Bogusława Smirnowa (ur. 1938, Lwów) opowiada o losach swojej rodziny podczas II wojny światowej oraz o ukrywaniu żydowskiej dziewczynki.
[00:00:07] Autoprezentacja boh. urodzonej w 1938 r. we Lwowie.
[00:00:30] Matka, Rozalia Zaziemska, pochodziła z Kochawiny, miejsca, w którym objawiła się Matka Boska. Obecnie obraz Matki Boskiej Kochawińskiej jest w Gliwicach. Ojciec, Izydor Zaziemski, urodził się w Dubiecku, w 1918 r. walczył w obronie Lwowa. Marzył, by Lwów był polskim miastem i dlatego nie wyjechano w czasie repatriacji po wojnie. Dziadek był honorowym sędzią miasta Lwowa.
[00:01:53] Ojciec przed wojną był nauczycielem. W czasach Związku Radzieckiego był organistą w kościele św. Elżbiety. Podczas wojny matka została ciężko ranna w czasie wybuchu bomby koło kamienicy. Niemiec zaniósł ją do szpitala i tym samym uratował jej życie. Boh. poszła do pierwszej komunii w koście św. Elżbiety. Gdy kościół zamykano, zrzucono dzwony na ziemię.
[00:03:50] Mieszkano w kamienicy przy ul. Królowej Jadwigi 27. Wszyscy lokatorzy byli Polakami – marzenia, by jak najprędzej Polska wróciła do Lwowa. Boh. poszła do pierwszej klasy w polskiej szkole przy ul. Kordeckiego. W 1947 r. placówkę zamknięto i chodziła do [polskiej] szkoły nr 30 – wspomnienie polonistki [Aliny] Zabłockiej. Nauczycielka na emeryturze żyła bardzo biednie i dawni uczniowie pomagali jej. Boh. jako nauczycielka chciała się wzorować na pani Zabłockiej.
[00:06:32] Dyrektorem szkoły nr 30 był [Adam] Węgier. Stosunek uczniów do nauczycieli. Książki w języku polskim drukowano na Litwie. Wspomnienie nauczyciela [Piotra] Hausfatera. Nauczyciele mówili o polskich pisarzach, malarzach – tego w programie nie było. Klasy w szkole były liczne.
[00:08:55] Wuj był w Starobielsku i rodzina po wojnie obawiała się wywózki – spakowane walizki. W czasie nalotów chowano się w piwnicy – ostrzelanie kamienicy z samolotu [wzruszenie boh.]. W czasie okupacji spotykano się z księdzem Kiernickim – jego rola wśród Polonii po zakończeniu wojny. W czasach ZSRR rodzina chodziła do kościoła, boh. i siostra nosiły chorągwie. Dbano o zachowanie polskich tradycji.
[00:11:28] W kamienicy mieszkało dużo dzieci. Rodzice utrzymywali kontakty towarzyskie z sąsiadami. Bawiono się na podwórku, które powstało po wyburzeniu zniszczonego domu. Dzieciaki mówiły po polsku, także dzieci ukraińskie, które się razem bawiły. W święta odwiedzano się. Ojciec przebierał się za św. Mikołaja, a sąsiadka za anioła, to przebranie było tak dobre, że nie poznano jej. Księża z kościoła św. Elżbiety robili spotkania dla Polaków – reakcja dzieci na widok przebranego diabła. Po pierwszej komunii ksiądz urządził przyjęcie dla dzieci. Obecnie kościół św. Elżbiety należy do Ukraińców. W czasach władzy radzieckiej był w nim magazyn, organy wyrzucono, zniszczono też wnętrza kościoła.
[00:15:27] Przy ul. Gródeckiej były figury Matki Boskiej i Jezusa, obydwie zniszczono. W czasach sowieckich niszczono wszystkie figurki, które były na kamienicach, ale jeden z mieszkańców obronił figury na domu przy ul. Szeptyckich.
[00:17:00] Ksiądz Kiernicki, zwany „Ojczulkiem” pomagał Polakom, gromadził wokół siebie młodzież – wspólne wycieczki. Wspomnienie kazań księdza Kiernickiego w katedrze. Jemu Polonia zawdzięcza ocalenie polskiej szkoły nr 10. Ksiądz dał fundusze na popiersie Feliksa Dzierżyńskiego, które stanęło w szkole, przekazał też oryginalne dokumenty. Dzięki temu szkoły nie zamknięto – obecnie działa jeszcze jedna polska szkoła nr 24. [+]
[00:19:55] Relacje z Ukraińcami. Po wojnie, gdy część Polaków wyjechała, sąsiadka Ukrainka chciała, by rodzina boh. zostawiła mieszkanie i również wyjechała do Polski. Przejawy antypolskich postaw – wyzwiska – znaczenie słowa „przeczka”, którym znieważano Polaków. Wiele polskich zabytków zniszczono. Boh. nie chce mówić o UPA. [+]
[00:23:25] W czasie wojny mieszkano przeważnie w piwnicy. Dużo się w tym czasie modlono. Wiele sąsiednich kamienic zniszczono w czasie nalotów. Rodzice bali się wywózki na Syberię, ponieważ krewni byli w Armii Krajowej i byli Obrońcami Lwowa. Niektórych deportowano, jeden wuj był w Anglii, drugi zginął w Starobielsku. Jedną z koleżanek zabrano podczas lekcji. Uczniowie dali jej jedzenie, które przynieśli ze sobą do szkoły [wzruszenie boh.]. W kamienicy mieszkała hrabina. Jej mieszkanie spodobało się oficerowi i wywieziono ją. Po trzydziestu latach hrabina wróciła i przyszła do kamienicy. Ze starych lokatorów była tam tylko rodzina boh. i sąsiedzi, pozostali wyjechali do Polski – wiara, że „wy się wrócicie do nas, a nie my do was”. Hrabina odzyskała tylko portret rodziców i pozwolono jej zamieszkać w małym pokoiku. [+]
[00:28:50] Ojciec nie miał prawa uczyć. Pracował w kościele św. Elżbiety [jako organista], po zamknięciu kościoła był księgowym. Matka zmarła na stole operacyjnym w czasie operacji serca. Boh. nie zna za dobrze historii swoich wujków. Jeden walczył razem z ojcem w obronie Lwowa i zginął. Boh. nic nie wie o tym etapie w życiu ojca. Drugi wuj został deportowany a trzeci trafił do Starobielska. Ciotka wyjechała do Przemyśla, potem przeniosła się do Gliwic.
[00:33:48] Boh. ma siostrę Bronisławę (ur. 1936) i dwóch siostrzeńców, wszyscy „pracowali na elektronie” [?].
[00:34:54] Matka często jeździła do babci mieszkającej w Kochawinie, by przywieźć stamtąd coś do jedzenia. Pewnego dnia na stacji kolejowej w Żydaczowie ludzie zaczęli krzyczeć, że idą banderowcy i pochowali się. Matka posadziła boh. na produktach wiezionych od babci, a sama się ukryła. Przyszli jacyś ludzie i pytali boh., czemu sama siedzi na dworcu – rozmowa z banderowcem, który nie ruszył jej walizki. Potem nazywano ją „królową na walizce”. Wygląd mężczyzn, którzy weszli na dworzec. [+]
[00:40:26] Święta obchodzono razem z sąsiadami z kamienicy, choinkę i stół stawiano w korytarzu – składane życzenia. Po zakończeniu wojny z radości urządzono składkową imprezę. Gdy po wojnie w kamienicy zamieszkali Ukraińcy, oni także brali udział w świątecznych spotkaniach.
[00:42:27] W kamienicy mieszkała pani Szwajcerowa. Byli też sąsiedzi Żydzi, zabrano ich, ale udało się ukryć dziewczynkę Marysię, która była u różnych sąsiadów, a potem zamieszkała u pani Szwajcerowej i razem z nią wyjechała do Polski. [+]
[00:43:45] Represje wobec Żydów lwowskich zaczęły się w 1941 r. – egzekucje. W czasach sowieckich, nawet w latach 50., można było zostać wywiezionym na Syberię na skutek donosu. Polaków deportowano, by zabrać ich mieszkania.
[00:46:18] Żydowska dziewczynka miała 5 lat, gdy była w mieszkaniu boh. matka nie wypuszczała jej z domu. Marysia miała semickie rysy – uczesanie, które ukrywało kręcone włosy. Dziewczynki w kamienicy czesały się podobnie. Pani Wisowa była Ukrainką, ale pomagała Polakom i także ukrywała Marysię. Dziewczynkę wyprowadzano na krótkie spacery późnym wieczorem. Gdy do mieszkania przychodził ktoś obcy, Marysię chowano w łóżku w poduszkach. Marysia mieszkała w kamienicy do 1947 r., do czasu repatriacji. Kontakt z panią Szwajcerową urwał się – obawa przed listami z Polski. Po latach szukano Marysi przez Czerwony Krzyż, ale bez powodzenia. [+]
[00:51:03] Wiedziano, że Ukraińcy mordują Polaków, choć mówiono, że robią to Rosjanie. Czasem wyrzynano całe wsie, np. Czerwonogród, tam uratowało się tylko jedno dziecko. Ukraińcy mordowali także ukrywających się Żydów. Byli też życzliwi Ukraińcy, którzy pomagali Żydom.
[00:52:57] W ocenie boh. współcześni Ukraińcy są agresywni wobec Polaków. „Jest agresja, i do Polaków i do Żydów jest agresja. A teraz jeszcze więcej. Kiedy jest swoboda ta, to jeszcze więcej, jeszcze gorzej jest. Myślicie, że oni nas lubią? Ha!” – ocena współczesnej nagraniu sytuacji. „Teraz by nas z chęcią powyrzynali i powyrzucali do Polski”. Wg nowego programu, języka polskiego można uczyć tylko w klasach I-V. Wcześniej można było tłumaczyć polskie podręczniki do matematyki. Teraz nie wolno tego robić i boh. uczy matematyki z podręczników ukraińskich – rozgoryczenie, że Polska zapomniała o Polakach na Ukrainie.
[00:55:05] Na Janowskim [cmentarzu?] rozstrzeliwano Polaków i Żydów. Ludzi wywożono na egzekucje czarnymi samochodami. Niemcy łapali i rozstrzeliwali Żydów, Ukraińcy też to robili – donosy na Żydów i Polaków.
[00:57:08] Opinia na temat Ukraińców – sprawa kościoła św. Marii Magdaleny, którego władze nie chcą oddać Polakom.
[00:59:25] Niemcy uciekając ze Lwowa wywozili co mogli, np. obrazy, książki. Przyszli sowieci, którzy też kradli. Dużo zabytków ze Lwowa jest w Niemczech i w Polsce.
[01:01:55] Sowieci nie pozwalali chodzić dzieciom i młodzieży do kościoła. Gdy boh. pracowała w szkole nr 24, kazano nauczycielom w święta dyżurować w kościele i wypatrywać uczniów. Boh. powiedziała swoim uczniom, w jakich godzinach ma dyżur, wtedy mogli przyjść do kościoła. Gdy przyjmowano do pionierów i do komsomołu, boh. i siostra chorowały i nie wstąpiły do organizacji. W czasie egzaminów na Uniwersytet boh. mówiła po polsko-rosyjsku, ponieważ w domu i w szkole mówiono po polsku. Rosyjskiego uczyła się w szkole. Jeden z egzaminatorów rozumiał po polsku i pozwolił jej mówić w tym języku. Potem jako jedyna studentka nie była komsomołką i nie chodziła na zebrania.
[01:06:03] W czasach ZSRR we Lwowie działało kilka kościołów. Zamknięto kościoły św. Elżbiety, św. Marii Magdaleny, w kościele św. Anny zrobiono kasy biletowe, a potem sklep meblowy. Funkcjonowała katedra i działał ksiądz Kiernicki, był też otwarty kościół św. Antoniego.
[01:07:32] Stryj Bronisław Zaziemski był „w wojsku AK”, został złapany przez Rosjan i wywieziony do Katynia, a potem Starobielska, stąd przysłał list, że czeka go rozstrzelanie. Pisał, że go katowano. Dwa listy przynieśli do domu jacyś ludzie. Boh. chciałaby pojechać do Starobielska. Rodziny oficerów przetrzymywanych w obozie jenieckim były zagrożone wywózką, dlatego rodzice bali się – spanie na walizkach. Stryj, który został wywieziony, opowiadał w jakich warunkach jechał na Sybir, wiele osób zmarło w czasie transportu – dzielenie kawałka chleba. Po wojnie mieszkał w Anglii i czekał na powrót Lwowa do Polski. Stryj Janusz, obrońca Lwowa, spoczywa na Cmentarzu Łyczakowskim.
[01:13:10] Boh. niewiele wie o podziemiu akowskim we Lwowie. Rodzice nie mówili na ten temat – obawa przed szpiegami.
[01:14:11] Boh. urodziła się w Polsce w 1938 r., jej marzeniem jest, by Lwów był polskim miastem.
mehr...
weniger
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Mo., Di. & Fr. 8:00 - 16:00 Uhr, Mi. & Do. 8:00 - 19:30 Uhr
(+48) 22 182 24 75
Bibliothek des Pilecki-Instituts in Berlin
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
Diese Seite verwendet Cookies. Mehr Informationen
Das Archiv des Pilecki-Instituts sammelt digitalisierte Dokumente über die Schicksale polnischer Bürger*innen, die im 20. Jahrhundert unter zwei totalitären Regimes – dem deutschen und sowjetischen – gelitten haben. Es ist uns gelungen, Digitalisate von Originaldokumenten aus den Archivbeständen vieler polnischer und ausländischer Einrichtungen (u. a. des Bundesarchivs, der United Nations Archives, der britischen National Archives, der polnischen Staatsarchive) zu akquirieren. Wir bauen auf diese Art und Weise ein Wissenszentrum und gleichzeitig ein Zentrum zur komplexen Erforschung des Zweiten Weltkrieges und der doppelten Besatzung in Polen auf. Wir richten uns an Wissenschaftler*innen, Journalist*innen, Kulturschaffende, Familien der Opfer und Zeugen von Gräueltaten sowie an alle an Geschichte interessierte Personen.
Das Internetportal archiwum.instytutpileckiego.pl präsentiert unseren Bestandskatalog in vollem Umfang. Sie können darin eine Volltextsuche durchführen. Sie finden ebenfalls vollständige Beschreibungen der Objekte. Die Inhalte der einzelnen Dokumente können Sie jedoch nur in den Lesesälen der Bibliothek des Pilecki-Instituts in Warschau und Berlin einsehen. Sollten Sie Fragen zu unseren Archivbeständen und dem Internetkatalog haben, helfen Ihnen gerne unsere Mitarbeiter*innen weiter. Wenden Sie sich auch an sie, wenn Sie Archivgut mit beschränktem Zugang einsehen möchten.
Teilweise ist die Nutzung unserer Bestände, z. B. der Dokumente aus dem Bundesarchiv oder aus der Stiftung Zentrum KARTA, nur beschränkt möglich – dies hängt mit den Verträgen zwischen unserem Institut und der jeweiligen Institution zusammen. Bevor Sie vor Ort Zugang zum Inhalt der gewünschten Dokumente erhalten, erfüllen Sie bitte die erforderlichen Formalitäten in der Bibliothek und unterzeichnen die entsprechenden Erklärungsformulare. Informationen zur Nutzungsbeschränkung sind in der Benutzungsordnung der Bibliothek zu finden. Vor dem Besuch empfehlen wir Ihnen, dass Sie sich mit dem Umfang und Aufbau unserer Archiv-, Bibliotheks- und audiovisuellen Bestände sowie mit der Besucherordnung und den Nutzungsbedingungen der Sammlung vertraut machen.
Alle Personen, die unsere Bestände nutzen möchten, laden wir in den Hauptsitz des Pilecki-Instituts, ul. Sienna 82 in Warschau ein. Die Bibliothek ist montags, dienstags und freitags von 8 bis 16 Uhr und mittwochs und donnerstags von 8 bis 19.30 Uhr geöffnet. Bitte melden sie sich vor Ihrem Besuch per E-Mail: czytelnia@instytutpileckiego.pl oder telefonisch unter der Nummer (+48) 22 182 24 75 an.
In der Berliner Zweigstelle des Pilecki-Instituts befindet sich die Bibliothek am Pariser Platz 4a. Sie ist von Dienstag bis Freitag von 10.30 bis 17.30 Uhr geöffnet. Ihr Besuch ist nach vorheriger Anmeldung möglich, per E-Mail an bibliothek@pileckiinstitut.de oder telefonisch unter der Nummer (+49) 30 275 78 955.
Bitte lesen Sie unsere Datenschutzerklärung. Mit der Nutzung der Website erklären Sie sich mit ihren Bedingungen einverstanden..