Ryszard Kwiek (ur. 1937, Baranowicze) – jego ojciec był zawodowym wojskowym, pracował jako zbrojmistrz w Twierdzy Brzeskiej. Podczas kampanii wrześniowej dostał się do niewoli sowieckiej, skąd uciekł i do końca wojny działał w Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. Ryszard Kwiek w lutym 1940 roku został wraz z matką i dziadkami deportowany do Ust-Workuty. Podczas pobytu na zesłaniu jego babcia zmarła z głodu, a dziadek zginął rozszarpany przez niedźwiedzia. Jesienią 1944 Ryszard wraz z matką przeprowadzili się do Krasnodaru, skąd wiosną 1947 wrócili do Polski. W Elblągu odnaleźli ojca i tam osiedlili się. W 1957 roku Ryszard Kwiek ukończył liceum ogólnokształcące, a potem Oficerską Szkołę Wojsk Pancernych w Poznaniu, służył jako zawodowy żołnierz w 60. Pułku Czołgów w Elblągu. Na początku lat 70. ukończył zaoczne studia na wydziale budowy maszyn Politechniki Warszawskiej oraz Gdańskiej, a w latach 80. Szkołę Główną Służby Pożarniczej w Warszawie. Po zwolnieniu ze służby wojskowej rozpoczął pracę w zakładach mechanicznych Elzam-Zamech, a potem w firmie Germanischer Lloyd of Shipping [Shipbuilding], gdzie przez trzy lata był kontrolerem jakości. Na emeryturze pracował jako pilot wycieczek zagranicznych. Jest prezesem koła Związku Sybiraków.
more...
less
[00:00:10] Boh. urodził się w Baranowiczach (dziś Białoruś), gdzie krótko stacjonował pułk przeciwlotniczy jego ojca Witolda, zawodowego wojskowego w stopniu sierżanta. Mama Stanisława pochodziła z okolic Ciechanowiec [Ciechanowca] w woj. białostockim i szlachty herbowej Niemyjski-Wenert [Niemyjski-Weinert]. Boh. nie przysługuje tytuł i herb, widnieją jedynie na grobie rodziców boh. i symbolicznie dziadków, którzy umarli na Syberii.
[00:01:50] Pół roku po urodzinach boh. ojciec awansował i został przeniesiony do Brześcia w woj. nowogrodzkim. Jako zbrojmistrz w Twierdzy Brzeskiej dobrze zarabiał i rodzice kupili dom przy ul. Kasztanowej 70. W 1939 r. wybuchła wojna i ojciec, aby uniknąć deportacji rodziny, wywiózł żonę z synem do jej rodzinnego domu k. Ciechanowca.
[00:04:00] Pod koniec września [1939] ojciec przebywał z oddziałem gen. Smorawińskiego i trafił do niewoli, z której uciekł. Jego rodzina zaczęła być poszukiwana. Ktoś doniósł, że żona z synem przebywają w Ciechanowcu i w nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. do ziemiańskiego domu dziadków Niemyjskich, Bronisławy i Stanisława, weszło NKWD.
[00:06:10] Enkawudziści zabrali mamę z boh. i dziadkami, ostrzeżony wujek uniknął wywózki. Furmankami jechali na stację do Czyżewa, gdzie przez kilka dni zbierano ludzi do wagonów. Potem zaczęła się podróż na wschód. Ojciec po ucieczce z niewoli sowieckiej trafił do partyzantki ZWZ-AK, gdzie zajmował się zdobywaniem i konserwacją broni, miał ps. „Cygan”. Cygańskie powiązania nazwiska „Kwiek”.
[00:09:10] Podróż na Syberię trwała ponad miesiąc. W transporcie były głównie rodziny wojskowych, skład kierowano na północny Ural do Workuty. Po podróży koleją płynęli kilka tygodni barkami rzeką Peczorą, a następnie saniami ciągniętymi przez ciągnik.
[00:11:10] Początkowo organizacja transportów nie był tak dopracowana jak w kolejnych deportacjach. Charakterystyka deportacji w latach 1940-1941 i 1956.
[00:12:05] Transport saniami dotarł do Workuty. Opis Syberii. Wspomnienia boh. jako pilota wycieczek, w ramach których w latach 90. odbył rejsy rzekami Ob, Jenisej i Lena.
[00:14:15] Boh. trafił do obozu w części południowej – do Ust-Workuty. Polacy wycinali tam drzewa potrzebne w lokalnych kopalniach. Pierwszą grupę przyjezdnych umieszczono w barakach. Naczynia wyrabiano z kory brzozy - umieszczone z wodą pod nogami pryczy chroniły przed licznymi insektami.
[00:16:30] Boh. był w baraku z mamą i dziadkami. Mama poszła do pracy w tajdze, za pracę dostawała 300-500 gram chleba. Babcia niebawem umarła z głodu. Dziadek zginął zaatakowany i zjedzony przez niedźwiedzia. [++]
[00:19:00] Dziadków pochowano w Workucie. Groby sybirackie były wysokie - usypywane zimą, oraz niskie - dla chowanych w okresie roztopów. Wspomnienie późniejszej wizyty na cmentarzu polskim w Workucie. Upamiętnienie przez boh. dziadków napisem na nagrobku rodziców w Elblągu przy ul. Agrykola.
[00:22:00] Życie codzienne w Workucie. Gotowano zupy z huby, próbowano sadzić warzywa. Mama odłożyła 100 rubli, które zainwestowała w „obligacje pomocy wojskowej dla Związku Radzieckiego”, chciała się wydostać z Rosji. W obozie umarło dużo ludzi. Historia konia, którym na kontrolę przyjechał inspektor rosyjski – koń zniknął całkowicie „z kośćmi, kopytami”. [+]
[00:25:35] Polacy w Workucie nic nie wiedzieli o Armii Andersa. Dotarły do nich dopiero informacje o końcu wojny i Armii Berlinga. Powstał Związek Patriotów Polskich sterowany przez Stalina. Dzięki 100-rublowej „pomocy” mama dostała się z synem na transport do Krasnodaru, był przełom lata i jesieni 1944.
[00:28:00] W Krasnodarze Polacy mogli wybudować sobie domy. Budulcem były „krowie odchody uformowane w cegły”. Mama wybudowała chatkę krytą słomą i zaczęła pracę w mleczarni, a potem w świniarni, dzięki temu miała dostęp do żywności. Boh. poszedł do szkoły, miał zdolności matematyczne. Odkrycie roweru.
[00:30:10] W Krasnodarze chleb pieczono z kukurydzy. Można było kraść żywność i panował dobry klimat w porównaniu z Workutą. Wyjadanie przez boh. mlecznego pokarmu ze „świniarników”, do których wchodził przez dach. Ziemniaki ze skwarkami zjedzone w 1947 r. po przyjeździe do Polski.
[00:32:40] Pobyt w Krasnodarze od jesieni 1944 do 1946. Powrót z mamą do Polski wiosną 1947. Przyjazd do wuja do Ciechanowca.
[00:34:20] Ojciec boh. po wojnie ujawnił się i został zamknięty przez UB. Przetrzymywano go w Białymstoku, potem w Elblągu. Mama odnalazła go i pojechała za mężem. Wolne mieszkania poniemieckie na ul. Traugutta w Elblągu. Po roku ojca zwolnili, ale nie przestano go nękać.
[00:36:00] Boh. w wieku 11 lat poszedł do szkoły podstawowej, miał rosyjski akcent. Ukończył liceum ogólnokształcące w Elblągu i wieczorowo studia na Politechnice Warszawskiej (Wydział Budowy Maszyn, dział konstrukcji), Gdańskiej (Wydz. Budowy Maszyn, dział technologii) oraz Szkołę Główną Służby Pożarniczej w Warszawie. W międzyczasie pracował jako zawodowy żołnierz w stopniu majora w 60. Pułku Czołgów w Elblągu.
[00:38:20] Zafascynowany katastrofą „Titanica”, zaczął pisać po angielsku pracę doktorancką o „temperaturze kruchego pękania”. Pracy nie ukończył. Stopnie boh. w służbie pożarniczej, do której wstąpił po wojsku. Bunt elewów w szkole pożarniczej w stanie wojennym i wydalenie ich z uczelni. Boh. przyjęto powtórnie, dojeżdżał z Elbląga.
[00:40:45] Będąc już w cywilu boh. zaczął pracę w zakładach mechanicznych Elzam-Zamech, a potem w firmie Germanischer Llyod of Shipping [Shipbuilding], gdzie przez 3 lata był kontrolerem jakości. Jego dział wykonywał prześwietlenia radiologiczne izotopem irydu.
[00:42:40] Po 43 latach pracy zawodowej zaczął jeździć na wycieczki jako pilot/przewodnik, głównie do Rosji i Niemiec. Wspomnienia tras wycieczek.
[00:44:00] W transporcie z Czyżewa do Workuty warunki sanitarne powodowały, że ludzie umierali w drodze, szczególnie starcy i dzieci. Matka boh. umarła w 1976 r. Opowiadała, jak matki wyrzucały martwe dzieci na śnieg. Dochodziło do samobójstw, szczególnie młodych kobiet.
[00:49:00] Ze wspomnień innych boh. wie, że w Kazachstanie był łagodniejszy klimat i zesłańcy mieli kontakt z miejscowymi więc było łatwiej zdobyć jedzenie. Skrajnie nieprawdziwe przedstawienie syberyjskiego zesłańca w filmie „Czterej pancerni i pies”.
[00:50:00] Na Syberii boh. był z mamą ok. 7 lat. Mama nigdy nie zachorowała i mogła pracować, dzięki czemu boh. przeżył. Transport i insekty na Syberii.
[00:53:00] Porównanie warunków w Krasnodarze i na Workucie, gdzie na początku zsyłki dziadkowie z mamą zbierali się wieczorami i płakali modląc się o przeżycie. Mama płakała po latach na samo wspomnienie Workuty.
[00:56:00] Życie w Elblągu po powrocie ze zsyłki wydawało się rajem - wszystko wydawało się dostępne. Boh. miał 10 lat, kiedy pierwszy raz zjadł cukierka. W szkole z powodu akcentu wołano na niego „rusek”. Ponieważ lubił się bić, z czasem dano mu spokój. Jako młody chłopak nie rozumiał realiów politycznych PRL. Problemy ojca z władzami i inwigilacja.
[00:58:30] W czasie wyborów w 1947 r. ktoś napisał na drzwiach domu rodziców „3xTak 18x Nie” i ojca aresztowano. Później musiał ścierać napis. Kiedyś dał boh. do spalenia portret Piłsudskiego. Zmiana świadomości politycznej boh. wraz z wiekiem.
[01:03:20] W liceum na ul. Pocztowej zaczęły tworzyć się nieformalne grupy oporu i boh. nawiązał z nimi kontakt. Stanął w obronie chłopców, których relegowano ze szkoły. Zatrzymanie na SB i noc w areszcie.
[01:05:50] Nauczyciel matematyki zagroził boh. poprawką w klasie maturalnej, jeśli ten nie „uspokoi” się ze swoimi poglądami.
[01:06:50] Po ukończeniu liceum w 1957 r. boh. złożył podanie do Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Dostał się na studia medyczne, ale po półtora roku chciał się przenieść z wojskowej uczelni na medycynę do Gdańska. Dostał powołanie do wojska i skończył szkołę oficerską wojsk pancernych we Wrocławiu.
[01:09:30] W trakcie pracy w Straży Pożarnej wprowadzono stan wojenny. Boh. dostał cztery karty powołania z różnych instytucji. Wojska z terenu Elbląga przerzucano początkowo pod Warszawę, więc boh. zaszył się w domu na 3 dni i nie ujawniał. Kiedy się zgłosił na wezwanie ze Straży, zostawiono go w Elblągu.
[01:11:30] Kiedy powstała „Solidarność”, boh. wysłano do Stoczni Gdańskiej, aby zorientował się w sytuacji. Po drodze zatrzymała go MO i zaatakowany, musiał poprosić jadącą z nim drużynę strażacką o wparcie. W Stoczni posądzono go, że jest kapusiem. Straż Pożarna „była rygorystyczna”, „lepiej się było nie wychylać”. W Straży nie było „Solidarności”.
[01:14:00] Kiedy w straży boh. miał służbę oficera dyżurnego, dostał wezwanie z komitetu, aby zdjąć hasło zawieszone na drzewie w okolicy szpitala. Odmówił wykonania rozkazu, bo uznał, że „wozy strażackie nie są do ściągania haseł z drzew”. Dostał upomnienie. Negatywne wspomnienia boh. związane z „Solidarnością”.
[01:15:30] Dyżurka firmy Germanischer Lloyd of Shipping była obklejona hasłami „Solidarności”, boh. tłumaczył Niemcom genezę powstania związku. Niemcy chcieli, aby firma była apolityczna i kazali boh. usunąć naklejki, co sprowadziło na niego antagonizm załogi. Boh. nie należał do „S”, jego pracownicy należeli, a boh. „udawał, że o niczym nie wie”.
[01:17:00] Boh. był w Straży Pożarnej w Elblągu kwatermistrzem, obowiązki boh. Ulubione przedmioty boh. w szkole pożarniczej.
[01:19:30] [Boh. czyta wiersz kultywujący pamięć i etos Sybiraków]
[01:20:55] W dorosłym życiu zawodowym pobyt na Syberii był tematem tabu. Po 1988 r. reaktywowano Związek Sybiraków, ale nawet wtedy boh. też się nie obnosił ze swoim doświadczeniem zsyłki. Dopiero z czasem nabrał odwagi mówienia o zesłaniu. Boh. jest prezesem 1 Koła Sybiraków. Opis działalności koła i historia jego członków.
more...
less
Prosimy o zapoznanie się z naszymi zaleceniami dotyczącymi sporządzania opisu bibliograficznego i cytowania dokumentów zgromadzonych w Archiwum Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego
w tym miejscu.
The library of the Pilecki Institute
ul. Sienna 82, 00-815 Warszawa
Monday Tuesday and Friday, 8:00 - 16:00, Wednesday and Thursday 8:00 - 19:30
(+48) 22 182 24 75
The library of the Berlin branch of the Pilecki Institute
Pariser Platz 4a, 00-123 Berlin
Pon. - Pt. 10:30 - 17:30
(+49) 30 275 78 955
This page uses 'cookies'. More information
Ever since it was established, the Witold Pilecki Institute of Solidarity and Valor has been collecting and sharing documents that present the multiple historical facets of the last century. Many of them were previously split up, lost, or forgotten. Some were held in archives on other continents. To facilitate research, we have created an innovative digital archive that enables easy access to the source material. We are striving to gather as many archives as possible in one place. As a result, it takes little more than a few clicks to learn about the history of Poland and its citizens in the 20th century.
The Institute’s website contains a description of the collections available in the reading room as well as the necessary information to plan a visit. The documents themselves are only available in the Institute’s reading room, a public space where material is available free of charge to researchers and anyone interested in the topics collected there. The reading room also offers a friendly environment for quiet work.
The materials are obtained from institutions, public archives, both domestic and international social organizations, as well as from private individuals. The collections are constantly being expanded. A full-text search engine that searches both the content of the documents and their metadata allows the user to reach the desired source with ease. Another way to navigate the accumulated resources is to search according to the archival institutions from which they originate and which contain hierarchically arranged fonds and files.
Most of the archival materials are in open access on computers in the reading room. Some of our collections, e.g. from the Bundesarchiv, are subject to the restrictions on availability resulting from agreements between the Institute and the institutions which transfer them. An appropriate declaration must be signed upon arrival at the reading room in order to gain immediate access to these documents.
Before your visit, we recommend familiarizing yourself with the scope and structure of our archival, library and audio-visual resources, as well as with the regulations for visiting and using the collections.
Everyone interested in using our collections is invited to the seat of the Pilecki Institute at 82 Sienna Street in Warsaw. The library is open from 8–16 on Mondays, Tuesdays and Fridays and from 8–19.30 on Wednesdays and Thursdays. An appointment must be made in advance by emailing czytelnia@instytutpileckiego.pl or calling (+48) 22 182 24 75.
Please read the privacy policy. Using the website is a declaration of an acceptance of its terms.