Wojciech Płoński (ur. 1966, Białystok) opowiada historię swojej rodziny, deportowanej w 1952 roku z Grodna do Kazachstanu. Wspomina historię przyjaźni wuja, Walentego Jabłońskiego, z Kazachem Tassybajem Abdikarimowem.
[00:00:06] Boh. ma 53 lata i urodził się w Białymstoku (w 1966 r.). Rodzice pochodzili z okolic Grodna. Dziadkowie ze strony matki z Kozłowicz, a ze strony ojca ze Starzyny koło Jezior.
[00:00:30] W latach 70. boh. dowiedział się o wywózce rodziny matki do Kazachstanu. Opowiadała o tym babcia, pokazując przy tym szkatułkę, w której była ziemia z grobów zabrana w 1976 r. Babcia pojechała do Grodna, spotkała się z najstarszą córką Reginą i razem pojechały do Kazachstanu, by posprzątać groby i spotkać się z panią Dumik, która się nimi opiekowała. Babcia zostawiła dyspozycję, by po jej śmierci ziemię wysypano na trumnę.
[00:01:43] Dzięki babci i wujowi Walentemu Jabłońskiemu boh. od najmłodszych lat interesował się historią. Babcia opowiadała, że sowieci przyszli nocą i dali rodzinie 20 minut na spakowanie się. Na stacji w Grodnie zostali załadowani do wagonów bydlęcych i przez dwa tygodnie jechali do Kazachstanu. Babcia miała mapę i pokazywała boh., dokąd ich zawieziono, to robiło na nim duże wrażenie. Przejawem traumy babci i matki były zapasy chleba. U wuja wisiały zdjęcia: dziadka, ciotki i wujka, którzy zmarli w Kazachstanie.
[00:03:30] Boh. pytał, dlaczego rodzina została wywieziona. Babcia mówiła, że nie chciano pójść do kołchozu. Dziadek siedział w więzieniu, gdzie go bito. Po śledztwie nie nadawał się do żadnej pracy. Gdy boh. był w podstawówce, w 1978-79 r., jego nauczycielka biologii pani Kryczka powiedziała, że była wywieziona do Kazachstanu. Boh. wstał i oznajmił, że jego rodzina była wywieziona w latach 50. Pani Kryczka powiedziała, że Polacy pracujący na polach bawełny mieli na sobie dużo odzieży, w tym kożuchy, futra. Babcia to potwierdziła. Matka nie chciała na ten temat rozmawiać uznając, że to zamknięty rozdział. Wiadomości przekazywali babcia i wuj.
[00:05:32] W październiku 1979 r. najstarszy syn ciotki żenił się. Na wesele do Kozłowicz przyjechał płk Popow, który bezpośrednio odpowiadał za wywózkę rodziny. Siedział przy stole i pytał wuja Walentego, gdzie się zgubił. Potem wuj wyjaśnił boh., że w chwili wywózki był w Witebsku, ale ujawnił się, został zatrzymany i dołączony do transportu – rozmowa wuja z Popowem. Każda polska rodzina mieszkająca na Białorusi miała swojego anioła stróża z KGB. Jego zadaniem było sprawdzać, kto przyjeżdża w odwiedziny. Popow przyjechał czarną wołgą, najadł się i napił, a na drogę dostał dla kanistry samogonu. Po latach wuj powiedział, że czuł satysfakcję z tego powodu, że nie został przed wywózką złapany, a KGB nie dowiedziało się, u kogo się ukrywał. Listy deportacyjne były bardzo dokładne. Wywieziono wtedy 4,5 tys. Polaków. [+]
[00:08:50] Boh. poszedł do Technikum Elektrycznego, ale interesował się historią i jako jedyny w szkole zdawał maturę z historii. Dostał się na nauki polityczne, babcia obawiał się, że studia zmienią mu światopogląd, ale tak się nie stało. Boh. rozwinął swoje zainteresowania, pracę magisterską napisał na temat wojny polsko-radzieckiej w 1939 r. – wpływ wuja i babci.
[00:10:20] Boh. wielokrotnie rozmawiał z bratem o Kazachstanie. W 1990 r. spotkano się w Grodnie, by omówić wyjazd brata do Kazachstanu. Brat dotarł do Atakentu, dawnego Iljicza. Niestety nikt z miejscowych nie potrafił wskazać, gdzie był chrześcijański cmentarz. Cmentarz muzułmański był bardzo zaniedbany. Kanał irygacyjny wylał i chodzenie po terenie cmentarza było niebezpieczne. Brat porzucił poszukiwania i wrócił do Polski, ale wyprawa pozostawiła niedosyt.
[00:12:00] W 2009 r. boh. zaczął pracować w Ambasadzie Polskiej w Tbilisi. W kwietniu 2012 zorganizowano drugą wyprawę do Kazachstanu. Wuj z pamięci narysował plany, na których oznaczył nawet ścieżki. Boh. skontaktował się z kolegą pracującym w ambasadzie w Astanie i powiedział, że w Atakencie może jeszcze żyć Tassybaj, przyjaciel rodziny. Boh. zadzwonił do wójta Atakentu, powiedział o poszukiwaniach Tassybaja oraz planach przyjazdu i szukania grobów rodzinnych – informacja, że Tassybaj żyje i chce się spotkać. Boh. czuł, że musi znaleźć groby członków rodziny. Z racji dogodnej odległości bazą wypadową wyprawy stał się Taszkient, stolica Uzbekistanu. Boh. zamówił krzyż i uzgodnił z rodziną treść tabliczki. Dzięki ambasadorowi otrzymano samochód z kierowcą. Pomógł także kolega z ambasady w Kazachstanie – zachowanie pograniczników kazachskich. Przed wyjazdem boh. przeczytał w książce wuja, że transport z rodziną dotarł do Kazachstanu 30 kwietnia 1952 r. – przyjazd boh. i brata po sześćdziesięciu latach. [+]
[00:17:25] Po przekroczeniu granicy czekała delegacja Kazachów – emocje spotkania, przyjęcie z głową barana. Wójt Pałatow odczytał fragmenty listów, jakie wuj pisał do Tassybaja. Potem wraz z kilkoma Kazachami pojechano szukać cmentarza. Minięto cmentarz muzułmański i jeden z Kazachów powiedział, że pamięta cmentarz chrześcijański, na którym kiedyś pochowano lotników, którzy zginęli w katastrofie samolotu. Na odnalezionym cmentarzu grupa szła tyralierą, by niczego nie pominąć. Brat znalazł grób dziadka i wuja – stan grobu ciotki. Boh. z emocji odebrało władzę w nogach. Babcia była na grobach bliskich wcześniej [w 1976]. Przy pomocy Kazachów postawiono krzyż – świece i modlitwa. Boh. wziął do woreczka garść ziemi. Potem zrobiono spis pomników Polaków. [+]
[00:21:55] Po zakończeniu misji boh. czuł niedosyt. Okazało się, że wuj [Walenty Jabłoński] był znany wśród Kazachów, cieszył się autorytetem. Wyjeżdżał jako student medycyny w Witebsku i w Kazachstanie był felczerem. Do boh. zgłaszali się ludzie, którym wuj uratował życie. Wuj na zesłaniu ciężko chorował. Wuj Leopold i dziadek zmarli, a potem w 1954 r. w wypadku samochodowym zginęła ciotka Stenia. Kazachowie pokazywali, gdzie stała szopa, w której mieszkała rodzina – historia upartego osiołka. Selekcja Polaków po przyjeździe. Matka pracowała z babcią przy zbiorze bawełny, potem dzięki wujowi zaczęła chodzić do szkoły pielęgniarskiej.
[00:24:16] Boh. był zszokowany gościnnością Kazachów – refleksje. Kazachom zaimponowało, że po 60 latach ktoś szuka kości przodków. Po roku wójt Pałatow powiedział, że odnaleziono szczątki lokalnego bohatera, który zginął na Wale Pomorskim. Pojechała tam delegacja, która wzięła garść ziemi. W Myrzakencie, dawnej Słowiance, postawiono mu pomnik.
[00:26:18] Odczucia podczas spotkań z Kazachami, muzułmanami – uhonorowanie głową i oczami barana. Kazachowie szanują osoby starsze. Relacje między Tassybajem a wujem podczas zesłania – pomoc wzajemna. Część zdjęć z tamtych czasów została zrobiona w domu Tassybaja. W kwietniu 2014 wuj Walenty i Tassybaj spotkali się w hotelu w Szymkencie. Spotkanie było pełne emocji, Tassybaj źle się poczuł i trafił do szpitala. Wuj jako jedyny członek polskiej delegacji mówił po kazachsku. W prezencie od Tassybaja otrzymał kawałek mrożonej baraniny i koniny.
[00:29:42] Boh. i brat chcieli upowszechnić tę historię. W 2015 r. prezydent Duda podpisał rozporządzenie o nadanie Krzyża Wschodu osobom, które pomagały Polakom w czasie okupacji i wywózek. Rodzina boh. chciała uhonorować Tassybaja Abdikarimowa – odznaczenie.
[00:32:00] Matka bała się konsekwencji i nie opowiadała o zesłaniu. Kochała młodszą siostrę i nie mogła się pogodzić z jej śmiercią. Siostra jechała do szkoły, kierowca samochodu był pijany, w czasie wypadku dziewczyna zginęła. Rodzina wyjeżdżała z Kazachstanu w konspiracji. Nawet Tassybaj nie wiedział, co się dzieje i po lata pytał o to wuja Walentego. Na zesłaniu babcia Amelia, osoba bardzo religijna, chodziła do domów i czytała pismo święte. Kiedyś enkawudzista spotkał ją wiele kilometrów od miejsca zamieszkania. Chciał ją ukarać, ale pomógł babci jakiś Kazach. Babcia Amelia w 1976 r. poleciała do Kazachstanu.
mehr...
weniger
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo. - Fr. 8:00 - 16:00 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..