, że tego nie zrobi, jego koledzy także odmówili.
[01:51:00] Na drugi dzień boh. zabrano do karnej brygady Czepielewa. Więźniowie kopali zmarzniętą ziemię. Heniek Szumski [Meszczyński] był inżynierem budownictwa i miał pewne przywileje. Załatwił, że boh. zatrudniono jako temperaturszczyka, do mierzenia temperatury w głębokich wykopach, do których wlewano beton. W Norylsku były kopalnie węgla kamiennego, niklu, miedzi, pracowała elektrownia. Boh. nie przykładał się do pracy. Brygadzistą był Władek Malec, akowiec ze Lwowa, który po powrocie do Polski był śpiewakiem operowym.
[01:54:20] W 1953 r. po śmierci Stalina więźniom wydano machorkę. Po jakimś czasie do obozu przyjechał karny etap z Karagandy, byli to więźniowie, którzy się tam zbuntowali. Byli wśród nich banderowcy. W baraku boh. umieszczono grupę więźniów z Karagandy, był między nimi ułan z Grodna.
[01:56:13] Zmiany odczuwalne w obozie 1954 r. Wiosną przyjechał etap niepokornych z Karagandy, więźniowie ukraińscy byli zorganizowani i wspierali się wzajemnie. Pewnego dnia prowadzono kolumnę kobiet i Ukraińcy widząc swoje znajome zaczęli je nawoływać. Strażnik prowadzący kolumnę ostrzegał, że będzie strzelał, jeśli okrzyki nie umilkną. Skutki ostrzelania grupy więźniów. Ogłoszono strajk na terenie obozu – nadanie wiadomości do innych łagrów, które też przystąpiły do protestu. Łamanie prawa w obozach – zabicie Bałtuszkina, artysty cyrkowego i Stiepanowa. Żądano przyjazdu komisji z Moskwy – napięta sytuacja. Władze naciskały, by więźniowie wyłonili swoich przedstawicieli. Jednym z nich został Jurij Sokolnikow, literat. Po spotkaniu przedstawicieli aresztowano. Obóz próbowano spacyfikować – skutki interwencji, atmosfera wśród łagierników. Boh. brał udział w dostarczaniu żywności do więźniów, którzy utknęli w czasie buntu w cegielni. Władze sprowadziły wojsko, które użyło broni. Boh. nie był w pierwszej linii buntu, widział strzelca zabijającego więźnia bagnetem. Po ucieczce z terenu pacyfikacji boh. dołączył do grupy siedzącej na ziemi, stamtąd zabrał go oficer NKGB i dołączył do więźniów stojących pod ścianą do rozstrzelania. Niedaleko był jeden z nadzorców, który znał boh. z czasów, gdy był strażakiem. Po jego interwencji boh. dołączono do kolumny, którą wyprowadzono w tundrę. Boh. odchodząc słyszał strzały oddane przez pluton egzekucyjny. W tundrze spotkał kolegę Władka Malczewskiego. [+]
[02:06:44] W tundrze były ustawione stoły. Stali przy nich donosiciele obozowi, którzy robili selekcję. Boh. skierowano do kompanii aktywnych buntowników, pozostali więźniowie wrócili do obozu. Kompanię prowadzono przez miasto, boh. widział ludzi machających z okien. Więźniów zapakowano do wagonów i wywieziono do obozu w tundrze – oczekiwanie na rozkaz likwidacji. Niektórych więźniów, w tym Heńka Szumskiego, zabrano stamtąd. Rozkaz likwidacji więźniów przyszedł, ale podpisał go Beria, który w tym czasie został zamordowany i władze obozu nie mogły wykonać polecenia „wroga ludu”. Egzekucji nie wykonano, a więźniów skierowano do kopalni węgla kamiennego „Nadieżda”. Gdy organizowano brygady, boh. na wniosek polskiego Żyda Bergmana wybrano na brygadzistę, wyboru nie zakwestionowali Ukraińcy, w tym banderowcy. [+]
[02:11:00] Gdy boh. pozbawiono funkcji strażaka, politruk mianował na jego miejsce Wronę, który był szpiclem. Zabili go więźniowie z długimi wyrokami: Litwin i Ukrainiec.
[02:12:15] W brygadzie boh. byli Ukraińcy, także banderowcy. Boh. od nich dowiedział się, że w jednej z akcji złapali Polaków z orzełkami na czapkach, którzy palili ukraińską wieś, ale ci „Polacy” nie mówili po polsku i byli agentami NKWD. Wpływy sowieckiej agentury w UPA – podsycanie antagonizmów. [+]
[02:15:30] W obozie dla więźniów politycznych funkcjonariusze NKGB przygotowywali sobowtóry, np. akowców, ucząc ich odpowiednich życiorysów. Takie osoby zwalniano i rozpracowywały wskazane środowiska. Boh. proponowano współpracę: po aresztowaniu oraz podczas pracy w kopalni. Wtedy wezwano go i zapytano, czy chce wrócić do Polski, ceną była współpraca, najpierw miało to być donoszenie o rozmowach w baraku. Boh. wrócił do baraku i powiedział o propozycji. Przez jakiś czas przysyłano politruków, którzy zachęcali do ideologii komunistycznej.
[02:18:47] Boh. pytany o powody aresztowania napisał, że był akowcem, walczył z Niemcami, a dane wywiadowcze o umocnieniach były przekazywane Rosjanom. W chwili aresztowania nie miał siedemnastu lat i według prawa sowieckiego powinien trafić do domu poprawczego. Boh. napisał podanie w swojej sprawie, a także podania kilku kolegom.
[02:20:27] Pewnego dnia w wartowni major Reznikow zawołał go i powiedział, że będzie zwolniony. Boh. z emocji nie mógł spać. Zwolnienie z obozu – pozwolenie na zapuszczenie włosów, zrobienie zdjęcia. Współwięźniowie podali boh. wiele adresów, które musiał zapamiętać, i prosili o przekazanie wiadomości. Boh. nie mógł wyjechać do Polski, a wiedział, że jego rodzina jest w Gdańsku. Jako były więzień polityczny nie mógł także wyjechać do Wilna, więc wybrał Lidę. Kolega Antoś, akowiec z Baranowicz, został zwolniony z zesłania. Kolega grał na skrzypcach w miejscowym teatrzyku i miał trochę pieniędzy, a przed wyjazdem sprzedał swój akordeon – decyzja o wspólnej podróży. [+]
[02:25:09] Wyruszono statkiem „Spartak” w górę Jenisieju, bilety na samolot były zbyt drogie. Podróż do Krasnojarska trwała trzy tygodnie. Tam boh. i kolega przesiedli się do pociągu i dojechali do Moskwy. W czasie podróży pociąg zatrzymywał się w tajdze i pomocnik zbierał pieniądze na alkohol dla maszynisty. W przedziale jechały dwie aktorki, które boh. i kolegę częstowały jedzeniem. Na stacji w Swierdłowsku podeszła młoda kobieta, która zapraszała chłopaków do swojego kołchozu. Po przyjeździe do Moskwy boh. odwiedził kilka domów i przekazał wiadomości od więźniów. Był m.in. u rodziny kolegi Wołodii Uskowa, syna pułkownika artylerii. Zatrzymano się u rodziców Brechta, Żyda. Jego matka Asia Pawłowna Brecht miała kontakty z Izraelem. Kolega po zwolnieniu z łagru ożenił się z Polką ze Lwowa, razem z nią przyjechał do Polski, a stąd wyjechał do Izraela. Boh. umożliwiono rozmowę telefoniczną z matką będącą w Polsce.
[02:32:20] Przyjechano do Wilna i zatrzymano się u matki akowca Tadzika Nagłowskiego. Na drugi dzień boh. poszedł z Antosiem do miasta. W dawnym sklepie braci Jabłkowskich, zamienionym na Uniwermag, zauważyli ich dwaj agenci – zatrzymanie. Po doprowadzeniu na komisariat pytano, po co boh. przyjechał do Wilna – nakaz wyjazdu z miasta. Kolega przestraszył się i postanowił jechać do Baranowicz, choć wiedział, że jego rodzina stamtąd wyjechała. Pani Nagłowska miała kontakty z dawnymi akowcami, który uniknęli aresztowań. W Werkach koło Wilna był potrzebny elektryk w papierni. Szefem był Rosjan, a głównym inżynierem Ukrainiec. Boh. nie miał papierów elektryka, ale zdał egzamin przed inż. Witasem, głównym elektrykiem, i został zatrudniony. Dostał także pokój w hotelu robotniczym. Powiadomił o tym Antosia, który przyjechał i przez jakiś czas ukrywał się u niego. Potem, dzięki pomocy sekretarki szefa papierni, Antoś został zatrudniony w zaopatrzeniu zakładu. [+]
[02:40:10] Boh. poszedł z kolegą do pobliskiej wsi Kalwarii, by kupić u chłopa coś do jedzenia. Chłop nie wziął pieniędzy za ziemniaki i słoninę, a w domu miał kapliczkę z popiersiem Piłsudskiego. [+]
[02:41:46] Boh. korespondował z rodziną w Gdańsku, a Antoś z braćmi, którzy mieszkali w Gorzowie. Nie wolno było przesyłać pieniędzy za granicę, ale rodzice dali pieniądze komuś potrzebującemu w Polsce, a boh. dostał tę samą kwotę od kogoś z Wilna – system pomocy wzajemnej. Boh. kupił sobie płaszcz, bo jego stare ubranie farbowało na deszczu.
[02:43:08] Boh. starał się o legalny wyjazd, ale brał pod uwagę przejście przez zieloną granicę. Pomagała mu prawniczka, z pochodzenia Polka. W tym czasie nie było oficjalnej repatriacji, ale wyjazdów nie utrudniano. Boh. podjął pracę jesienią, a wiosną następnego roku został wezwany do urzędu, gdzie oficer NKWD pytał go, dlaczego chce jechać do Polski. Potem powiedział, że Polska niedługo będzie siedemnastą republiką i paszport zagraniczny nie będzie potrzebny. Boh. powiedział, że podoba mu się w pracy i po odwiedzeniu rodziny wróci – wydanie paszportu. Na drugi dzień boh. wyjechał.
[02:46:40] Do boh. i Antosia dołączył Jurek, który przyjechał z Norylska. Znajoma sekretarka załatwiła mu pracę w ślusarni. Koledzy także złożyli podania o paszporty. Gdy boh. wyjeżdżał, odprowadzili go na dworzec. Po jakimś czasie obydwaj także przyjechali do Polski, ale Antoś wrócił do Wilna z powodu dziewczyny.
[02:48:45] Boh. przyjechał do rodziny mieszkającej w Gdańsku. Jego brat, który był w 3 Brygadzie „Szczerbca”, pracował jako kierownik wędzarni i współpracował z „Łupaszką”. W 1948 ujawnił się, rok później go aresztowano i skazano na 2 lata więzienia. Po wyjściu na wolność był inwalidą. Przed aresztowaniem miał narzeczoną Hankę Zawadzką, ale do ślubu nie doszło. Brat zginął.
[02:51:45] Boh. wiedział o oddziale „Łupaszki” w Polsce, gdyby nie aresztowanie i wysłanie do łagru, to prawdopodobnie tam by trafił, ponieważ „Łupaszka” był jego idolem. W jego oddziale byli dwaj koledzy. Boh. po wyjściu z łagru wyjechał z Norylska, a większość zwolnionych więźniów zostawała na zesłaniu. W łagrze studiował matematykę pod kierunkiem Bogomołowa i po przyjeździe zdał eksternistycznie egzamin maturalny w oliwskim liceum. Potem dostał się na Politechnikę Gdańską i miał opinię studenta uzdolnionego matematycznie – sprawa wzoru na wykładzie prof. Woźnego. Boh. pomagał kolegom, którzy oblewali egzaminy z matematyki.
[02:55:10] Boh. odnalazł swoją pierwszą miłość, a później żonę, Alinę Słupczyńską, która w czasie okupacji była łączniczką, przechowała jego rogatywkę i proporczyk drużyny. Jej ojciec był przed wojną zastępcą naczelnika Izby Skarbowej w Wilnie, a po wojnie pracował w Łodzi w Radzie Narodowej. Alina Słupczyńska pracowała w łódzkim Sanepidzie i załatwiła sobie służbowe przeniesienie do Gdańska. Boh. po skończeniu studiów dostał pracę w katedrze Radiotechniki Nadawczej prof. Knocha. Był pod nadzorem gdańskiego Urzędu Bezpieczeństwa. Miał kilka patentów i publikacji i chciał pisać pracę doktorską. Prof. Knoch radził, by zapisał się do partii. W czasie protestów studentów Politechniki boh., mając doświadczenia z konspiracji, wspierał protestujących, ale nie ujawniał się z tym. Służba Bezpieczeństwa wiedziała o jego działaniach. Nie zapisał się do Solidarności, ale miał zakaz pracy z młodzieżą. Po odejściu z Politechniki Gdańskiej pracował w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Koszalinie – przeniesienie służbowe.
[02:59:15] Do Polski wrócił dowódca boh. Józef Dziarmaga-Działyński, pomógł mu Bolesław Piasecki. Opinia na temat Piaseckiego – jego pomoc byłym akowcom, w tym łączniczce Zofii Matusewicz, byłej więźniarce łagrów Norylska. Boh. i kpt. Józef [Działyński] sporządzali listy akowców, którzy zginęli. Boh. nie wierzył, że komuna upadnie.
mehr...
weniger
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo. - Fr. 8:00 - 16:00 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..