Ryszard Bobowski (ur. 1944, Chmielowo) opowiada o swoim dzieciństwie spędzonym w rodzinnej wsi koło Pułtuska. Jego ojciec i jeden z braci zginęli w 1944 roku w czasie nalotu radzieckiego. Drugi brat był żołnierzem Armii Krajowej, po wojnie został zamordowany przez UB.
[00:00:07] Autoprezentacja boh. urodzonego w 1944 r. Chmielewie w powiecie pułtuskim. Ojciec był rolnikiem, należał do POW. Matka pochodziła z chłopskiej rodziny z okolic Ciechanowa.
[00:00:50] Boh. był dziewiątym dzieckiem w rodzinie, po wojnie zostało ich troje. Ojciec i osiemnastoletni brat zginęli we wsi Głodowo w październiku 1944, w czasie ofensywy sowieckiej. Niemcy wycofywali się ze wsi i chcieli zabrać ojcu konie, by odciągnąć armaty. Zrobiło się zamieszanie, matka z czteromiesięcznym boh. zeszła do piwnicy. W tym czasie nadleciał samolot radziecki i ostrzelał podwórko. Ojciec i brat zostali ciężko ranni. Siostra Irena, która należała do AK, zabrała ojca do niemieckiego szpitala. Stan brata nie pozwolił na przewiezienie go. Matka modliła się przy nim. We wsi mieszkali osadnicy niemieccy i siostra znała niemiecki – decyzja lekarzy. Ojciec zmarł na jej rękach. Pochowano go w Głodowie razem z synem. [+]
[00:04:21] Najstarszy brat Zenon Juliusz Bobowski walczył w powstaniu warszawskim. Trzej partyzanci, w tym brat, wzięli krowę od ojca i płynęli z nią łodzią przez Narew. Zostali ostrzelani przez Niemców, a brat wpadł do wody. Koledzy poddali się i mówili, że brat zginął. Potem okazało się, że popłynął wraz z łódką i krową i dotarł do brzegu. Brat należał do Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych.
[00:06:36] Rodzina pochodziła ze wsi Lipa. Dziadek pracował we Francji, a po powrocie kupił dla ojca od Niemca gospodarstwo liczące 21 hektarów. Ojciec skończył szkołę rolniczą w Sokółce, był dobrym gospodarzem, miał dużą pasiekę. Matka chodziła do szkoły w Warszawie, brała udział w rozbrajaniu Niemców [1918]. W 1920 r. bolszewicy znaleźli studencką czapkę matki w domu w Chmielewie i chcieli ją zabić – przebieg zajścia. We wsi mieszkali osadnicy niemieccy, jedna z Niemek znała rosyjski i pomogła zażegnać niebezpieczną sytuację. Po cudzie nad Wisłą ci sami żołnierze uciekali przez wieś i bolszewik, który szarpał się z matką, leżał na wozie bez nogi. Matka dała im mleka – rozmowa o Matce Boskiej.
[00:10:50] Stryj Henryk Bobowski brał udział w wojnie w 1920 r. Został złapany przez bolszewików i miał zostać rozstrzelany razem z grupą jeńców. Gdy karabin maszynowy zaczął strzelać, stryj upadł. Potem okazało się, że zginęło tylko trzech Polaków stojących z brzegu, a reszta przeżyła.
[00:12:00] Boh. był dziewiątym dzieckiem w rodzinie. Troje zmarło w dzieciństwie na szkarlatynę. Po wojnie zostały trzy siostry i boh. Brat, ciężko ranny w czasie nalotu sowieckiego, poprosił matkę, by przyniosła boh., by mógł się z nim pożegnać. Pocałował go i powiedział, że zostaje jedynym chłopcem w rodzinie. Umierający brat myślał, że Zenon został zastrzelony w czasie przeprawy przez Narew [wzruszenie boh.]. [+]
[00:13:23] Ojciec i brat zostali razem pochowani pod gruszą. Rodzina zatrzymała się w Głodowie uciekając przez frontem. Przyjechano tam trzema wozami. Konie zabrali Niemcy, jedna kobyła została ranna. Matka włożyła do wózka dziecinnego bochenek chleba i boh., i razem z córkami Ireną, Teresą i Dziunią [Jadwigą] ruszyła do brata mieszkającego we wsi Ruszczyny. Potem mieszkano w Przasnyszu i Ośnicy.
[00:15:05] Pewnego dnia matka modliła się za dusze męża i dzieci. W tym czasie ktoś zapukał do okna i okazało się, że to uznany za zmarłego syn Zenek – reakcja matki. Radość z odzyskania syna [wzruszenie boh.]. Boh. był chory, brat tylko przenocował w domu [+]. Irena była w partyzantce, jej mąż Jan Brzozowski „Długi” był w kontrwywiadzie AK. Brat Zenek był kurierem.
[00:17:35] Rodzina wróciła do Chmielewa. Gospodarstwo było zniszczone. We wsi ocalały tylko trzy budynki: szkoła, stacja dla zmiany koni, jeszcze z czasów carskich, i jeden dom poniemiecki. W studniach znajdowano zwłoki. Brat z kolegami, m.in. z Kłonieckim, postawili drewniany dom. Po latach Henryk Kłoniecki opowiadał boh., że gdy wracał z Zenkiem z Ośnicy zobaczyli okno, od którego ktoś zaczynał budowę domu.
[00:20:10] W lipcu 1945 r. brat został aresztowany i zamordowany na UB w Ciechanowie. Brat pisał w grypsach, że spodziewa się kary śmierci albo 15 lat więzienia. Prosił, by pochować go w Pułtusku razem z ojcem i bratem. Matka starała się o jego uwolnienie. W kwietniu 1945 ojca i brata eksmitowano [sic!] z Głodowa i przeniesiono na cmentarz w Pułtusku. Na mogile pod gruszą w Głodowie leżała zdechła suka Cytra, należąca do ojca. Gdy rodzina odchodziła z Głodowa, pies poszedł z nimi kawałek, ale potem zawrócił i zdechł na miejscu pochówku swojego pana. [+]
[00:22:06] Żyje kobieta, u której brat Zenek nocował, gdy go aresztowano. Brat wracał z jakiejś akcji. Zostawił u znajomej raportówkę z dokumentami, ale zabrał pistolet i z nim szedł do domu, by pożegnać się z rodziną przed wyjazdem na Ziemie Odzyskane. Kłoniecki opowiadał, że był z Zenkiem w Siedlcach, gdzie chcieli wstąpić do ludowego wojska. Brat był wysoki i przed dojściem do biurka zauważył, że leży tam jego zdjęcie – wycofanie się z kolejki. Z więzienia w Ciechanowie brat przysyłał grypsy.
[00:24:20] Brata Zenona do konspiracji wciągnęli nauczyciele ze szkoły handlowej w Pułtusku. Szwagier Brzozowski i siostra Irena należeli do Armii Krajowej. Brat był w AK i NSZ – to była pierwsza partyzantka w powiecie pułtuskim. Był w oddziale „Siekiery” [Feliks Rybarczyk], głównym dowódcą był Stanisław Borodzicz ps. „Wara”.
[00:26:52] Brat w ciechanowskim więzieniu przeszedł ciężkie śledztwo. Nie chciał powiedzieć [rodzinie], kto go zdradził. Matka starała się o to, by miał sprawę w sądzie. Z panią Misiurską, koleżanką z Pułtuska, pojechała do Warszawy i widziała się z Bierutem. Ten obiecał jej, że syn będzie żył i dał kartkę na widzenie w więzieniu. Matka wróciła zadowolona do Pułtuska, a potem pojechała z panią Misiurką do Ciechanowa. Na UB powiedziano jej, że syna wywieziono do Warszawy – przeczucia matki. Potem kobiety udały się do szpitala. Młoda pielęgniarka powiedziała im, że przywieziono rannego w głowę młodego mężczyznę znalezionego przez dzieci na terenie żwirowni na Śmiecinku [dzielnica Śmiecin]. Nie zdążono mu udzielić pomocy, ponieważ przyjechali ubecy i zabrali go. [+]
[00:31:42] Po wyjściu ze szpitala matka dowiedziała się, że wyroki śmierci wykonuje się na dziedzińcu UB i na Śmiecinku. Poszła tam z panią Misiurską i zobaczyła świeżą krew, w tym czasie koleżanka rozmawiała z rolnikiem, który opowiadał o strzałach w nocy. Matka rozgrzebała piach rękoma, znalazła zwłoki i poznała buty i spodnie syna – głosy zmarłego. Zasypała je i patykami oznaczyła miejsce. [+]
[00:35:42] W Ciechanowie mieszkał szwagier Ozdarski, jeden z jego synów Karol także był w partyzantce, ale potem ożenił się, wyjechał do Warszawy i wstąpił do partii.
[00:36:58] Matka poszła do szwagra i zastała go w domu razem z trzema synami – rozkaz przewiezienia zwłok do Pułtuska – reakcja wuja. Wieczorem pożyczonym wozem kazał jechać synom na miejsce pochówku. Zwłoki wykopano, Karol został na wozie, a jego bracia wrócili do domu. Matka usiadła na wóz i pojechano do Pułtuska. Po drodze nikt ich nie zatrzymał. Matka poszła do księdza i poprosiła o pogrzeb w nocy – zgoda na pochowanie w grobie męża i drugiego syna. Matka zawiozła zwłoki do domu – ślady maltretowania. Matka, Irena i jej narzeczony Jan Brzozowski pochowali brata nocą. Trumnę zrobił sąsiad Aleksander Skwarski. [+]
[00:41:20] Rodzinę nękano rewizjami. Przed aresztowaniem brat nocował u znajomej i zostawił u niej raportówkę. Gdy szedł pożegnać się z rodziną, we wsi Lipa zauważył grupę ludzi na podwórzu. Myślał, że to zebranie w sprawie gruntów, ponieważ rodzinie chciano zabrać ziemię i dać inne pole. Brat podszedł do grupy i okazało się, że to ubecy szukający jego i innych partyzantów. Związano go drutem kolczastym, przewieziono do Chmielewa i zostawiono pod drzewem. Podeszła do niego siedmioletnia siostra i inne dzieci, ale brat kazał się im odsunąć. [+]
[00:43:10] Dwaj ubecy robili rewizję w domu. Jeden z nich wsunął pod siennik jakiś papier, zareagowała na to siostra Teresa i ubek uderzył ją w twarz. Rodzinę wyprowadzono na podwórko – te wydarzenia miały miejsce w rok po śmierci brata. [+]
[00:44:15] Po aresztowaniu brata wsadzono na bryczkę. Razem z nim aresztowano matkę i siostrę Irenę, ale je puszczono. W rok po śmierci brata, w 1946 r., w domu zrobiono rewizję. Ubecy zorientowali się, że ciała nie ma w grobie w żwirowni i szukali go. Na pytania o syna matka powiedziała, że leży na cmentarzu w Pułtusku. Jeden z ubeków chciał rodzinę rozstrzelać, wygoniono ich z mieszkania i ustawiono pod ścianą. Matka trzymała boh., z boku stały siostry Teresa i Jadwiga. Jeden z ubeków chciał strzelać, a drugi podbił mu broń i seria poszła nad głowami. [+]
[00:47:06] Rodzina była szykanowana i matka wyjechała do Szczecina. Tam boh. chodził do pierwszej klasy. Pewnego dnia poszedł do sklepu po zeszyt i zgubił się. Do domu przyprowadził go milicjant i matka musiała zapłacić mandat.
[00:48:12] Ubecy chcieli szukać zwłok brata – odpowiedź matki. Po latach IPN przeprowadził śledztwo w sprawie brata. Boh. znalazł informację, że brat napadł na UB w Ciechanowie i wtedy został zastrzelony, ale działoby się to w rok po jego śmierci – inne nieprawdziwe informacje.
[00:49:26] Siostra Teresa była dobrą uczennicą, zdała egzamin do szkoły w Pułtusku, ale nie została przyjęta z powodu historii rodzinnej. Nauczycielka pani Mazurowa pozwoliła jej przychodzić na lekcje. Stolik i krzesło dały pułtuskie szarytki. Gdy siostra przyszła do szkoły, wpadli [ubecy] i powiedzieli, że siostra bandyty nie będzie się uczyć i wygonili ją.
[00:50:30] W dokumentach IPN jest opisana działalność brata, który był w oddziale „Siekiery”, brał udział w akcjach razem z Borodziczem „Warą”. Podczas strzelaniny z Niemcami Borodzicz i brat uciekli wskakując do pociągu. Okazało się, że maszynista zatrzymał się, ponieważ wziął partyzantów za szmuglerów, z którymi był umówiony. Brat brał udział w akcji w Gołyminie i z tego powodu został aresztowany.
[00:52:32] Brat brał udział w ukaraniu Felczaków, którzy okradali ludzi przywożących rzeczy z Ziem Odzyskanych – przebieg akcji, w której zginął jeden z braci Felczaków. Prawdopodobnie to Felczak wydał brata boh. Felczak potem napadł na żołnierza, którego postrzelił i za to trafił do więzienia. Szwagier Jan Brzozowski opowiadał matce, że spotkał w Warszawie Felczaka, który był alkoholikiem. Jakiś czas potem szwagier został w Warszawie napadnięty, oblany benzyną i podpalony, i tak zginął.
[00:57:50] Brat Zenon Bobowski używał pseudonimów „Karol”, „Kruk”, „Stanisław”. Nazwisko brata pojawia się w dokumentach Rybarczyka ps. „Siekiera”, Borodzicza – pretensje boh. Brat został bez sądu rozstrzelany, a potem, ciężko rany, został dobity, co jest zbrodnią komunistyczną. Po latach Borodzicz odwiedził boh. w Chmielewie.
[01:00:00] Boh. przez 10 lat należał do partii, przez 15 lat był sołtysem. Matka bała się o boh. i pozwoliła mu na zapisanie się do PZPR. Gospodarstwo było zadłużone i matka je podzieliła. Siostra i szwagier wstąpili do spółdzielni produkcyjnej, ale matki tam nie przyjęto – dostawy obowiązkowe. Boh. jako siedmiolatek pracował w polu. Matka przez 15 lat była sparaliżowana i boh. się nią zajmował. Nie dostawała emerytury ani innych świadczeń. Matkę straszono, że zadłużone gospodarstwo zostanie odebrane i przekazane spółdzielni. Boh. siał zboże sam, a na polach odebranych przez spółdzielnię pracowało kilku młodych kołchoźników. Jeden z nich przyszedł, by mu pomóc.
[01:04:38] Matka musiała wyjechać z powodu szykan. Boh. chodził do pierwszej klasy w Szczecinie, gdzie mieszkała także najstarsza siostra Irena Brzozowska z mężem. Brzozowski pracował w porcie i uległ tam wypadkowi. Pogotowie zamiast przyjechać po niego do stoczni przyjechało do domu. Siostra była w tym czasie w ciąży i dostała ataku [prowadząca przerywa wątek].
[01:05:24] Na wsi zakładano spółdzielnie i rolnicy się tam zapisywali. Dwie starsze siostry wyszły za mąż. Jedna musiała uciekać do Szczecina, ponieważ szwagier Brzozowski był w AK. Teresa wyszła za Świderskiego, który wstąpił do spółdzielni. Matka musiała podzielić gospodarstwo i część oddać córce i zięciowi. Matki nie przyjęto do spółdzielni, ponieważ była matką bandyty.
[01:06:50] Młodsza siostra uczył się w szkole w Warszawie i mieszkała na stancji u państwa Walesiaków, musiała przerwać naukę, gdy matka zachorowała. Walesiakowie byli znajomymi sprzed wojny, w czasie okupacji pani Walesiakowa prowadziła sklepik na Bielanach i ojciec przywoził jej towary. Pewnego dnia ojciec przywiózł do Warszawy sukę z trzema szczeniakami, w ciągu nocy suka ze szczeniakami wróciła do Chmielewa. Gdy przyniosła ostatnie szczenię, zdechła z wycieńczenia. Jeden z tych szczeniaków był psem, który zdechł na grobie ojca. Hasło „Duś kułaka” – świnię hodowano u znajomych państwa Dworzyńskich, którzy mieszkali nad Narwią. Gospodarstwo było zadłużone i powiedziano boh., że zostanie to umorzone, jeśli zapisze się do partii.
[01:09:52] W czasie okupacji mieszkano w Chmielewie. Wieś spalili Rosjanie w czasie działań wojennych w 1944 r. Matka poszła do Ruszczyn do brata, potem wrócono do Chmielewa, gdzie brat w 1945 r. postawił dom z obórką. Ojciec zakopał beczki z miodem i matka po wojnie je odkopała. Za pieniądze ze sprzedaży miodu postawiono stodołę.
[01:11:55] Boh. skończył tylko siedem klas szkoły podstawowej. Mając 9 lat, przed pójściem do szkoły, pasł krowy. Gdy miał 21 lat ożenił się. W latach 60. zapisał się do partii za umorzenie długu gospodarstwa – rada stryja. Wcześniej należał do ZMW. Boh. został sołtysem, odszedł z funkcji przed stanem wojennym. Po wprowadzeniu stanu wojennego rzucił legitymację partyjną i był szykanowany. Żona należała do partii, pracowała w Urzędzie Gminy. W pierwszych wolnych wyborach boh. został radnym. Wezwali go koledzy brata i powiedzieli, że walka nadal się toczy. Boh. związał się z „Solidarnością”. Kwestia odznaczeń. Boh. przez 30 lat był prezesem Kółka Rolniczego, był wiceprzewodniczącym Rady Narodowej Pułtuska. Ciężkie czasy za rządów Balcerowskiego [sic!].
[01:21:25] Działalność w „Solidarności”. Boh. był radnym przez jedną kadencję, potem też kandydował, ale nie został wybrany. Stosunek do polityki chłopów. Boh. przeżył z żoną 53 lata, ma czworo dzieci i siedmioro wnucząt. Dwaj synowie są żołnierzami zawodowymi. Boh. ma pasiekę i poluje, nie wędkuje, ponieważ opłaty są wysokie. Boh. „całe życie dźwiga krzyż i sztandar Rzeczypospolitej Polskiej” [wzruszenie]. Jest prezesem Światowego Związku Żołnierzy AK obwodu pułtuskiego. Podzielił gospodarstwo między dzieci, sobie zostawił dom i dwa hektary lasu.
[01:26:10] Wykształcenie córek. Opinia na temat strajku nauczycieli – nauczyciele jako klan. Córka nie mogła znaleźć pracy jako nauczycielka biologii. Po 1990 r. proponowano boh., by zapisał się do PSL. Stan zdrowia boh. – operacja wykonana przez dr Grzegorza Religę, syna Zbigniewa Religi.
mehr...
weniger
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo., Di. & Fr. 8:00 - 16:00 Uhr, Mi. & Do. 8:00 - 19:30 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..