Wiesław Turzański (ur. 1963, Głubczyce) - harcmistrz i instruktor Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej, twórca Referatu Wschód ZHR, wieloletni prezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.
[00:00:10] Autoprezentacja boh. pochodzącego z rodziny kresowej, urodzonego w Głubczycach w 1963 r.
[00:00:45] Boh. działając w konspiracyjnym harcerstwie Kręgu Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego słyszał o Tomaszu Strzemboszu. Pierwszy raz go spotkał na spotkaniu 12 lutego 1989 w kościele przy Chłodnej, gdzie środowiska harcerskiej konspiracji spotkały się, by zdecydować, co zrobić z harcerstwem na progu wyczuwanych przemian związanych z Okrągłym Stołem. Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej powstał przed wyborami czerwcowymi.
[00:03:20] Na zjeździe w Sopocie 1 kwietnia [1989] było ponad czterystu delegatów – organizacja spotkania. Powołano ZHR i wybrano Tomasza Strzembosza przewodniczącym. Młodzi potrzebowali kogoś z autorytetem, kto potrafił w tamtym czasie otwierać wiele drzwi. Po PRL-u został syndrom harcerstwa w krótkich spodenkach, niepoważnego i do wyśmiania. Tomasz Strzembosz bardzo poważnie traktował harcerstwo, czuł rolę wychowania harcerskiego dla losów Rzeczypospolitej. Wyczuwało się jego energię, był człowiekiem, który walczył o prawdę.
[00:05:20] Tomasz Strzembosz napisał tekst „Ktoś nam poplamił piękny sztandar”, który ukazał się w 1998 r. w rocznicę zjazdu zjednoczeniowego harcerstwa w 1918 r., gdzie ośrodki ze wszystkich zaborów utworzyły Związek Harcerstwa Polskiego. Chodziło o manifestację tego, że ówczesny ZHP nie do końca jest związkiem powołanym w 1918 r. Nie było nawet formalnej ciągłości, co historycy są w stanie udowodnić. Pod koniec trwania władzy ludowej ZHP liczył podobno 2 miliony członków. Harcerzem stawał się automatycznie prawie każdy uczeń szkoły podstawowej czy średniej. W 1939 r. było 230 tys. harcerek i harcerzy – udział w oporze w czasie okupacji. Działalność kręgów instruktorskich im. Małkowskiego po latach. ZHP pod kuratelą PZPR był fasadą. Dziś ludzie, którzy przeszli przez ZHR pełnią służbę dla dobra Rzeczypospolitej – ocena pomysłu utworzenia odrębnej organizacji harcerskiej.
[00:09:22] Tomasz „miał przygodę roku 1956”, którą młodsze pokolenie znało z opowieści. Otwarto więzienia i wyszło na wolność wielu żołnierzy Szarych Szeregów. Pojawił się pomysł ratowania harcerstwa – osoba Aleksandra Kamińskiego, powołanie organizacji, która nie mogła być jawnie antykomunistyczna. Tomasz i Adam Strzemboszowie brali udział w zjeździe łódzkim, w czasie którego podjęto decyzję o powołaniu nowego Związku Harcerstwa Polskiego. Wakacje 1957 r. i to co się działo w roku następnym spowodowały, że władza ludowa wystraszyła się niekontrolowanego ruchu, który rozpalał młodzież. Doszło do likwidacji istoty harcerstwa. Tomasz używał potem różnych określeń, fasada, to najbardziej delikatne. W 1989 r. chciał coś zmienić i podszedł do tej rewolucji przygotowany, z większą refleksją. Wiedział, że to ważna sprawa, której nie wolno zepsuć, bo kolejnej okazji może nie być. Dzięki ZHR udało się etos harcerski przenieść do wolnej Polski.
[00:12:45] Harcerstwo daje ludziom życiową szansę i sieć przydatnych kontaktów. W środowisku harcerskim łatwiej jest skracać dystans i przechodzić na „ty”. W przypadku profesora Strzembosza było to dla młodych trudne, ale on to konsekwentnie narzucał. Boh. zamieszkał w Warszawie na Żoliborzu blisko Strzemboszów i często ich spotykał. W ich mieszkaniu odbywały się ważne spotkania. Boh. odwoził Tomasza Strzembosza do domku na Kurpie i te podróże ich zbliżały.
[00:15:14] Działalność boh. w Referacie Wschód jeszcze przed powstaniem ZHR. Program miał na celu zajęcie się odtworzeniem środowisk harcerskich w dawnym Związku Sowieckim. Boh. pierwszy raz pojechał do Wilna w 1986 r., gdy jeszcze istniał ZSRR. W tych działaniach czuł wsparcie Tomasza Strzembosza i jego zainteresowanie.
[00:16:15] W 1992 r. Tomasz Strzembosz wybrał się do Wilna z redaktorem z radiowej Trójki służbowym Polonezem rozgłośni. Chodząc po mieście udzielał wywiadu redaktorowi, a ten dodatkowo nagrywał miejscowych Polaków. Nocą wszystkie materiały skradziono z samochodu, a Tomasz spędził kilka godzin na komisariacie policji litewskiej.
[00:17:15] 1 sierpnia 1994 boh. był w mieszkaniu Strzemboszów. Profesor oglądał relację z uroczystości na Placu Krasińskich i przeprosin prezydenta von Weizsäckera, zwrócił uwagę, że to bardzo ważne. Podobnie było, gdy pojawił się trudny temat Jedwabnego – postawa profesora i jego autorytet.
[00:18:35] Boh. dorastając był pod wrażeniem Aleksandra Kamińskiego – rola „Kamieni na szaniec”. Książka po wojnie była na indeksie, ale w 1957 r. stała się lekturą szkolną i przez lata kształtowała młodych Polaków zwracając uwagę na podstawowe wartości. Dużym zawodem było pojawienie się ekranizacji, która burzyła pewną prawdę. W książce znajduje się opis akcji Alka [Dawidowskiego], zdjęcia stalowej tablicy z pomnika Kopernika przy Krakowskim Przedmieściu, na której był napis, że Kopernik był astronomem niemieckim – mały sabotaż. W pobliskim pałacu Staszica był odwach żandarmerii. Alek odkręcił tablicę, a potem przeciągnął do piwnicy domu przy ul. Mickiewicza 18. Boh. nie wie, co obecnie dzieje się z tablicą. Reakcja boh. w czasie pierwszej wizyty u Strzemboszów, gdy uświadomił sobie, że jest w mieszaniu Alka – dotknięcie prawdziwej historii.
[00:22:35] Boh. miał dobre przygotowanie domowe. Ojciec skończył podchorążówkę 11 Karpackiej Dywizji Armii Krajowej. Robił ciekawe rzeczy, ale boh. nie ma na ten temat pełnej wiedzy. Ojciec został skazany na 15 lat łagru, do Polski przyjechał w 1957 r. Jego opowieści i opowieści profesora Strzembosza były kompatybilne. W atmosferze zakłamania czasów komunistycznych prawda pociągała młodych ludzi. Boh. zdawał maturę w 1982 r. i wiedział, co jest właściwe. W tamtym czasie w liceum temat Katynia nie istniał, ale młodzież zrobiła w kwietniu prowokację. W łagrze razem z ojcem było kilku mieszkańców wsi Gniezdowo, którzy przez komisją Czerwonego Krzyża świadczyli o tym, co się stało w Katyniu. Batalia dorastającego boh. o prawdę – rola profesora Strzembosza.
[00:24:52] Wspomnienie doktorantów prof. Strzembosza: Marka Wierzbickiego i Adama Barana. W normalnym formacie wychowania młodych ludzi trudno było mówić o partyzantce antysowieckiej. Na spotkaniach instruktorskich te tematy pojawiały się. Obecnie nie ma jednoznacznego stanowiska wobec zła czynionego w tamtym czasie i tego, jak niszczono charaktery i życie ludzi – ocena pracy Tomasza Strzembosza, pomoc młodym historykom.
[00:27:20] Profesor długo czekał na etat w Instytucie Historii PAN. Gdy go w końcu dostał okazało się, że najbardziej prawicowym obszarem możliwym do badania były losy socjalisty Próchnika we Lwowie, inne tematy były zakazane. Ludzie zaangażowani w ruch harcerski mieli swoje teczki [w SB], niewielu próbuje tym epatować i robić z siebie męczenników, opozycjonistów. Wobec przeżyć „Rudego” na gestapo czy „Anody” w UB to nieporównywalne. Obecnie np. w IPN pracują doktoranci profesora – uzupełnianie luk w historii, kwestia badania historii AK w górach Świętokrzyskich i na Kresach.
[00:30:10] Po wojnie fałszowano historię na temat osiągnięć Armii Ludowej i Gwardii Ludowej – stosowane metody, tablice pamiątkowe w różnych miejscach Warszawy – skutki ustawy dekomunizacyjnej. Refleksje na temat ciężaru zasług środowiska komunistycznego i Polskiego Państwa Podziemnego. Boh. w młodości czytał „Akcje zbrojne podziemnej Warszawy” Strzembosza.
[00:32:48] Boh. nie wie, czy ten dorobek nie zostanie zaprzepaszczony. Dochodzą kolejne sygnały o zmianie nauczania historii. Miał jako młody człowiek dużo szczęścia, ponieważ w domu rozmawiano o Katyniu. Wiedział, czym się zajmował Stalin i dlaczego ojciec siedział 15 lat w łagrze. Rówieśnicy tego nie wiedzieli, w wielu domach o takich rzeczach się na wszelki wypadek nie mówiło. Tomasz Strzembosz był orędownikiem edukacji historycznej, ale nie prostego propagandyzmu.
[00:33:50] Boh. nie wie, dlaczego Tomasz Strzembosz przeszedł z Instytutu Historii Pan na KUL. Matka boh. była nauczycielką biologii w liceum, dawni uczniowie pracujący w SB przychodzili do niej, by ją ostrzec przed działalnością syna. Tomasz Strzembosz był realistą, wiedział od kogo i jakiego medalu nie odebrać. W Instytucie Historii profesor Strzembosz chciał napisać książkę porównującą AK i AL.
[00:35:28] Wspomnienie rozmowy z profesorem, który mówił o wschodnich korzeniach swojej rodziny. Rozmawiano też o dostępie do archiwów na Białorusi, gdzie musiano przepisywać dokumenty. Instytutowi Żydowskiemu udało się je skserować. Boh. dzięki wychowaniu w domu inaczej podchodził do zadań Referatu Wschód. Starano się przestrzegać młodych wychowanków, by nie przesadzali z manifestacją uczuć patriotycznych przy grobach obrońców Grodna, bo potem problemy mają miejscowi Polacy. Boh. poznał Andrzeja Poczobuta jako młodego chłopaka – obawy, które się ziściły po latach.
[00:39:18] Sytuacja w Polsce w 1996 r. Władze ZHR wyjechały na pielgrzymkę do Rzymu, udało się załatwić spotkanie z papieżem w Castel Gandolfo – wrażenia. Trudności podróżowania w gronie harcmistrzów, powody nieporozumień w Rzymie. Po spotkaniu z papieżem był zaplanowany wyjazd na Monte Cassino, ale już zapanowała atmosfera rozluźnienia. Część instruktorów nie chciała tam jechać. Tomasz Strzembosz zarządził zbiórkę i powiedział, że na spotkaniu z papieżem odczuto dotyk świętości, a to zobowiązuje do oddania hołdu przeszłości. Wszyscy pojechali na Monte Cassino. W pielgrzymce brał udział o. Adam Studziński, kapelan spod Monte Cassino – wspomnienie wspólnych wyjazdów maluchem. Współcześnie młodzi ludzie nie mają możliwości dotknięcia legendy. Postacią, która ciągnęła ruch harcerski był naczelnik Szarych Szeregów Stanisław Broniewski „Orsza”.
[00:45:30] W 1990 r. w ramach Referatu Wschód organizowano spotkanie członków odradzającego się skautingu w krajach dawnego bloku wschodniego. Na zlot przyjechał Tomasz Strzembosz z żoną Marylą. Rok później w czasie Światowych Dni Młodzieży kilka organizacji wywodzących się z konspiracji harcerskiej oraz ZHP działającego poza granicami kraju, tzw. londyńskiego, zorganizowało zlot z okazji 80-lecia harcerstwa. W tamtym czasie część instruktorów środowiska krakowskiego wybrała inną koncepcję budowania harcerstwa tworząc ZHP-1918. Na zlocie Tomasz Strzembosz, przewodniczący ZHR zrozumiał, że to rozbicie nie ma sensu. Miał wracać do Warszawy, ale został mówiąc, że jest tu potrzebny. Na koniec zlotu doszło do początku symbolicznego zjednoczenia, Tomasz wręczył swoją finkę Wojtkowi Hausnerowi, przewodniczącemu ZHP-1918. Do zjednoczenia doszło w ciągu roku. Refleksje nad określeniem „Rzeczypospolita”.
[00:49:39] ZHR organizuje od lat zloty harcerskich rodzin. Była koncepcja, by Tomasz i Maryla Strzemboszowie byli patronami tego przedsięwzięcia – kwestia przykładu osobistego. Jedna z drużyn warszawskich przyjęła Marylę za patronkę, jako wychowawczynię pokoleń pielęgniarek oraz łączniczkę i sanitariuszkę z czasów powstania warszawskiego. Sylwetka Maryli Strzemboszowej.
[00:53:17] Opinia Macieja Strzembosza na temat ojca, który nie był w jego oczach postacią pomnikową, a normalnym człowiekiem. W czasie pielgrzymki do Rzymu po pobycie na Monte Cassino wrócono na Anioł Pański do Castel Gandolfo. W tym czasie przyjęto w Polsce liberalizującą ustawę dotyczącą aborcji. Papież powiedział do harcerzy, że naród, który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości – reakcja Tomasza Strzembosza. Gdy kilka tygodni później odbywał się pierwszy marsz w obronie życia, była duża mobilizacja środowiska i Tomasz szedł na czele marszu. W czasie pielgrzymek prosił, by nie robić mu zdjęć, gdy się modli i przyjmuje komunię, uważał to za strefę osobistą.
[00:57:44] Tomasz Strzembosz wiedział, że boh. interesują stosunki polsko-litewskie i dał mu teczkę z materiałami z seminarium na te tematy. Był to spontaniczny dar, a obecnie pamiątka. Wspomnienie wspólnych spacerów po Żoliborzu i rozmów o psach rasy husky. W domu boh. nie było zwierząt.
[00:59:50] Losy rodziny boh. to materiał na scenariusz filmu. Rodzina ze strony ojca mieszkała w Żupaniach na pograniczu polsko-węgierskim, stacja kolejowa była w miejscowości Ławoczne. Ojciec uczył się w Gródku Jagiellońskim i we Lwowie, tu trafił do harcerstwa. Święta i wakacje spędzał w domu. Na pograniczu była strażnica KOP, żołnierze utrzymywali kontakty z dziadkiem Turzańskim. 15 lipca 1939 ojciec zorganizował wieczornicę dla żołnierzy. Gdy we wrześniu przyszli sowieci, został oskarżony o uprawianie propagandy antysowieckiej i trafił na listę osób pod specjalnym nadzorem. W czasie okupacji był kurierem i przeprowadzał ludzi na Węgry. Opinia boh. na temat Węgrów i współczesnej sytuacji politycznej. Jesienią 1941 ojciec wstąpił do Armii Krajowej i skończył podchorążówkę. Pracował jako gajowy, miał pozwolenie na broń, w konspiracji był kurierem między Lwowem a Ławocznem, tu była stacja graniczna, na którą przyjeżdżały pociągi z Węgier – trasa szlaku kurierskiego. [+]
[01:05:26] W 1944 r. ponownie przyszli sowieci i ojciec został aresztowany na ulicy w Stryju przez NKWD. Akowcy wcześniej wzięli do oddziału radzieckiego partyzanta, który potem chodził w Stryju w mundurze oficera NKWD. Ojca wskazał na ulicy kolega pochodzenia żydowskiego, który smalił cholewki do tej samej panny. Ciotka mieszkała w Krakowie i ojciec znał miasto, Rosjanie chcieli go wykorzystać w czasie operacji Koniewa, ale do tego nie doszło. Wieś rodzinna została spacyfikowana przez UPA [23 lipca 1944]. Rodzeństwo ojca uciekło na stronę węgierską, dziadek i kilkadziesiąt innych osób zostali zamordowani przez Ukraińców. Po tym pogorszyła się sytuacja w stryjskim więzieniu – wyrok 15 lat łagru. Ojciec budował baraki kosmodromu Bajkonur, po buncie w obozie trafił do Dżezkazganu i pracował w kopalni miedzi. W łagrze spotkał prof. Jerzego Węgierskiego i zaprzyjaźnił się z nim. W obozie w Dżezkazganie lekarz żydowskiego pochodzenia spytał go, czy jest Polakiem. Potem dał mu drugą kategorię zdrowotną, co ułatwiło mu pobyt w obozie i uratowało życie. W obozie pełnił funkcję pajkodawszczika, czyli naliczał normy chleba za wykonaną pracę, czym zyskał autorytet wśród więźniów. Tak poznał mieszkańców wsi Gniezdowo, którzy opowiedzieli historię katyńską. Po śmierci Stalina łagiernicy zostali zwolnieni na dożywotnią zsyłkę. [+]
[01:11:42] Rodzina ojca uciekła na Węgry i przez Niemcy wyemigrowała do USA, Wielkiej Brytanii. Nie miał do kogo pisać listów. W tym samym obozie był Czesław Sawicz, kuzyn matki boh., która urodziła się w Wilnie. Czesław dał ojcu adres matki i tak zaczęła się znajomość korespondencyjna. Matka zaczęła studia biologiczne na Uniwersytecie w Wilnie i mieszkała na stancji. W sąsiednim mieszkaniu mieszkała pani Woroniecka, której syn siedział w tym samym obozie co ojciec. Siedział tam także ks. Władysław Bukowiński. Po latach ojciec i prof. Węgierski byli świadkami w jego procesie beatyfikacyjnym. Motywy decyzji rodziców o ślubie. Matka, znając ojca tylko z listów, pojechała z Wilna do Dżezkazganu, by wziąć ślub. Potem mówiła, że nigdy tej decyzji nie żałowała. Po roku wzięto w Dżezkazganie ślub kościelny. Sposoby ominięcia cenzury listów w łagrze – droga listu przez Lidę do Lwowa. Profesor Węgierski, który był w lwowskim sztabie akcji Burza, postanowił, podobnie jak ojciec, poszukać żony, namówił do ślubu dziewczynę z Lidy, przez którą przechodziła jego korespondencja. Rodzicom Janinie i Zygmuntowi ślubu udzielił ksiądz Bukowiński. Matka na ślub jechała w eskorcie jezuity po cywilnemu.
[01:16:26] Przodkowie ze strony matki szli na Moskwę razem z armią napoleońską. W czasie okupacji dziadkowie przez ponad rok ukrywali Żydówkę. Po wojnie matka zdała maturę i podjęła studia w Wilnie. Należała do tajnej drużyny harcerskiej przy kościele bernardynów. Po wsypie część koleżanek trafiła do łagrów. Rodzinny zaścianek został włączony do kołchozu i matka stała się córką kołchoźnika. Była w więzieniu na Ofiarnej w Wilnie, ale potraktowano ją inaczej niż koleżanki. Po latach bała się, gdy syn zaangażował się w harcerstwo. Na studiach miała zakaz wstąpienia do komsomołu i przejęła się tym. Nie chciała być grupie rosyjskiej, więc studiowała w grupie litewskiej i musiała się nauczyć języka. W dzieciństwie boh. jeździł do krewnych na Liwę. Przy okazji odwiedzał koleżanki matki ze studiów, które w większości wywodziły się z litewskiej inteligencji, także doświadczonej represjami sowieckimi.
[01:19:40] Po ślubie matka wróciła do Wilna i pracowała w szkole. Ojciec dostał z Moskwy zgodę na wyjazd do Polski z żoną, przyjechał po nią do Wilna i poszedł się zameldować. NKWD [KGB] zamknęło go na 48 godzin, by zweryfikować jego historię. Ojca wypuszczono, ale przez pół roku nie mógł znaleźć pracy w Wilnie. To naznaczenie przeszło za nim do Polski. W 1968 r. przyszło do niego dwóch esbeków i namawiali go, by złożył doniesienie na pana Rappaporta. Ojciec pisał do WKU o zweryfikowanie jego stopnia wojskowego, zrobiono to w 1990 r., przed śmiercią awansowano go do stopnia pułkownika.
[01:22:21] Rodzice mieszkali w Wilnie pół roku. Do Polski przyjechali w 1957 r. Matka zostawiła na Wileńszczyźnie rodziców i brata. Do Warszawy rodzice przylecieli samolotem. Krewni matki mieszkali na Mazurach i w Trójmieście. Ciotka ojca mieszkała w Głubczycach i rodzina u niej się zatrzymała. Matka podjęła pracę jako nauczycielka biologii w liceum.
[01:24:02] Ojciec Zygmunt Turzański urodził się w 1921 r., matka Janina w 1926. Wychowała się w zaścianku Trakinia koło Podbrodzia. Niedaleko były Powiewiórka i Zułów, miejsca związane z marszałkiem Piłsudskim. Na targu w Podbrodziu matka widywała Hankę Ordonównę mieszkającą w majątku Tyszkiewiczów w Wornianach. Dziadek zajmował się ogrodnictwem i woził plony na rynek Kalwaryjski do Wilna, w tym mieście urodziła się matka. Boh. urodził się w Polsce, ale równie dobrze mógł się urodzić w Kazachstanie.
[01:27:20] W Głubczycach matka pracowała w szkole, a ojciec był księgowym w browarze. Mieszkano na jego terenie i boh. wychował się w browarze. Wspomnienie wody ze studni głębinowej. Ojca odwiedzał jego dowódca, który przyjeżdżał z Rzeszowa. Ojciec wyjeżdżał na spotkania z dawnymi kolegami do Karpacza. Refleksje nad działaniami Solidarności. Ojciec jako radny sprowadził do Głubczyc dwie rodziny z Kazachstanu. Kwestia rozebrania dwóch pomników w mieście. Ojciec został wydelegowany przez zakład pracy do złożenia kwiatów pod pomnikiem 1 września – skutki odmowy. Dzięki niemu udało się postawić pomnik tym, którzy oddali życie za wolność Polski. Po wojnie w koszarach kwaterowali żołnierze 2 Armii WP, siostra i matka Wojciecha Jaruzelskiego mieszkały niedaleko szkoły, w której pracowała matka.
[01:32:38] Matka zmarła w 1993, a ojciec w 2013 r. Refleksje na temat rodziców. Boh. chciał wziąć teczki z IPN, ale ojciec nie chciał wiedzieć, kto na niego donosił.
[01:34:14] Matka siedziała w więzieniu przy Ofiarnej w Wilnie – refleksje na temat konspiracji harcerskiej w czasach komuny. Kwestia rejestracji i legalizacji skautingu na wschodzie – „opieka” SBU nad harcerzami we Lwowie. W 2001 r. w czasie wizyty papieża zorganizowano „białą służbę”, za co później podziękował harcerzom wiceszef lwowskiej policji. W stulecie harcerstwa zorganizowano wyprawę instruktorską do Lwowa – legalne przejście kilkusetosobowej grupy pod pomnik Mickiewicza i na Łyczaków. Matka nie opowiadała o pobycie w więzieniu, musiały to być traumatyczne przejścia. Po latach chroniła syna przed harcerstwem.
[01:37:33] Boh. i kuzyn usiłowali ustalić nazwisko Żydówki z Niemenczyna przechowywanej przez dziadków, ale to się nie udało. Na Wileńszczyźnie żyje syn brata matki. Wuj pracował w kołchozie. Rodzinie udało się odzyskać część ziemi. Kuzyn zajmuje się ogrodnictwem kontynuując tradycje dziadka.
[01:39:36] UPA napadło na Żupanie już po wejściu sowietów w 1944 r. W 2001 r. boh. pojechał tam z ojcem i postawiono krzyż na zbiorowej mogile ofiar. Po domu dziadka Rudolfa Turzańskiego nie ma śladu. Na części ziemi rodzinnej pobudowano domy dla przesiedleńców z terenu Bieszczad. Stosunek obecnych mieszkańców do Polaków. Rodzeństwo ojca uciekło do Mukaczewa, a potem a Zachód. Jeden z braci mieszkał w Anglii, siostry w Stanach. Przyjazd do Żupania w 2001 miał miejsce niedługo po pielgrzymce Jana Pawła II na Ukrainę. Ojciec pamiętał niektórych miejscowych mężczyzn – ich reakcja na wizytę, postawienie krzyża. Z boh. rozmawiał starszy mężczyzna, którego ojciec był u Petlury, w czasie walk stracił rękę i do wybuchu wojny w 1939 dostawał rentę. Ojciec boh. chodził do ukraińskiej szkoły powszechnej – relacje polsko-ukraińskie. W czasie wizyty koleżanka jednej z ciotek zaprosiła boh. i ojca do siebie – wrażenia, że czas się zatrzymał. Babcia Stefania Turzańska zmarła w 1940 r.
[01:45:00] Zdjęcia Tomasza Strzembosza z Turawy – dostęp do archiwum, kwestia nieuporządkowania tematów z historii harcerstwa. Profesor Strzembosz wkładał wiele wysiłku w ratowanie prawdziwej historii harcerstwa. Do dziś twa spór o to, kto ma ciągłość, kto prawo do dokumentów itd. Tomasz upierał się, że dzisiejsze ZHP powstało w 1956 r., władze organizacji uważają, że jest inaczej. Elementem sporu był temat muzeum harcerstwa. Profesor chciał, by kuratelę nad nim sprawowało państwo polskie. Tak się nie stało, Związek Harcerstwa Polskiego założył własne muzeum, ale nie posiada sali ekspozycyjnej, tylko magazynuje pamiątki i udostępnia je. W Krakowie przed dziesięciu laty powstała inicjatywa utworzenia Muzeum Ruchu Harcerskiego. Otwarcie placówki nastąpiło w 2023 r. W opinii boh. historia harcerstwa wymaga popularyzacji.
mehr...
weniger
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo. - Fr. 8:00 - 16:00 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..