Zarzycki Stanisław
Stanisław Zarzycki (ur. 1941) urodził się w Niemczech, gdzie jego rodzice poznali się, pracując jako robotnicy przymusowi w III Rzeszy. Ojciec przedostał się do armii gen. Stanisława Maczka i wrócił do Polski w 1946 r. Pan Stanisław wrócił z mamą rok wcześniej i musiał intensywnie uczyć się polskiego, ponieważ jego pierwszym językiem był wtedy niemiecki.
more...
less
[00:00:10] Autoprezentacja boh. urodzonego w 1941 r. w Jabel w Niemczech. Rodzice zostali wywiezieni na roboty i tam się poznali, nie byli małżeństwem. Przed przyjazdem do Polski boh. inaczej się nazywał. Ojciec chciał, by syn nosił imię Tadeusz, matka wolała Stanisława i tak go zapisała w polskim urzędzie.
[00:01:46] Bauer był bogaty i pracowała u niego grupa robotników. Boh. bawił się z dziećmi niemieckimi. Matka nie powiedziała nigdy złego słowa na żonę bauera, wspominała, że była dla niej dobra. „Mam zasadę, nigdy nie wracam do przeszłości”.
[00:03:44] Boh. do Polski przyjechał z matką w 1945 r. we wrześniu. Ojca Niemcy zabrali do kopania okopów i uciekł na stronę amerykańską. Został ranny i był w szpitalu, potem wstąpił do armii gen. Maczka i trafił do Francji. Do Polski wrócił w 1946 r. Brat ojca trafił do rosyjskiej niewoli i był w Kazachstanie, potem dostał się do armii Andersa i przeszedł jej szlak bojowy. Po wojnie bracia się odnaleźli, gdy rozmawiano o powrocie do Polski stryj powiedział, że widział komunę w Kazachstanie „i niech mu dupy nie zawraca”. Stryj przyjechał do kraju na tydzień w latach 70. Ojciec wrócił do Polski ze względu na syna. W wojsku był kapralem, po powrocie do Polski był „anty-polityczny”.
[00:07:30] Przed wojną matka pracowała w Warszawie, gdy wybuchła wojna wróciła na wieś. Boh. nie wie, jak trafiła na roboty, nie wie także, jak w Niemczech znalazł się ojciec. Boh. niewiele pamięta z dzieciństwa, nie pamięta początku szkoły, mgliście pamięta jej zakończenie. Ojciec był małomówny, miał zdjęcia i zaświadczenie, że był w armii Maczka. Ten dyplom w trzech językach to była jego chluba. Dyplom został zniszczony. Zdjęcia wziął kolega syna.
[00:10:42] Z powrotu do Polski boh. zapamiętał podróż na pace ciężarówki. Gdy auto się zatrzymało, „ruski chciał ściągnąć jeden tobołek, po prostu ukraść, ja zacząłem krzyczeć co tego, mama i tamte osoby co były szumu narobiły, on się wystraszył i zostawił ten tobołek”.
[00:11:46] Boh. w pierwszym dowodzie osobistym miał wpisane Niemcy jako miejsce urodzenia. Gdy wrócił z wojska, musiał wymienić dowód i wpisano mu NRD. Gdy w 2000 r. wyrabiał paszport, wpisano Jabel, ale bez kraju. Nigdy tego miejsca nie odwiedził, w czasach NRD nie było to możliwe.
[00:14:33] Matka wspominała, że żona bauera dobrze się do niej odnosiła. Jej mąż walczył pod Stalingradem i prawdopodobnie tam zginął. Przez pierwsze lata po wojnie mieszkano w piwnicy przy ul. Smolnej.
[00:15:38] [przerwa techniczna, wyciemnienie] [00:15:49] Gdy boh. przyjechał do Polski i zamieszkał w Warszawie, to nie mówił po polsku, choć rozumiał ten język. Musiał się szybko uczyć języka, „bo mnie dzieciarnia z podwórka kopa w dupę dawała i mnie nazywali Szkop i Hitlerjugend” – dziecięca przekora. Podejście do niemieckiego po wojnie, „ludzie uciekali od tego języka, ta propaganda jaka była”. Boh. miał inny akcent, seplenił, miał w szkole trudności z językiem polskim. Wspomnienie przepychanek z rówieśnikami. [+]
more...
less
See similar materials in the "Chronicles of Terror" testimonies database: