Karol Mitros (ur. 1927, Polkowo) pochodzi z rodziny chłopskiej, utrzymującej się z uprawy ziemi. W 1943 roku gospodarstwo zostało spalone przez Niemców, a w 1944 roku, gdy nadchodził front, przez kilka miesięcy ukrywali się na tzw. Czerwonym Bagnie. Karol Mitros, złapany i aresztowany przez Niemców, dwa tygodnie przebywał w więzieniu w Grajewie, skąd został wywieziony wraz z rodziną na roboty do Schlobitten. Spędził tam dwa miesiące. Wrócił w rodzinne strony i tam osiadł na stałe.
[00:00:07] Autoprezentacja boh. urodzonego w 1927 r. w Polkowie.
[00:00:35] Przedstawienie rodziców: Władysławy i Stefana Mitrosów. Gospodarstwo rodziców było w 40 kawałkach, po komasacji gruntów przeniesiono się na kolonię. Boh. miał trzy siostry. Uprawiano żyto, owies, ziemniaki. Przed żytem wysiewano łubin, by użyźnić glebę.
[00:03:15] Rodzice potrafili czytać i pisać, dwie starsze siostry skończyły szkołę przed wojną, najmłodsza zrobiła to po wojnie. Do szkoły chodziły polskie dzieci - gdy wieś zajęła Armia Czerwona, nauczycielką przez rok była Żydówka. W czasie okupacji niemieckiej nie było szkoły. Przed wojną w szkole uczono języka polskiego, przyrody, geografii, historii, religii. We wsi była szkoła czteroklasowa – system nauki.
[00:06:25] Ojciec przez cztery lata służył w wojsku w Irkucku. W czasie I wojny światowej dostał się do niewoli i cztery lata był w Niemczech. Bracia ojca też walczyli na froncie. Stryj Wiktor był telegrafistą, grał w wojskowej orkiestrze i reperował instrumenty muzyczne, zegarki. Po I wojnie został w Rosji, do Polski wrócił dopiero w 1956 r.
[00:09:38] W 1939 r. boh. miał dwanaście lat, była mobilizacja i zabierano chłopaków do wojska, kilku zginęło w czasie wojny. Władze nakazały oddawać zboże do magazynów. Pewnego dnia już po wybuchu wojny młócono zboże, w tym czasie nadleciały samoloty niemieckie – bombardowanie. W okolicy nie było walk. Boh. widział grupę ułanów jadących na zachód.
[00:15:56] Boh. był za młody, by interesować się sytuacją we wrześniu 1939, ale pamięta, że ojciec rozmawiał o tym ze stryjem. Po wejściu sowietów aresztowano m.in. byłych żołnierzy Legionów, innych deportowano i potem walczyli pod Monte Cassino.
[00:17:36] Po sąsiedzku mieszkała siostra ojca Antonina z mężem Zygmuntem Sienkiewiczem, po jego aresztowaniu została z dziećmi na gospodarce. W 1941 r., tuż przed atakiem Niemiec na Związek Radziecki, wywieziono ich na Syberię. Pociąg został zaatakowany przez samoloty niemieckie, jedna z kobiet została ranna i wyrzucono ją z transportu w okolicach Mińska. Tam ktoś się nią zaopiekował, potem wróciła w rodzinne strony. Na bagnach koło Polkowa ukrywali się przed sowietami partyzanci – powód wywiezienia ciotki. Ze wsi deportowano pięć rodzin.
[00:22:40] Do domu boh. również przychodzili partyzanci – dostarczanie broni i amunicji, posiłek przygotowany przez matkę. Boh. wiedział, gdzie jest kryjówka w lesie. Ukrywali się m.in. koledzy ojca, dawni legioniści. Jeden w okresie międzywojennym był policjantem. Antoni Andracki z Netty ukrywał się przez kilka miesięcy, ponieważ sowieci chcieli go aresztować. Boh. nie był świadkiem aresztowania Zygmunta Sienkiewicza.
[00:28:30] Ojciec był już starszym człowiekiem i prawdopodobnie nie należał do żadnej organizacji. Czasem do domu przyjeżdżali żołnierze Armii Czerwonej. Boh. znał pobliski las i wiedział, gdzie są kryjówki.
[00:31:55] W czasie okupacji sowieckiej boh. chodził do szkoły. Uczono rachunków, ale nie było lekcji historii. Przez rok uczył Krzywiński z Augustowa, potem była nauczycielka Żydówka. Żydzi mieszkali w Sztabinie. Przed wojną Żyd przyjeżdżał do ojca po szmaty.
[00:34:31] Pochodzenie nazwy Czerwone Bagno. W czasie II wojny ukrywano się tam – konstrukcja kryjówki. Gdy przyszedł front [w 1944], rodzina cztery miesiące spędziła na bagnie.
[00:37:37] W 1944 r. front w okolicy stał przez sześć miesięcy – przebieg linii frontu, do dziś są tam okopy. Niemcy zaminowali teren – różne rodzaje min, system drucików na polu minowym.
[00:43:42] Sytuacja w okolicznych wioskach na rok przed przyjściem frontu – egzekucja w Grzędach w 1943 r. – miejsce pochówku. Wsie pacyfikowano za pomoc partyzantom. Mieszkańców kolonii Polkowo wypędzono z domów, a gospodarstwa spalono. Z Jasionowa, Kopytkowa, Grzędów wiele osób zabrano na roboty do Niemiec. Po spaleniu domu i zabudowań gospodarskich rodzina boh. przez rok mieszkała we wsi. W stodole było już zboże i kazano je wywieźć przed podpaleniem. Potem przyszedł rozkaz, by nie palić stodół.
[00:47:52] Po spaleniu domu początkowo mieszkano u siostry ojca, ale było tam „ciasnowato” i przeniesiono się do krewnych Urbanowskich. Gdy przyszedł front, kazano opuścić Polkowo i mieszkańcy wynieśli się na Czerwone Bagno. Nie spodziewano się, że front w okolicy zatrzyma się na sześć miesięcy. Rodzina boh. spędziła na bagnie cztery miesiące – warunki bytowe, konstrukcja szałasu. Niektórych powyłapywali Niemcy i wywieźli na roboty. Ludzie nocami przychodzili z bagien na pola, na których rosły kartofle. Przed wypędzeniem z kolonii Polkowo zakopano w beczkach jakieś rzeczy. Wyżywienie w czasie pobytu na bagnach. Skutki braku soli – biegunka. [+]
[00:52:56] Na podwórku koło stodoły był dach, pod którym składano torf kopany na łąkach. Ojciec ukrył tam pół worka soli. Boh. i kolega przyszli po sól i zabrali ją na bagna. 26 listopada 1944 boh. przyszedł z sąsiadem i jego synem po zboże ukryte w piwnicy spalonego domu. Padał deszcz, więc schowano się w stercie słomy. Niemcy mieli drogą ułożoną przez bagna z Polkowa do Orzechówki, szły nią dostawy na front. Boh. i znajomi za długo siedzieli w stercie i na drodze spotkali Niemca i dwóch Ukraińców. Dogadano się z Ukraińcami i zaprowadzono żołnierzy do szałasów. Starszy brat ojca zmarł w czasie ukrywania się na bagnie, po przejściu frontu jego zwłoki przeniesiono na cmentarz. Życie codzienne wysiedleńców. [+]
[00:59:25] W tamtym czasie na bagnie nie było partyzantów, ale byli na Grzędach. Próbowali przebić się do Rosjan, ale to się nie udało, „Niemcy ich tam zajęli”. Ludzie chodzili po kartofle do Orzechówki, w tej wsi był sztab niemiecki i w lesie było pełno Niemców. Po tym, gdy boh. ze znajomymi został złapany przez Niemców ci zażądali, by ktoś poszedł z nimi do sztabu do Orzechówki. Kuzyn poszedł z żołnierzami, pod wieczór ludzie na bagnach zostali otoczeni przez Niemców, którzy zabrali wszystkich do Orzechówki, a potem do „karniaka” w Grajewie.
[01:02:12] W grajewskim więzieniu, „karniaku”, przebywano dwa tygodnie. Wielu ludzi tam zamordowano. W niewielkiej sali siedziało ponad 40 mężczyzn – warunki do spania. W dzień zabierano ich do roboty. Starsi oraz kobiety i dzieci nie wychodzili z „karniaka”. Wieczorem przeprowadzano „badania” aresztowanych – odgłosy bicia. Gdy wyganiano zatrzymanych do ubikacji, to boh. widział zwłoki zakatowanych ludzi. Znajomych też brano na przesłuchania, ale nie znęcano się nad nimi.
[01:05:25] Po dwóch tygodniach wypuszczono kobiety z „dzieciami”, pozostałych wywieziono na roboty do Niemiec. Boh. był przez dwa miesiące na robotach w Schlobitten [Słobity], potem przyszli Rosjanie. Mieszkano w barakach, byli tam też Włosi. Matka boh. nie chodziła do pracy, ojciec pomagał w kuźni. Boh. pracował przy wymianie podkładów kolejowych.
[01:08:10] Rosjanie odcięli drogę na Gdańsk Niemcom uciekającym z Prus. Boh. pracował na stacji kolejowej i widział stojące pociągi pełne ewakuowanych ludzi. Niemcy zostawiali po drodze swoje rzeczy, „tu u nas takich dwa budynki tych wszystkich niemieckich dobrów tam tego wszystkiego nawywalali, tam leżało”. Pociągi odjechały w kierunku Królewca. Kilku znajomych robotników przymusowych też trafiło nad morze – tonięcie przeładowanych statków z uciekinierami. [+]
[01:10:00] Po przyjściu „ruskich” robotników zabrano do roboty w majątku, gdzie Niemcy zostawili bydło, konie. Przed powrotem do domów uwolnieni robotnicy przeszli się po okolicznych wsiach i zabrali konie oraz sanie. Matka i najmłodsza siostra także były wywiezione i rodzina wracała razem. Boh. pracował na stacji kolejowej, czasem przyniósł stamtąd coś do jedzenia. Matka nie chodziła do pracy – gotowanie na piecyku. W majątku były kartofle w kopcach – nocne kradzieże.
[01:13:50] Gdy zbliżał się front, Niemcy uciekali przepełnionymi pociągami na zachód – wyrzucanie dzieci z pociągów. Zmiana zachowania Niemców wobec robotników, zachodząca wraz ze zbliżaniem się Rosjan. Robotnicy wymieniali podkłady na torach kolejowych – opis czynności, rozładowywali wagony. Boh. nie słyszał, by ktoś z robotników uciekał.
[01:17:36] W „karniaku” w Grajewie bito przesłuchiwanych więźniów – stan pobitych, niewielka ilość wody na czterdziestu ludzi.
[01:19:40] Uwolnieni robotnicy mieli sanie i konie. Na stacji kolejowej leżały rzeczy zostawione przez Niemców, brano odzież, buty. Czerwonoarmiści zatrzymywali jadących i zabierali co lepsze konie. Pod koniec jechano mając dwa „mongoły” – stan zwierząt. Rodzina do domu wróciła na piechotę. Rosjanie wozili ciężarówkami dostawy na front, z powrotem samochody jechały puste – przejazd z okolic Mławy do Białegostoku za zapalniczkę. Powrót do domu – kaleki koń. Do marca 1945 mieszkano u ciotki w Zabielu. Mieszkano w budzie z desek – początki w gospodarstwie, budowa chałupy.
[01:27:37] Obława Augustowska była w lipcu [1945], aresztowano wiele osób z okolicznych wsi, ale nie z Polkowa. Rosjanie aresztowali m.in. dawnych żołnierzy Piłsudskiego. Inni zostawali przyjaciółmi Rosjan. Nazwiska aresztowanych. Zygmunt Sienkiewicz siedział w więzieniu w Mińsku, „już tam koniec jego, tam jego wykończyli”.
[01:31:45] W latach 30. miało miejsce scalenie gruntów – powstanie kolonii. Osadnictwo w Polkowie zaczęło się od dwóch gospodarzy, potem powstała wioska.
[01:34:30] W czasie I okupacji sowieckiej zrobiono obławę na partyzantów, którzy ukrywali się na Czerwonym Bagnie, „jednego przestrzelili, drugiego przestrzelili”, jednego z partyzantów zabito, inny zmarł na bagnach od ran. Ranny został Konrad Mitros. Kolegą ojca był przedwojenny policjant Józef Łukawski – ukrywanie w czasie okupacji.
[01:39:20] Niemcy spalili Jasionowo, Kopytkowo, Grzędy i inne wioski. Mieszkańców wypędzono, tylko w Grzędach „postrzelali”. Sporo ludzi z Kopytkowa i Jasionowa wywieziono na roboty do Niemiec. Mieszkańców kolonii Polkowo wygnano do wsi. Sytuacja rodziny, gdy w okolicy stanął front. Pobyt na robotach, wyzwolenie – ramy czasowe.
[01:42:38] Losy sąsiadów, jeden z braci, Stanisław Sienkiewicz, został aresztowany i siostra poszła prosić Niemców o jego uwolnienie. Powiedziała przy tym, że boi się partyzantów. Niemcy nie puścili brata sąsiadki, tylko przyjechali nocą, by złapać partyzantów. Obie siostry aresztowano. Rano Niemcy wygonili mieszkańców, w tym rodzinę boh., i postawili pod ścianą chałupy. Niemiec wypytywał ojca i bił go, aż ojciec stracił przytomność. Boh. też wypytywano i został uderzony w twarz. Niemcy nikogo nie znaleźli, ale podpalili budynki gospodarcze i dom. Boh. musiał odwieźć żandarmów na kwatery. Podobno sąsiadów (Stanisława Sienkiewicza i jego siostry) rozstrzelano w lesie koło Augustowa. [+]
[01:47:57] Po aresztowaniu Zygmunta Sienkiewicza i wywiezieniu jego żony, ciotki Sieniewiczowej, dom stał pusty. Wprowadził się tam Stanisław Sienkiewicz, brat Zygmunta, oraz jego dwie siostry. Najmłodsza była na robotach w Niemczech, uciekła stamtąd i była w domu tylko trzy dni, gdy nastąpiło aresztowanie. Siostry i brat zostali rozstrzelani. Powody obławy niemieckiej. [+]
mehr...
weniger
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo. - Fr. 8:00 - 16:00 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..