Ks. prałat Aleksander Jaszczur (ur. 1930, Liw) pochodzi z wielodzietnej wiejskiej rodziny rolników z powiatu Węgrów na Mazowszu. Podczas okupacji niemieckiej uczył się na tajnych kompletach. W 1947 roku zdał maturę w liceum w Gorzowie Wielkopolskim. Ukończył Niższe, a potem Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp. W 1952 roku przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1952-55 był wikariuszem w katedrze gorzowskiej, potem prefektem w Niższym Seminarium Duchownym we Wschowie (1955-57). Pełnił funkcję proboszcza w Białogórzynie k. Koszalina (1957-62), w Cedyni (1962-74), Łobzie (1974-85) i Kierzkowie. W 2009 roku przeszedł w stan senioratu. Mieszka w Domu Rekolekcyjnym Sióstr Jezusa Miłosiernego w Myśliborzu, gdzie pełni funkcje kapelana oraz spowiednika w myśliborskich parafiach.
[00:00:10] Od września 2009 boh. jest emerytem i mieszka w klasztorze u Sióstr Jezusa Miłosiernego – codzienna posługa kapłańska. Boh. chciał na emeryturze wrócić do domu rodzinnego. Wcześniej na parafii była z nim młodsza siostra Jadwiga, która wróciła do Liwu, a boh. został u zakonnic. Boh. pomagał też w kościele św. Krzyża, czasem odprawiał mszę, głosił kazania lub spowiadał. Obecnie ma więcej czasu dla siebie – refleksje o obowiązkach proboszcza w parafii.
[00:05:42] Boh. spaceruje ścieżką nad jeziorem, karmi ptaki. Dawniej dużo chodził, teraz go to męczy. Po wojnie boh. chodził do gimnazjum w mieście powiatowym [Węgrowie] odległym o 6 km od jego domu [w Liwie]. Chodził codziennie na piechotę, ponieważ nie było komunikacji, nie miał też roweru. Obcowanie z naturą przybliża do Boga – przemyślenie na temat rytmu przyrody.
[00:10:00] Boh. czyta książki o tematyce religijnej, czasopisma dla księży: „Ateneum kapłańskie” i „Homo Dei” oraz prasę katolicką – szukanie tematów do kazań. Boh. lubi także książki historyczne. Lektura a życie duchowe – przemyślenia. Refleksje na temat zdrowia. Boh. interesuje się wydarzeniami w kraju i na świecie.
[00:13:45] Boh. wstaje o 6 rano, o 7 jest w kaplicy – rytm modlitw w ciągu dnia. O godz. 8 jest śniadanie, potem czas wolny – jego wykorzystanie. O godz. 13 jest obiad, od 15 do 16 trwa tzw. godzina miłosierdzia. Wyjaśnienie terminu „adoracja” – modlitwa myślna, refleksje. Opinia na temat religii pod przymusem.
[00:21:46] Dla boh. najważniejsze jest życie zgodne ze swoimi przekonaniami. Te przekonania to nie rzecz wrodzona, a coś, co kształtuje dom, szkoła, spotkania różnych ludzi, czynniki zewnętrzne. Mają na nie wpływ, dobry lub zły, środki masowego przekazu. Wielu ludzi chce czynić dobro, ale na przeszkodzie stają słabości – ukierunkowanie skłonności. Rozważania na temat ulegania wpływom, zwłaszcza w młodym wieku – początki nałogów.
[00:25:50] Boh. jako młody chłopak chodził latem boso. Pewnego dnia w czasie okupacji był na podwórku, przechodził drogą pijany ojciec kolegi z klasy. Nagle zatrzymał się, popatrzył na boh. i zawołał go – płacz dorosłego mężczyzny, prośba o modlitwę w jego intencji. Boh. był w tamtym czasie ministrantem. Ta rozmowa była dla niego przeżyciem, potem na wiele lat zapomniał o tym zdarzeniu. [+]
[00:30:10] Trudności wyrwania się z nałogu – refleksje. Kiedyś w telewizja szczecińska emitowała program „Ocaleni” o ludziach, którym udało się wyjść z jakiegoś nałogu – rola wiary. Opinia na temat alkoholu w rodzinie i wśród grupy rówieśniczej.
[00:36:16] Boh. jest spełnionym i zadowolonym człowiekiem. Jako dziecko był ministrantem, jego dom był blisko kościoła. Ojciec i bracia także służyli do mszy. Przed wojną dwóch chłopaków z wioski poszło do seminarium duchownego – wizyty kleryków w sutannach. Boh. także chciał być księdzem, chciał odprawiać mszę i uczyć religii. Mówił ojcu o swoim marzeniu, ale przed wojną gimnazjum i liceum było płatne – wysokie czesne, odpowiedź ojca. Rodzice mieli 6 hektarów ziemi, trzymano konie, krowy, świnie, chleb pieczono w domu. Czasem sprzedawano świniaka, jajka, mleko, ale były też wydatki. Po wojnie Polska Ludowa dała bezpłatną naukę w szkołach średnich – radość boh. Gdy po latach był księdzem, przesłuchiwało go SB – wspomnienie rozmowy. Przed wojną niewiele dzieci ze wsi chodziło do gimnazjum i liceum – edukacja po wojnie. [+]
[00:43:21] Gdy religię wyrzucono ze szkół, bezpieka żądała, by zgłaszać kto chodzi na religię [do parafii] i kiedy są lekcje – zalecenia biskupów w tej sprawie. Postawa boh. w czasie rozmów z funkcjonariuszami – groźby i obietnice. Gdy uczył w szkole, dostawał odpowiednią pensję. Boh. został wyświęcony w 1952 r., naciski na księży trwały do 1956 r. Służby starały się skłócić księży z biskupami – argumenty. Była grupa tzw. księży patriotów, którzy popierali władzę ludową – propaganda rządowa. [+]
[00:48:45] Pozory wolności religijnej. Gdy boh. był proboszczem w jednej z parafii, córka komendanta milicji przystąpiła do komunii św. Ojciec miał z tego powodu nieprzyjemności, ale powiedział, że nie zajmuje się wychowaniem dzieci, nad tym czuwa teściowa, więc ją też wezwano na rozmowę – jej przebieg.
[00:51:00] Boh. miał kłopoty z władzą, gdy będąc na pierwszym probostwie w Białogórzynie remontował budynek gospodarczy. We wsi był kościół i budynki dawnej parafii ewangelickiej. Po wojnie starosta z Białogardu i dziekan dekanatu ustalili, gdzie będą parafie. W tamtym czasie brakowało księży i nie było kim obsadzać parafii. Budynek po parafii ewangelickiej w Białogórzynie został zarezerwowany przez kościół, przyjeżdżający osadnicy nie zajęli go. Do kościoła co jakiś czas przyjeżdżał ksiądz z Białogardu, budynki gospodarcze i budynek mieszkalny stały puste i były szabrowane. Parafia powstała za zgodą władz. Boh. został wyznaczony przez kurię na proboszcza w drugiej połowie lat 50., jego kandydaturę zatwierdził wojewódzki wydział ds. wyznań. Gdy zamieszkał w Białogórzynie, ktoś uznał, że nie ma zezwolenia na zamieszkanie w plebanii. Przez pierwszy rok mieszkał u gospodarza, ponieważ budynek plebanii się do tego nie nadawał – remont dachu, umeblowanie. W Białogórzynie w tamtym czasie jeszcze były rodziny niemieckie. Gdy nakazano im wyjazd za Odrę, Niemcy sprzedawali meble. Boh. znał trochę niemiecki ze szkoły, dogadał się i kupił najpotrzebniejsze rzeczy. Boh. miał dokument z 1946 r. mówiący o rezerwacji nieruchomości – nakaz usunięcia z budynku, pomysł zamieszkania w wozie cygańskim. Władze podały go do sądu, rozprawa miała dotyczyć eksmisji. Pierwszy raz miał być sądzony i bał się, wziął więc adwokata. Na rozprawie pokazał dokumenty – decyzja sądu. [+]
[01:01:48] Po pięciu latach boh. został przeniesiony do innej parafii. Wcześniej w Białogórzynie wyremontował budynek gospodarczy. Kupił krowę, miał prosiaki, kury, uprawiał ogródek – był „rolnikiem z prawem odprawiania mszy świętej”. Ludzie byli biedni, a ksiądz musiał jakoś żyć.
[01:04:25] Boh. wygrał sprawę w sądzie o eksmisję. Potem znów wezwano go do sądu, podobno podrobił podpis na rejestracji motocykla. Władze chciały, by prowadzono księgi inwentarza parafialnego, gdzie należało wpisywać np. liczbę świec w kościele – stanowisko biskupów w tej sprawie. Według władz boh. był wrogiem Polski Ludowej – jego odpowiedź. Na ambonie nie zajmował się polityką, nie wygadywał na komunistów. Nie jeździł na zjazdy księży patriotów.
[01:08:26] Wspomnienie rozprawy sądowej, gdy chciano boh. wyrzucić z plebanii – nakaz do władz powiatowych przyszedł z PZPR – zachowanie urzędnika z powiatu. Wśród członków partii byli ludzie wierzący i praktykujący. Prezes spółdzielni produkcyjnej, inżynier rolnik, był partyjny, ale regularnie chodził do kościoła. Opowiadał boh., że na zebraniu partyjnym zwrócono mu uwagę – jego odpowiedź, kwestia złego przykładu.
[01:13:35] Ustrój komunistyczny przyszedł ze Związku Radzieckiego. Do rodzinnej wsi [do Liwu] wojska radzieckie i polskie weszły w sierpniu 1944. W Warszawie trwało powstanie, czekano na jego upadek. We wsi na kwaterze byli sowieci. Rodzice oddali jeden pokój czterem żołnierzom. Dwóch było skośnookich, był też Ukrainiec i Białorusin. Ojciec, urodzony w 1900 r., znał język rosyjski. Rano matka zawsze pytała synów, czy zmówili pacierz, żołnierze słuchali modlących się chłopców. Jeden z żołnierzy mówił, że jego babcia modliła się, ale on już nie. W szkole sowieckiej mówiono dzieciom, że Boga nie ma. Była cerkiew, ale pilnowano, by dzieci tam nie chodziły. Babcia dała żołnierzowi „bożeńkę”, którą zaszył w mundur. W okopach w czasie ostrzału żołnierz modlił się, ponieważ pamiętał słowa „Hospody pomyłuj”. Ukrainiec i Białorusin interesowali się religią, skośnoocy żołnierze słabo mówili po rosyjsku, chyba byli muzułmanami, modlili się po swojemu. [+]
[01:20:32] Powody, dla których komuniści walczą z kościołem. Boga zastąpił wódz. Boh. pamiętał wywiad z dziećmi rosyjskimi, w którym była mowa o nieomylności wodza i partii. Dla Niemców, którzy odeszli od wiary, Führer był najwyższym autorytetem.
[01:22:52] Ojciec urodził się w zaborze rosyjskim. W szkole modlono się za cara. Carat a wiara, komunizm a wiara – wprowadzenie ateizmu, opinia Lenina o religii. Sprawa męczenników z Pratulina – wprowadzanie prawosławia. Represje wobec księży. Znaczenie religii dla Polaków w czasie zaborów – rola księży w czasie powstań narodowych. Rozważania na temat pojęcia „Polak- katolik”. Wiara pomagała zesłańcom, więźniom obozów koncentracyjnych.
[01:32:08] Rozważania na temat wyzwolenia Polski przez Rosjan, ich motywacja, chęć szerzenia ateizmu. Kraje demokracji ludowej czerpały wskazówki z Moskwy. Pierwsze rządy w Polsce zatwierdził Stalin – kwestia rządu w Londynie. Żołnierze armii Andersa, którzy po wojnie wrócili do Polski, byli prześladowani. Represjonowano także akowców.
[01:37:05] Sytuacja w Polsce w pierwszych latach po wojnie. Boh. był w seminarium w Gorzowie. W tym czasie w mieście stacjonowała jednostka wojskowa. Na Boże Ciała grała wojskowa orkiestra, żołnierze przychodzili w niedzielę na mszę do katedry. To się zaczęło zmieniać od 1948 r. – wypychanie religii z życia publicznego. Początkowo przedstawiciele władz brali udział w uroczystościach religijnych.
[01:39:00] Boh. został wyświęcony w Gorzowie w październiku 1952 r. Jego koledzy zostali wyświęceni w maju. Do święceń kapłańskich trzeba mieć ukończone 24 lata – dyspensa dla boh. Maturę zdał w Gorzowie w państwowym liceum dla dorosłych i pracujących, nie miał wtedy osiemnastu lat. Do szkoły chodzili urzędnicy, oficerowie, ludzie na stanowiskach, ale bez matury. Seminarium miało program gimnazjum i liceum, ale nie miało uprawnień szkoły państwowej. Chłopcy z małego seminarium zdawali maturę w państwowej szkole. Po wojnie w jednym roku można było skończyć dwie klasy, mówiono na ten system „galopki”. Boh. w ciągu roku skończył dwie klasy liceum i tak zyskał rok. Nauka w seminarium trwa sześć lat, ale po wojnie była przyspieszona i trwała pięć lat.
[01:44:35] Po święceniach był przez trzy lata wikariuszem w katedrze w Gorzowie, następnie przez dwa lata był wikarym we Wschowie. Potem został proboszczem nowo utworzonej parafii we wsi Białogórzyno. W 1952 r. wyświęcono trzydziestu księży i można było obsadzić parafie. Współcześnie wikary na probostwo czeka ok. 20 lat. W Białogórzynie był pięć lat – sprawy sądowe.
[01:47:25] Z Białogórzyna boh. przeniesiono do Cedyni, tu był proboszczem przez 12 lat. Pewnego dnia dostał list z Niemiec, napisany po łacinie. Nadawcą był Günter Peschke, ksiądz katolicki z miasteczka Bad Freienwalde. Napisał że jest sąsiadem zza Odry i chciałby poznać polskiego księdza. Boh. odpisał po łacinie i wysłał zaproszenie – załatwianie formalności. Rozmowy telefoniczne prowadzono po łacinie, ponieważ wiadomo było, że telefony na plebaniach w Polsce i NRD są na podsłuchu. Po kilku miesiącach niemiecki ksiądz przyjechał do boh., a potem zaprosił go do siebie. Boh. udał się z zaproszeniem na milicję. Przez trzy lata polskie władze nie pozwalały mu na wyjazd, argumentując, że jest wrogo nastawiony do Polski Ludowej. Wspomnienie wyjazdu do NRD i wizyty w Berlinie Wschodnim. Potem regularnie się spotykano. W NRD Boże Ciało nie było wolnym dniem, a procesja mogła się odbyć w niedzielę poza miastem, na terenie ujeżdżalni. Ksiądz Peschke przyjeżdżał na procesję do Cedyni i prowadził ją razem z boh. W Cedyni był kościół parafialny i pięć kościołów filialnych – tłumy na procesji. Ksiądz Peschke zmarł na zawał [w 1988 r.], boh. odwiedził go, gdy leżał w szpitalu w Berlinie. Boh. był w Cedyni w latach 1958-1970. [+]
[01:58:50] Trudności podczas posługi w Cedyni – ateizacja społeczeństwa. Na Boże Ciało dzieci wywożono na wycieczki, żeby nie brały działu w procesji. Dyrektor szkoły był jednocześnie sekretarzem partii – groźby wobec dzieci, które nie chciały jechać na wycieczkę w święto. Boh. powiedział na ambonie, co myśli o tej sprawie i miał z tego powodu nieprzyjemności. Szkoła była koło plebanii i dyrektor mieszkał blisko – sąsiedztwo bez przyjaźni. Matka dyrektora była pobożną kobietą, przychodziła na plebanie i zamawiała mszę w intencji nawrócenia syna.
[02:04:24] [Fragment nie publikowany na prośbę świadka]
[02:05:10] Z Cedyni przeniesiono go do parafii w Łobzie. Tu pracował jedenaście lat. Miał dwóch wikarych do pomocy. W 1985 r. trafił do Kierzkowa, tu jako proboszcz spędził 24 lata. Na emeryturę przeszedł mając 79 lat, księża przechodzą na emeryturę w wieku 75 lat. Gdy boh. złożył pismo w sprawie emerytury, arcybiskup [Andrzej] Dzięga zaproponował mu dalszą pracę. Będąc w Kierzkowie boh. przez kilkanaście lat dojeżdżał do klasztoru w Myśliborzu, gdzie był spowiednikiem sióstr – propozycja zamieszkania. Przez ostatnie lata w Kierzkowie boh. towarzyszyła siostra. Planowano wspólny powrót do domu rodzinnego w Liwie, ale siostra wróciła tam sama. Boh. spędza w Liwie urlopy.
[02:13:25] Boh. poznał siostrę Elżbietę, gdy przyjeżdżał spowiadać do Myśliborza. Siostra była wikarią generalną, zastępczynią przełożonej generalnej zgromadzenia. Początkowo boh. obawiał się zamieszkania w klasztorze, ale to była dobra decyzja. Obowiązki proboszcza parafii. W Kierzkowie boh. miał ogród i uprawiał go. Obecnie ma czas dla siebie.
more...
less
The library of the Pilecki Institute
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Monday - Friday, 8:00 - 16:00
(+48) 22 182 24 75
The library of the Berlin branch of the Pilecki Institute
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
This page uses 'cookies'. More information
Ever since it was established, the Witold Pilecki Institute of Solidarity and Valor has been collecting and sharing documents that present the multiple historical facets of the last century. Many of them were previously split up, lost, or forgotten. Some were held in archives on other continents. To facilitate research, we have created an innovative digital archive that enables easy access to the source material. We are striving to gather as many archives as possible in one place. As a result, it takes little more than a few clicks to learn about the history of Poland and its citizens in the 20th century.
The Institute’s website contains a description of the collections available in the reading room as well as the necessary information to plan a visit. The documents themselves are only available in the Institute’s reading room, a public space where material is available free of charge to researchers and anyone interested in the topics collected there. The reading room also offers a friendly environment for quiet work.
The materials are obtained from institutions, public archives, both domestic and international social organizations, as well as from private individuals. The collections are constantly being expanded. A full-text search engine that searches both the content of the documents and their metadata allows the user to reach the desired source with ease. Another way to navigate the accumulated resources is to search according to the archival institutions from which they originate and which contain hierarchically arranged fonds and files.
Most of the archival materials are in open access on computers in the reading room. Some of our collections, e.g. from the Bundesarchiv, are subject to the restrictions on availability resulting from agreements between the Institute and the institutions which transfer them. An appropriate declaration must be signed upon arrival at the reading room in order to gain immediate access to these documents.
Before your visit, we recommend familiarizing yourself with the scope and structure of our archival, library and audio-visual resources, as well as with the regulations for visiting and using the collections.
Everyone interested in using our collections is invited to the seat of the Pilecki Institute at 82 Sienna Street in Warsaw. The library is open from 8–16 on Mondays, Tuesdays and Fridays and from 8–19.30 on Wednesdays and Thursdays. An appointment must be made in advance by emailing czytelnia@instytutpileckiego.pl or calling (+48) 22 182 24 75.
Please read the privacy policy. Using the website is a declaration of an acceptance of its terms.