Paradowska Alicja Maria cz. 2
Alicja Maria Paradowska (ur. 1928, Warszawa) mieszkała w kamienicy przy ulicy Okopowej 53, tuż obok muru getta. Wspomina przedwojenne czasy i przyjazne współżycie w miejscową ludnością żydowską. Po wkroczeniu Niemców i powstaniu getta, mieszkańcy jej bloku (były w nim 153 mieszkania) zaangażowali się w przemyt zboża za mury getta. Organizatorem tego przemytu był niejaki Mieczysław (ps. "Mietos"), 27-letni wykształcony człowiek, władający świetnie językiem niemieckim. Zagadywał i przekupywał wartowników niemieckich, dzięki czemu można było przerzucać worki zboża przez mur. Niestety Niemcy wpadli na ślad tej działalności i aresztowali wielu mieszkańców bloku. Sam "Mietos" został zastrzelony przez Niemców na kilka dni przed własnym ślubem.
more...
less
[00:00:04] Po wypadku boh. przestała chodzić do szkoły. Dowiedziano się, że w budynku [Okopowa 53] ktoś działa i jest dostarczane zboże do getta. Brat się tym zainteresował. Pracował w tamtym czasie w fabryce wyrobów cukierniczych przy Żelaznej. W dzień był zajęty, więc matka i boh. przynosiła do domu zboże. Kupowano je od rolników, którzy wyrzucali je z pociągów w okolicach dworca Śródmieście.
[00:01:24] Nocami zboże podawano do getta. Sąsiad z piętra, Mieczysław ps. „Mietos”, znał niemiecki – przekupienie niemieckich wartowników. W kamienicy była ponad setka mieszkań, połowa lokatorów handlowała z gettem. Nocą na dany sygnał grupa szła pod mur getta na ul. Niskiej – przekazywanie worków ze zbożem. Potem ktoś wchodził do getta i przynosił stamtąd pieniądze. [+]
[00:04:27] Działalność trwała kilka miesięcy. Niemcy wpadli na trop grupy. Pewnej nocy zatrzymano brata, który musiał przyprowadzić Niemców do mieszkania – zachowanie matki. Na sznurku pod sufitem wisiały tekturowe zabawki-modele, np. samoloty z niemieckimi oznaczeniami, klejone przez brata. Po wyjściu Niemców „to myśmy skapucieli”. [+]
[00:07:28] Jedni z sąsiadów nie handlowali z gettem, ale handlowali na Kercelaku – powody zabrania chłopaka do Oświęcimia, gdzie niedługo potem zmarł. Aresztowano wtedy kilka osób z budynku.
[00:09:05] Handel z gettem nadal trwał. Pewnego dnia „Mietos” został zastrzelony, wiedziała to matka boh. Znajomy został zabity na kilka dni przed swoim ślubem. Pewnego dnia pod mur przy Niskiej trafiła koleżanka boh. Leokadia Pawłowska. To ona przeniosła pieniądze z getta. Gdy zeskoczyła z muru, nadszedł patrol. Niemcy skopali dziewczynę i przerzucili przez mur na teren getta. Żydzi opiekowali się nią przez dwa tygodnie. Stan koleżanki po jej powrocie do domu. [+]
more...
less
See similar materials in the "Chronicles of Terror" testimonies database: